Strona 1 z 2

Różnica w datach urodzenia, początek 20 wieku

: wt 29 sie 2023, 17:14
autor: iamdamian
Witam, męczy mnie sprawa z różnicą dat urodzenia mianowicie na grobie jest 5 marca 1903r. a w akcie urodzenia 26 marca, miejscowość, rok, imię i nazwisko zgadza się, imion rodziców nie znam, ponieważ starsza część rodziny nie żyje albo nie pamięta, co zrobić w takiej sytuacji i czy ktoś z was miał taki sam problem, dodam jeszcze że nazwisko "Zaleśna" było dość rzadkie w tej okolicy.

: wt 29 sie 2023, 17:39
autor: Sroczyński_Włodzimierz
"co zrobić w takiej sytuacji ?"
a co jest Twoim celem?

Różnica w datach urodzenia, początek 20 wieku

: wt 29 sie 2023, 18:09
autor: pstrzel
Nie wiem co poradzić, ale u mnie jest siostra babci gdzie rokiem urodzenia na jej nagrobku jest 1902. Informacje z aktu chrztu wykazują niewątpliwie, że urodziła się w 1904. Mało, urodziła się z drugiej żony pradziadka tak jak moja babcia, nie z pierwszej. Moja babcia zawsze uważała ją za siostrę przyrodnią. Kto wie skąd taka legenda?

Re: Różnica w datach urodzenia, początek 20 wieku

: wt 29 sie 2023, 19:06
autor: Krystyna.waw
iamdamian pisze:co zrobić w takiej sytuacji
Wymienić tablicę na grobie.
imion rodziców nie znam, ponieważ starsza część rodziny nie żyje albo nie pamięta
Możesz sprawdzić w akcie urodzenia (zgonu, ślubu) dane rodziców

Piotr, jaka legenda?

Re: Różnica w datach urodzenia, początek 20 wieku

: wt 29 sie 2023, 19:22
autor: pstrzel
Krystyno,
Może źle się wyraziłem, ale chodzi jedynie o to, że babcia uważała swoją rodzoną siostrę za przyrodnią z jakiegoś powodu. Data na grobie potwierdza, że krewni którzy ja pochowali również tak uważali.

Różnica w datach urodzenia, początek 20 wieku

: wt 29 sie 2023, 19:29
autor: janusz59
Przepisy wymagały niezwłocznego zgłoszenia narodzin . Co działo się , gdy przyniesiono dziecko do chrztu trochę później . Albo rodzina skłamała, albo ksiądz sam wpisał późniejszą datę . Ale w tradycji rodzinnej była prawidłowa data. Bardzo rzadko spotykam termin chrztu oddalony o więcej niż dwa dni od urodzenia . W rodzinach szlacheckich lub mieszczańskich chrzczono dzieci roczne lub nawet starsze. Mój tata wg babci urodził się 28 stycznia 1932 i on też tak uważał i miał taką datę w starszych dokumentach . W latach sześćdziesiątych przy wymianie dowodów osobistych okazało się , że ma w akcie (z parafii, bo to dawna Kongresówka) wpisane 30 stycznia i takiej daty używał do śmierci. Chrzczony był w święto Ofiarowania (2 lutego). Myślę , że odstęp 28 stycznia -2 lutego był za duży i ksiądz o dwa dni skrócił.

Pozdrawiam
Janusz

: wt 29 sie 2023, 19:33
autor: Sroczyński_Włodzimierz
"Za duży" w stosunku do...?

Re: Różnica w datach urodzenia, początek 20 wieku

: wt 29 sie 2023, 19:35
autor: Maślanek_Joanna
Wracając do początkowego pytania: tego typu różnice nie są niczym dziwnym. Ja bym przyjęła za prawdziwą datę z aktu.
Dla porównania ja mam prapradziadka, który umarł w Warszawie w 1911 roku i w akcie zgonu ma napisane, że żył 60 lat (prawda), a w nekrologu oraz na grobie ma napisane "żył lat 64".
Pozdrawiam
Joanna

Re: Różnica w datach urodzenia, początek 20 wieku

: wt 29 sie 2023, 20:19
autor: Krystyna.waw
pstrzel pisze:Krystyno,
babcia uważała swoją rodzoną siostrę za przyrodnią z jakiegoś powodu. Data na grobie potwierdza, że krewni którzy ja pochowali również tak uważali.
Nie wszystko da się wyjaśnić.
W mojej dalszej rodzinie w połowie XIX wieku mąż był chory psychicznie, z gazet wiem, że ubezwłasnowolniony. Zmarł bezpotomnie, zachował się bardzo obszerny, dokładny testament i akta sprawy spadkowej.
Z innych dokumentów: 3 lata przed jego śmiercią żona rodzi dziecko (w akcie jest że nieślubne).
Potem pojawia się jeszcze 4 czy 5. Wszystkie zostały adoptowane przez naturalnego ojca w 1917.

Re: Różnica w datach urodzenia, początek 20 wieku

: wt 29 sie 2023, 20:37
autor: janusz59
Za duży to za duży . But 46 jest za duży na stopę 43. Stosunek nie ma tutaj żadnego znaczenia .
Istnieje duża literatura dotycząca daty urodzin Chopina . Tam w księdze łacińskiej i akcie cywilnym jest data 22 lutego , a Chopin podawał 1 marca.

Pozdrawiam
Janusz

: wt 29 sie 2023, 20:45
autor: Sroczyński_Włodzimierz
czyli za duży jak na Twoje wyobrażenie okresu dopuszczalnego

to może poczytaj przepisy?
1. nie, nie był za duży
2. przekroczenie nie było penalizowane, wymagało podania powodu (choćby " z woli ojca" "z woli rodziców" "z brak czasu"

rozmiar 46 na 43 to wartości obiektywne, nie to samo co "za duży bo za duży"

: wt 29 sie 2023, 21:00
autor: iamdamian
Sroczyński_Włodzimierz

celem jest wpisanie przodków do drzewa genealogicznego, wszystko oprócz daty urodzenia pasuje, nazwa miejscowości, imie i nazwisko oraz rok

: wt 29 sie 2023, 21:04
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Podstawą jest dokument, najlepiej wytworzony blisko zdarzenia - czyli akt urodzenia.
Kto, kiedy i dlaczego umieścił taki nie inny napis na grobowcu, też ciekawe ale poboczne

: wt 29 sie 2023, 21:08
autor: iamdamian
Gdybym znał imiona rodziców, wiedziałbym na 100%, ze znalazłem właściwą osobę a tak to mogę się tylko domyślac, że to ona i pomylono datę urodzenia na nagrobku

moderacja (elgra)
Zgodnie z regulaminem i przyjętym zwyczajem prosimy o podpisywanie swoich postów nazwiskiem i imieniem lub przynajmniej imieniem.
Jeżeli każdorazowe podpisywanie postów jest kłopotliwe, wtedy można ustawić automatyczny podpis. https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... 5276#75276

Re: Różnica w datach urodzenia, początek 20 wieku

: wt 29 sie 2023, 21:16
autor: pstrzel
janusz59 pisze:Przepisy wymagały niezwłocznego zgłoszenia narodzin . Co działo się , gdy przyniesiono dziecko do chrztu trochę później . Albo rodzina skłamała, albo ksiądz sam wpisał późniejszą datę . Ale w tradycji rodzinnej była prawidłowa data. Bardzo rzadko spotykam termin chrztu oddalony o więcej niż dwa dni od urodzenia . W rodzinach szlacheckich lub mieszczańskich chrzczono dzieci roczne lub nawet starsze. Mój tata wg babci urodził się 28 stycznia 1932 i on też tak uważał i miał taką datę w starszych dokumentach . W latach sześćdziesiątych przy wymianie dowodów osobistych okazało się , że ma w akcie (z parafii, bo to dawna Kongresówka) wpisane 30 stycznia i takiej daty używał do śmierci. Chrzczony był w święto Ofiarowania (2 lutego). Myślę , że odstęp 28 stycznia -2 lutego był za duży i ksiądz o dwa dni skrócił.

Pozdrawiam
Janusz
Problem w tym, że 4-go listopada 1902, pierwsza żona pradziadka Antonina urodziła synka, który zmarł i zaraz po nim ona. Pradziadek ożenił się 2 miesiące później z Zofią i córka Stefania o której mowa urodziła się w styczniu 1904 (w/g aktu chrztu). Czy możliwe żeby pierwsza żona urodziła córkę w styczniu 1902 a potem synka w listopadzie? I dlaczego miałaby nie być ochrzczona gdy jej młodszy brat był? Mowa tu o tej rodzinie:

https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... =&to_date=

Moja babcia Irena nigdy też nie wspomniała o jej braciszku Czesławie (+1918). O nim dowiedzieliśmy się dzięki genetece...

W innej linii mam również prababcię która była ochrzczona dopiero po dwóch latach. Odpis (ur. 1/11/1866, ch: 19/3/1869): https://metryki.genealodzy.pl/index.php ... 7102734663