Ciekawostka genealogiczna
: pn 15 cze 2026, 23:01
Mam bardzo ciekawy przypadek i postanowiłam się nim podzielić. Może komuś kiedyś się przyda. Bez nazwisk, żeby żyjący potomkowie nie mieli pretensji
.
Wiek XVIII. Wieś, własciciel chałupy ma dwie żony. Z pierwszą żoną nie miał dzieci, żyli w separacji ale żona mieszkala w chałupie jako rezydentka (tak nakazywało prawo).Druga, gospodyni żona gospodarza. Na gospodarza nałożono karę kościelną i gospodarz ma zakaz przystępowania do sakramentów. Do ASC nie wpisują zgonów i urodzin dzieci, jeśli miał dzieci z drugą żoną, to te dzieci oficjalnie nie istnieją do czasu aż gospodarz oficjalnie staje się wdowcem i poślubi matkę dzieci. Tylko że gospodarz nie może stać się oficjalnie wdowcem bo nie może legalnie pochowac żony, bo wg kościoła żyje w konkubinacie. Pierwsza żona zostaje pochowana nieoficjalnie. Jest kara i aktu zgonu nie wpisano do akt. Żeby udowodnić że jest wdowcem gospodarz musi przejść przez proces konsystorski i otrzymać dekret Konsystorza stwierdzający że jest stanu wolnego. Po tym czasie może uregulowac swój status rodzinny. W moim przypadku dzieci gospodarza z drugą żoną oficjalnie nie istniały przez 35 lat
pozdrawiam
Anka
Wiek XVIII. Wieś, własciciel chałupy ma dwie żony. Z pierwszą żoną nie miał dzieci, żyli w separacji ale żona mieszkala w chałupie jako rezydentka (tak nakazywało prawo).Druga, gospodyni żona gospodarza. Na gospodarza nałożono karę kościelną i gospodarz ma zakaz przystępowania do sakramentów. Do ASC nie wpisują zgonów i urodzin dzieci, jeśli miał dzieci z drugą żoną, to te dzieci oficjalnie nie istnieją do czasu aż gospodarz oficjalnie staje się wdowcem i poślubi matkę dzieci. Tylko że gospodarz nie może stać się oficjalnie wdowcem bo nie może legalnie pochowac żony, bo wg kościoła żyje w konkubinacie. Pierwsza żona zostaje pochowana nieoficjalnie. Jest kara i aktu zgonu nie wpisano do akt. Żeby udowodnić że jest wdowcem gospodarz musi przejść przez proces konsystorski i otrzymać dekret Konsystorza stwierdzający że jest stanu wolnego. Po tym czasie może uregulowac swój status rodzinny. W moim przypadku dzieci gospodarza z drugą żoną oficjalnie nie istniały przez 35 lat
pozdrawiam
Anka