Strona 1 z 2

Genealogia Science fiction

: pn 07 lis 2011, 17:00
autor: Śmiech_Michał
Przeglądając internet znalazłem ciekawy fragment:

"Według ostatnich badań, hipnoza wcale nie wykazuje zdarzeń z poprzednich wcieleń. Są to po prostu wspomnienia naszych przodków, które są zapisywane na DNA."

http://niewiarygodne.pl/gid,13885323,im ... jecie.html


Może i coś w tym jest. Ja jestem bardzo podobny, nie tylko z wyglądu do swojego ojca, on z kolei do swojego, a on do swojego... Dalej nie wiem jak to wygląda, ponieważ nikt mojego prapradziadka nie pamięta;) Np.- ja chowam gołębie, mój dziadek chowa, jego ojciec chował. Przykłady można mnożyć. Często mi się śni. że pływam w Wiśle. Podobno dziadek dziadka wpadł doń w zimie i dostał zapalenia płuc na które zmarł...

Kłaniam się- Michał

Genealogia Science fiction

: pn 07 lis 2011, 17:37
autor: rwelka
Michale

Normalnie to ja odziedziczyłem po swoim ojcu pół genów .
Po dziadku ćwierć .
Po pradziadku jedną ósmą .
......
oby w tych resztkach nie było recesywnych .

Genealogia Science fiction

: pn 07 lis 2011, 19:40
autor: Piotr_Juszczyk
To jedno, a drugie to:
Chyba każdy niemal miał sen o spadania. Czy to znaczy że nasi dziadkowie byli spadochroniarzami?
Nie. Są pewne uwarunkowania psychologiczne naszych snów i myśli i są one w dużej mierze wspólne dla całego naszego gatunku.
Bajania o reinkarnacji mają w sobie niewiele nauki. Tylko domysły umysłów lubujących się w takich rzeczach.
Przyznam uważam się za twardszą część społeczeństwa ale jak idę lasem w ciemności to non stop mam "przeczucia, zwidy itp." że coś się czai w krzakach. Jest to zwykły ludzki lęk przed ciemnością (ciemność dodatkowo powoduje utratę orientacji). I nie ma co się doszukiwać w tym nie wiadomo co. Jednak jak wspomniałem jeśli ja odczuwam lęk, to co może czuć osoba wrażliwsza? Co najmniej zdarzenie porównywalne z porwaniem przez UFO.
A geny to tak czy inaczej jeszcze za droga zabawa dla genealoga (a później będzie ciężko o materiał) ale tak czy inaczej tanie badanie genów (a nawet nie tanie ale w ramach opieki zdrowotnej) pozwoli wiele wyjaśnić.
Więcej jednak będą miały do powiedzenia odnośnie drogi po kądzieli niż po ojcach.

Genealogia Science fiction

: pn 07 lis 2011, 20:02
autor: Sroczyński_Włodzimierz
jakiej reinkarnacji?
nie zauważyłem:(

pytanie czy pamięć jednostkowa czy "tylko" gatunkowa jest zapisana w genach jest stawiane od dawna i nie ma odpowiedzi "na pewno nie"

wracając do s-f
opowieści o nagranych odgłosach z warsztatów, w których używano koła garncarskiego pewnie każdy słyszał/czytał (w większości to ściema:)
ale załóżmy roboczo, że tak, że sa zapisy, tylko "na razie" mamy problem z ich odczytaniem
gdyby w takim "wazonie" sprzed 1000 lat włos garncarza..plus odpowiednio duża baza...to i głos pra...prababki/dziadka sprzed hoho wybrani będą mogli dołączyć to dokumentów:)

Genealogia Science fiction

: pn 07 lis 2011, 21:58
autor: Piotr_Juszczyk
Jak klikniesz zamieszczony link w 1 poście to ukaże się : 10 dowodów na istnienie reinkarnacji.
Jeśli mówimy o pamięci jednostkowej lub gatunkowej to bardzo szeroko traktujemy pojęcie pamięci, bardzo.
Odpowiedź jest jednak dość prosta: zapisywane są czynniki mające wpływ na geny, pamięć nie jest takim czynnikiem.

Genealogia Science fiction

: pn 07 lis 2011, 22:11
autor: Sroczyński_Włodzimierz
link oki widzę zawartość, ale to tak jakby kryptomnezję (drugi akapit) też wrzucić do wora "reinkarnacja" bo w tekście o reinkarnacji było:)
tak, szeroko, jasne że tak
budowa ciała, a w tym budowa mózgu? a w tym połączenia między komórkami nerwowymi..nie ma mocnych powodów, by twierdzić że są niedziedziczone
ten "strach w ciemności" to literalnie w genach zapisany ponoć, nie psychologia a człowiek rodzi się ukształtowanym mózgiem na strach przed ciemnością, tak ma i już;)
a i strach przed spadaniem to nie ma być dowód na spadochroniarzy przez 20 pokoleń, a raczej (jeśli już) to upadki dalekich przodków

wątek w tej nie innej konwencji, więc kontynuujmy
jeśli Natura "chciała" by pamięć jednostkowa byłą dziedziczona to mutacje powstawałyby na skutek doświadczen
o krok do stwierdzenia złe doświadczenia->nowotwór (więcej niekorzystnych mutacji)
ba!
karma jak w mordę strzelił:)

Genealogia Science fiction

: pn 07 lis 2011, 22:13
autor: redie
Oczywiście że pamięć nie jest zapisywana w genach bo ludzie rodziliby się z umiejętnością mówienia w danym języku. A osoby które z dziada pradziada zajmowali się jakimś rzemiosłem np. garcarstwem rodziły się mistrzem w tej dziedzinie. Przecież to absurd.

Genealogia Science fiction

: pn 07 lis 2011, 22:16
autor: Sroczyński_Włodzimierz
tam to można stwierdzić, że pamięć w ogóle nie istnieje jakakolwiek
bo gdyby istniała to być wiedział sekunda po sekundzie co robiłeś w wieku 2 miesięcy

Re: Genealogia Science fiction

: pn 07 lis 2011, 22:40
autor: igoriosso
Sroczyński_Włodzimierz pisze:[...]
tak, szeroko, jasne że tak
budowa ciała, a w tym budowa mózgu? a w tym połączenia między komórkami nerwowymi..nie ma mocnych powodów, by twierdzić że są niedziedziczone[...]
ależ są powody ;) niezmienność genomu to podstawa istnienia gatunku, genom jest stały przez całe życie, ewentualnie ulega degradacji przez czynniki zewnętrzne. poczytaj o tzw. strażnikach genomu (vide białko p53), które dbają, żeby geny nie ulegały mutacji, a jak ulegną to podlegają procesom naprawczym.
to tyle co do dziedziczenia pamięci jednostki. oczywiście niektóre zachowania są dziedziczone, te instynktowne, czyli wykształcone na drodze ewolucji, doboru naturalnego. Nie ma mechanizmu kodującego w genomie plemników i komórkach jajowych doświadczeń życia jednostki
pozdrawiam,
IgorD.

Re: Genealogia Science fiction

: pn 07 lis 2011, 22:55
autor: Sroczyński_Włodzimierz
jeśli przyjmujesz, że zachowania są dziedziczone to jest mechanizm dziedziczenia zachowań i już, reszta to opór naszego poznania i nazw
albo
"oczywiście niektóre zachowania są dziedziczone"
albo
"Nie ma mechanizmu kodującego [zachowań, odpowiedzi na bodźce]"

jest przekazywana informacja nabyta gdzieś w przeszłości albo nie jest
czy znany jest nam ten mechanizm czy nie - inna sprawa
czy możliwe są do wykonania badania, aby poznać (wykluczyć)...nie wiem
pewnie są możliwe i pewnie trwają:)
pożyjemy zobaczymy, poczytamy za parę(naście) lat


ale to, że nie "pamiętamy" z czego prapra..babka piekła ciasto nie znaczy, że nie nosimy w sobie jakiejkolwiek informacji z życia przodków
tzn jeśli nie nosimy, to nie wynika z tego, że nie znamy przepisów pra..prababki:)
tu się zgadzamy?


a co do dziedziczenia "pamięci ciała" (np sprawności do wykonania wytrenowanych sekwencji ruchów, wytrenowanej szybkości reakcji innych) to ..trzebaby np coś o hodowli koni wyścigowych
a jak na poziomie "ciała" to dlaczego nie na poziomie "ducha"?
tak, bardziej skomplikowane
ale to kwestia ilości nie jakości
nie pytanie "czy" "ale "w jakim stopniu"






luzu trochę:)

Re: Genealogia Science fiction

: pn 07 lis 2011, 22:57
autor: Worwąg_Sławomir
igoriosso pisze:Nie ma mechanizmu kodującego w genomie plemników i komórkach jajowych doświadczeń życia jednostki
pozdrawiam,
IgorD.
A prędkość światła jest nieprzekraczalna :)

Każdą tezę powinno się poprzedzać stwierdzeniem: "W świetle ostatnich badań..."
bo może się okazać, że w niedalekiej przyszłości ktoś za nas dopisze: "Do 2011 roku myślano, że..."

: pn 07 lis 2011, 23:21
autor: igoriosso
Jestem wyluzowany jak na poniedziałek wieczór ;)
Jeśli dyskutujemy o nauce opartej na faktach, to napisałem tylko i wyłącznie prawdę, nie bądź zły, że ktoś ma inne zdanie ;) rzeczywiście możemy trochę inaczej rozumieć pojęcie 'pamięć', ale w tym wątku chyba głównie chodzi o tzw. epizodyczną czy semantyczno skojarzeniową, a te nie są zamieniane na geny. oczywiście, jak to mówisz w świetle dzisiejszych badań ;)
odruchy, reakcje, schematy działań - w toku ewolucji zapisane. ok
wspomnienia, przeżycia -niet

więcej luzu!
Igor

: pn 07 lis 2011, 23:35
autor: Sroczyński_Włodzimierz
przezycia -niet
a odruchy reakcje tak?
a co za różnica pomiędzy przeżyciem (doświadczeniem) a odruchem, reakcję?

bodziec (utnijmy przeżycie do tego) - tak, ale odpowiedź na bodziec (reakcja) już nie?

skojarzenie "tonąć" "unikać" łatwiej skodować niż "w tonacji X" "układ palców"
ale to jest kwestia ilości li tylko

ciemność -unikać dozwolone
błysk/huk - ukryć się: dozwolone

a płacz dziecka/"syrena" karetki - zwrócić uwagę to już wyższa semantyka czy "piorun więc chodu" i oki będzie?

co znaczy "w toku ewolucji"? 100 pokoleń? ile dokładnie?:)
zawsze będzie to gdzieś 'jednostkowe doświadczenia->reakcja' i przekazanie tego "niżej"
że musiałoby być wielokrotnie przekazane żeby odszumić? zgoda!
że przed spłodzeniem potomka, a nie po? zgoda:) (znaczy się wniosek - "pamięci jak się umiera" tym mechanizmem nie da się odziedziczyć:)

a jak? nie mam pojęcia:)
czy? też nie wiem
ale przedstawione rozumowania "nie", ma luki:) ot takie akurat na porę dnia i upload w tle:)

: pn 07 lis 2011, 23:37
autor: redie
Każdą tezę powinno się poprzedzać stwierdzeniem: "W świetle ostatnich badań..."
Równie dobrze każdą swoją wypowiedź możesz zacząć od: "Według mnie...".

To chyba oczywiste, że jak ktoś się wypowiada na jakiś temat i nie podaje widełek czasowych to znaczy że ma na myśli dzisiejszą wiedzę, a nie taką sprzed 50 lat czy tą za 100 lat.

Sroczyński_Włodzimierz
tzn jeśli nie nosimy, to nie wynika z tego, że nie znamy przepisów pra..prababki:)
tu się zgadzamy?
Wynika z tego że się urodziliśmy bez wiedzy o przepisach pra..prababki.
Widzę Włodzimierzu, że do znajomości podstaw genetyki to Ci daleko.
To że koń jest dobry w skokach przez płotki nie znaczy że jego mama czy tata byli dobrze wytrenowali lecz to że hodowcy od wielu pokoleń krzyżują ze sobą tak zwierzęta aby osiągnąć najlepsze rezultaty.
a co za różnica pomiędzy przeżyciem (doświadczeniem) a odruchem, reakcję?
Dość duża.

: wt 08 lis 2011, 00:35
autor: igoriosso
gdyby placek babci wpływał znacząco na przeżywalność gatunku - zgoda, być może ludzie rodziliby się z przepisem na ustach, jednak nie chodzi tu o zawartość pamięci - liczy się przekazana w genach zdolność do pamiętania, zdolność do tworzenia de novo synaps neuronalnych
czy 100 pokoleń? chyba nie. co to 2500 lat dla doboru naturalnego. być może tysiąc albo i dziesięć tysięcy pokoleń da wytworzenie nowej cechy

z tych dywagacji możemy stworzyć książkę, to jak Dialogi Lema ;)
Igor