Zamieniłem m.in.: sch na sz, dodałem: l, ń, rz; rozszerzyłem ilość form kilku liter dość często występujących, bazując na tekstach, z którymi dotychczas się zetknąłem. Zdaję sobie sprawę, że nie wyczerpałem wszystkich występujących form, bo każdy pisarz miał swój charakter pisma i mógłby dodać do kalejdoskopu jeszcze jakiś ciekawy krój pisma.
Dobra ściąga dla samodzielnie tłumaczących, bo wielość występujących form, różnice w wysokości jednej i tej samej litery, w niektórych przypadkach (np: t, d), mogą początkującego czytelnika zadziwić (nawet jeśli miał współczesny j.rosyjski w szkole); nie wspominając o dodatkowych literach jak np. często występujące „jać".

Pozdrawiam
Artur
