Strona 1 z 2

Jak przechowywać genealogie

: ndz 21 sie 2022, 16:31
autor: lewmar77
Czesc
Jak Wy Drodzy Forumowicze przechowujecie swoją genealogie ?
Chodzi o taka która spisana jest na kartkach papieru. A papier wiadomo że wiecznie istniał nie bedzie. Gdzie to przechowujecie ?
Pozdrawiam
Lewandowski Marek

Jak przechowywać genealogie

: ndz 21 sie 2022, 19:27
autor: Ścibor_Grażyna
Dzień dobry.

Atrament, którego używali księża do wpisów w księgach metrykalnych, przetrwały wieki. Widzimy to podczas kwerend w archiwach, czy na plebanii. Wszystko jest czytelne (pomijam charakter pisma w kwestii czytelności).
Zastanawiałam się kiedyś jak długo przetrwają wydruki z drukarek komputerowych i czy będą czytelne po 100-tu, 200-tu i więcej latach. Nie wiem...

Póki co, swoje opracowania genealogiczne spisuję w komputerze, i robię wydruki. Mam więc dwie wersje: elektroniczną i papierową. Osobiście wolę wersję papierową...

Pozdrawiam.
Grażyna Ścibor

: wt 23 sie 2022, 12:38
autor: Hermanos
Czołem,

w moim przypadku też jest to wersja papierowa (wydruki + drzewo na brystolu) i elektroniczna, ale nie odpowiadają sobie 1:1.

Papiery mam podzielone na 10 segregatorów: 1 na stare dokumenty, 1 dla najbliższych przodków do pradziadków włącznie i pozostałe 8 dla każdej pary prapradziadków (i wzwyż) po jednym.

Każdy segregator z przodkami podzielony jest przekładkami na poszczególne rodziny a dla każdej rodziny wpięta jest karta rodziny oraz wydruki wszystkich metryk. Oczywiście czasami w miarę potrzeb dopinam też inne informacje.


Cyfrowo dane trzymam na dysku zewnętrznym z podziałem na foldery:
akta metrykalne (skany metryk całych wsi),
metryki rodzinne (wszystkie metryki moich przodków opisane "Nazwisko_Imię_Data_Typ", np. "Chorchos_Jan_1773_ŚL",
skany dokumentów,
zdjęcia

i pewnie jeszcze kilka mniejszych folderów z jakimiś informacjami.

: wt 23 sie 2022, 14:44
autor: Czupryna01
Jak jest czas to, można też poczekać na sztuczną inteligencje, która przeczyta wszystkie metryki i inne źródła, utworzy i zinterpretuje połączenia genealogiczne między ludźmi. Na pewno będą miejsca „brak danych”, czy „wiarygodność na xx %”. Z pewnością wcześniej, w fazie rozruchowej, zarejestruje się incognito tu na naszym portalu. A może już jest? Czasami, serio, jestem pełen podziwu dla wiedzy i umiejętności autorów w niektórych postach
Pozdrowienia, Romuald

: wt 23 sie 2022, 16:00
autor: w3w
Czupryna01 pisze:Jak jest czas to, można też poczekać na sztuczną inteligencje, która przeczyta wszystkie metryki i inne źródła, utworzy i zinterpretuje połączenia genealogiczne między ludźmi.
Nie sądzę by nadeszło to szybko, jako że owa "sztuczna inteligencja" ma wciąż problemy z odczytaniem nawet zwykłego druku w gazetach, a co dopiero z interpretacją zawartej w nim treści.

Oto przykład zoceerowania tekstu na jaki niedawno trafiłem w bibliotece cyfrowej:
"fpodDŁiało5.7.).t'-umi,cg-l.j'stującatldJat25.
111Prz.ed1\j
cgipKUjiałk"miełMIYpoI'euic
z.uitonejtui(?!<\tpilk?lp,4-5'lakor?ęc,pa-
(HUYtmk;'}-I.UO.Ch-i.'łF'Y11i\-hy
w-ar-łak".
wyran::!.,.f\i.?".gil-ł-!ii?1.z;aYJb?ienill.rnido
w1.1St?11'?daw:iZ.C1.(1tłt'tH\'!CS('II.
6i?n_GIPSIARNI
"
Nawiasem mówiąc ten przykład doskonale pokazuje jak złudne jest przekonanie, iż przez "szukaj" w bibliotekach cyfrowych znajduje się wszystkie wzmianki np. o interesującym nas nazwisku czy miejscowości. Niedawna kwerenda pokazała mi, że wciąż większość takich treści jest poza wyszukiwarkami, ze względu na powszechną słabą jakość OCR.
Dodatkowo wciąż wiele tekstów w bibliotekach cyfrowych ma formę graficzną, więc siłą rzeczy wyszukiwarki nie widzą ich treści.

Wojciech

: wt 23 sie 2022, 16:09
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Tego nie wiemy. Wiemy, że wbudowane w serwis nie widzą tego co nie ma dołączonej warstwy tekstowej, ale inne ..kto to może wiedzieć?:)
Co innego możemy za to podejrzewać (ze skłonności użytkowników do angażowania się w prace) - bez wymuszenia typu "pokaż pojazdy zanim będziesz mógł przejść dalej" - nakarmienie hipotetycznej SI (czy prościej - nawet OCRa) nie będzie raczej możliwe.
od SI oczekiwałbym więcej niż wykrycie i ew. przetłumaczenie tekstu z pliku graficznego. Odnalezienie (w tym nieoczywistych) związków pomiędzy tymi plikami:)

: wt 23 sie 2022, 20:30
autor: slawek_krakow
AI zajmująca się generowaniem drzew genealogicznych? Czas się chyba pakować...

: wt 23 sie 2022, 20:36
autor: Sroczyński_Włodzimierz
generowanie drzew to najmniejszy problem i częściowo rozwiązany - często na poziomie gdzie znacząca część użytkowników n\danego rozwiązania jest zadowolona (smart match:)

identyfikowanie źródeł, ich rozpoznawanie, łączenie, proponowanie! nawet (a może przede wszystkim) tych nieoczywistych, nie występujących w opracowaniach.. w końcu "I" :)

: wt 23 sie 2022, 20:46
autor: slawek_krakow
Nie namówisz mnie. Znam możliwości AI. Żyjemy w takich czasach, że nigdy nie miałbym pewności czy aby część tych źródeł nie jest dziełem samej AI. Oczywiście piszę to będąc w pełni świadomym, że prawdopodobnie spora część "tradycyjnych" źródeł również jest fejkowa;)

: wt 23 sie 2022, 20:56
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Ależ Cię nie namawiam. To raczej przewidywanie na podstawie obserwacji niż koncert życzeń. Jeśli na takie chłamowate zdecydowanie nieAI rozwiązania jest masa chętnych, to jeśli naprawdę by coś wnosiły to sukces mierzony popularnością - prawie pewny. To jak z proponowaną przez duża niższego rzędu AI drogą w autonawigacji.

A czy znamy możliwości dzisiejszej? Myślę, że nie, przynajmniej ja nie znam. Sądzę, że nie mamy dostępu do tego co produkowała "AI" parę lat temu, a co dziś jest osiągalne - może dowiemy się o strzępku za jakiś czas.

Jako uzupełnienie "może dowiemy się za jakiś czas".
Ciekawa koncepcja dowiadywania się (fragmentu) i szacowania "czego nie wiemy" - Jednorożce Dragana. Może wejdzie jako nazwa techniki OSINTowej
https://www.youtube.com/watch?v=zzPwTJGBLOc

: sob 27 sie 2022, 19:03
autor: Markowski_Maciej
Automatyczne rozczytanie ksiąg metrykalnych i ich zindeksowanie jest już możliwe technicznie. Wystarczy, że znajdzie się jakiś pasjonat stosunkowo biegły w dziedzinie karmienia SI i te czytelniejsze księgi mogą być zrobione.
Nie będzie to takie doskonałe jak robione przez wielu naszych ekspertów i tuzów indeksowania, ale niewątpliwie SI mogłaby mocno popchnąć sprawy. Jeśli chodzi o poziom wiedzy, to myślę, że nawet mogłaby być jakaś praca licencjacka, może magisterka.
Jednak jak Włodek napisał, w tym co robimy, chodzi o coś znacznie, znacznie więcej.

: sob 27 sie 2022, 20:36
autor: w3w
Markowski_Maciej pisze:Automatyczne rozczytanie ksiąg metrykalnych i ich zindeksowanie jest już możliwe technicznie. Wystarczy, że znajdzie się jakiś pasjonat stosunkowo biegły w dziedzinie karmienia SI i te czytelniejsze księgi mogą być zrobione.
Nie będzie to takie doskonałe jak robione przez wielu naszych ekspertów i tuzów indeksowania, ale niewątpliwie SI mogłaby mocno popchnąć sprawy. Jeśli chodzi o poziom wiedzy, to myślę, że nawet mogłaby być jakaś praca licencjacka, może magisterka.
Mówi Pan że "automatyczne rozczytanie ksiąg metrykalnych i ich zindeksowanie" jest tak proste?

to czemu w bibliotekach cyfrowych wciąż nie radzą sobie z pismem drukowanym i czasem tekst z gazety tak wygląda:
"fpodDŁiało5.7.).t'-umi,cg-l.j'stującatldJat25.
111Prz.ed1\j
cgipKUjiałk"miełMIYpoI'euic
z.uitonejtui(?!<\tpilk?lp,4-5'lakor?ęc,pa-
(HUYtmk;'}-I.UO.Ch-i.'łF'Y11i\-hy
w-ar-łak".
wyran::!.,.f\i.?".gil-ł-!ii?1.z;aYJb?ienill.rnido
w1.1St?11'?daw:iZ.C1.(1tłt'tH\'!CS('II.
6i?n_GIPSIARNI"
Dodam, że to co o jednym nazwisku znalazłem przeglądając gazety "na piechotę", to było jakoś dwa razy tyle co odczytały poprawnie biblioteki cyfrowe. Większość znalezionych w ten sposób wzmianek z tym nazwiskiem, w wersji tekstowej bibliotek cyfrowych miała inne brzmienie, obok takich zmian jak np. zamiast "o" odczytanie przez biblioteki jako "u", czy "e", albo "a", liczne były "krzaczki" jak w przykładzie wyżej.

Gdybym opierał się tylko na rezultatach jakie pokazały mi wyszukiwarki bibliotek cyfrowych opierające się na tym jak one "rozczytały" teksty, to umknęłyby mi najważniejsze informacje dotyczące tej osoby, w tym jej nekrologi, bo biblioteki cyfrowe tak "rozczytały" te gazety, że nie zobaczyły tam tego nazwiska.

Wojciech

: sob 27 sie 2022, 21:32
autor: Markowski_Maciej
W bibliotekach cyfrowych skanują niezbyt dokładnie, używają kiepskich programów OCR. Na przykład gdy gazeta jest w dwu językach, nie przełącza się na rozpoznawanie drugiego języka.
Proszę spojrzeć na indeksy genealogyindeksera. Używa się tam np. OCRa nauczonego tzw. niemieckiego gotyku.
Na przykład ze Kurjerem Warszawskim radzę sobie tak, że są skany także w UW i UJ. Przeszukuję więc Polonę UJ i Crispę.
NB. Crispa to kolejna porażka bibliotekarzy.
To, że maluchem trudno jest jeździć ponad 100 km/h nie oznacza, że nie da się samochodem jechać 200 km/h. Są też samochody przekraczające 300 km/h.

: sob 27 sie 2022, 21:40
autor: w3w
Markowski_Maciej pisze:W bibliotekach cyfrowych skanują niezbyt dokładnie, używają kiepskich programów OCR. Na przykład gdy gazeta jest w dwu językach, nie przełącza się na rozpoznawanie drugiego języka.
Mówi Pan że "W bibliotekach cyfrowych skanują niezbyt dokładnie". Może Pan wyjaśnić co to znaczy?

"używają kiepskich programów OCR" - a jaka instytucja w Polsce używa nie kiepskich? Jest w tym jakaś biblioteka?
Wygląda na to że Google też używają kiepskich programów OCR, bo wiele dawnych polskich publikacji ma podobną jakość "rozczytania" jak w polonie.
Markowski_Maciej pisze:NB. Crispa to kolejna porażka bibliotekarzy.
Zechciałby Pan napisać dlaczego? Bo w czasie kwerend to ona zwykle okazywała się najlepszą.

Wojciech

: sob 27 sie 2022, 21:53
autor: Michał_Bąbol
Dobry wieczór,

To i ja dorzucę swoje trzy grosze. Stworzenie graficznego obrazu tablicy pokrewieństwa jest akurat najprostszą sprawą, ponieważ pozwala zobrazować żmudnie zbierane przez nas informacje. Mam taką praktykę, że jeśli dodaję do swojego drzewa nową osobę wraz z datą (ślubu, zgonu czy zawarcia małżeństwa), wprowadzam najpierw tę daną do formularzu w Excelu, którego nazywam Wykazem zmian. Podaję tam imię i nazwisko osoby, zdarzenie wraz z datą, a przede wszystkim źródło pochodzenia informacji.
Jeśli chodzi o różnego rodzaju dokumenty rodzinne (tak najogólniej rzecz biorąc - zarówno posiadane oryginały jak i wszelkie kopie), stworzyłem inwentarz domowego archiwum, gdzie poszczególne dokumenty są przydzielone do konkretnej kolekcji. Również i ten plik jest przechowywany przeze mnie w formie Excela.
Kolejną kategorią są zdjęcia, których kolekcje mają także swój inwentarz, wraz z odpowiednią sygnaturą i opisem. Dodam jeszcze, że wszelkie materiały archiwalne są przechowywane w osobnych teczkach. Na wierzchu każdej znaleźć można fragment inwentarza, który wyszczególnia przechowywane w niej akta.
Część dokumentów z teczek mam z różnych powodów poskanowane, struktura uporządkowania plików na dysku jest taka sama jak w moim domowym archiwum.
Osobną częścią są dokumenty, których fotografie wykonywałem podczas moich wizyt w archiwach - w tym przypadku konkretne jednostki opracowuję, to znaczy opisuję skrótowo ich zawartość oraz informacje, które można w niej znaleźć. Ich zdjęcia umieszczam w odpowiednim folderze, opracowane pliki Word w innym. Wydruki z kolei w odpowiedniej teczce. W inwentarzu zaznaczam sygnaturę tej jednostki w konkretnym archiwum - tak, by można było do niej dotrzeć w razie potrzeby :)
Osobną kategorią jest dokumentacja "bieżąca", czyli związana z prowadzonymi badaniami (zlecenia kwerend, maile wymieniane z różnymi instytucjami). Znajdują się one w odpowiedniej teczce, na wierzchu której znaleźć można wykaz spraw.
Podsumowując staram się raczej robić tak, żeby ułatwić sobie dotarcie do konkretnej informacji. Z kolei wszystkie zgromadzone źródła będą mi służyć do spisywania konkretnych historii konkretnych rodzin :D

Lata zabawy z genealogią uświadomiły mi, że tworzenie drzewa to nie wszystko, informacje muszą być uporządkowane w jakiś sposób, byśmy nie pogubili się w ich gąszczu, a w razie czego dotarli do źródeł ich pochodzenia.