Kłopot językowy z genealogicznym określeniem.
: sob 15 sty 2011, 19:05
Mam do rozwiązania rebus językowy i nawet trudno powiedzieć w jakim to jest języku.
Otóż trafiłem na zapiskę z 1402 roku pisaną przez Krzyżaków. Mniejsza o co w niej chodzi, bo dotyczy spraw gospodarczych.
Bardziej interesuje mnie użyty zwrot wskazujący na stopień pokrewieństwa pomiędzy występującymi tam osobami.
Całość pisana jest po niemiecku z wtrąceniami łacińskimi. Obawiam się, że interesujący mnie fragment moze być z kolei kompilacją polsko-niemiecką.
Może ktoś ma na to pomysł?
Oto schemat zapisu:
(Osoba A) und (osoba B), syn bruder, tenentur .... itd.
Chodzi o określenie: "syn bruder". Jak to tłumaczyć? Kim A jest dla B ?
Co do poprawności odczytu nie mam wątpliwości, bowiem przytoczone są trzy próby odczytu i róznice dotyczą daldszej części tekstu, którą tu pomijam, jako nieistotną.
Zamieszczam ten problem na dwóch forach licząc, że może ktoś wpadnie na pomysł, jak to rozumieć?
Pozdrawiam serdecznie
Waldemar Fronczak
Otóż trafiłem na zapiskę z 1402 roku pisaną przez Krzyżaków. Mniejsza o co w niej chodzi, bo dotyczy spraw gospodarczych.
Bardziej interesuje mnie użyty zwrot wskazujący na stopień pokrewieństwa pomiędzy występującymi tam osobami.
Całość pisana jest po niemiecku z wtrąceniami łacińskimi. Obawiam się, że interesujący mnie fragment moze być z kolei kompilacją polsko-niemiecką.
Może ktoś ma na to pomysł?
Oto schemat zapisu:
(Osoba A) und (osoba B), syn bruder, tenentur .... itd.
Chodzi o określenie: "syn bruder". Jak to tłumaczyć? Kim A jest dla B ?
Co do poprawności odczytu nie mam wątpliwości, bowiem przytoczone są trzy próby odczytu i róznice dotyczą daldszej części tekstu, którą tu pomijam, jako nieistotną.
Zamieszczam ten problem na dwóch forach licząc, że może ktoś wpadnie na pomysł, jak to rozumieć?
Pozdrawiam serdecznie
Waldemar Fronczak