Wtam Cię moja ulubiona krajanko z Kunowa, sama wiesz, że posiadanie tych samych genów z Kunowa zobowiązuje!

Kornelio, jeszcze nie mam sygnału, żeby moi Wysoccy sięgali do parafii Stanowiska, na dziś jestem w fazie zbierania bardzo różnych informacji o moich Wysockich z tego bardzo starego miasteczka Kunów nad rzeką Kamienną, teczka rośnie, czekam też na przesyłkę z USA, moi przyjaciele z genforum amerykańskiego pomagają mi dotrzeć do Instutu Polonii Amerykańskiej w Nowym Jorku, wyobraź sobie, że tylko tam przetrwała biografia brata mojego pradziadka - to Jordan Czeslaw Wysocki, który za Powstanie Styczniowe zmuszony został do emigracji do Paryża, w końcu osiedlił się w Argentynie, i został tam sławnym kartografem i geografem, też twórcą wielu sławnych ogrodów, w tym ogrodów Palermo w Buenos Aires, i wyobraź sobie geografię studiował no... w naszych Kielcach!. Jego biografia może być tak ważna w pisaniu genealogii o Wysockich i o Kunowie, ponieważ moje rodzinne dokumenty WSZYSTKIE spłonęly z drewnianym domem w Kunowie (za kościołem pod górkę) zaraz po II wojnie światowej, nic nie zostało, na szczęście Tata Jan Marian Wysocki (partyzant z Kunowa) zostawił spisaną przez swoim odejściem rodzinną notatkę o naszych przodkach, ale tylko ogólnie, z pamięci dziadka.
A teraz sama wiesz, jak serce drga, kiedy po wielu latach, w wolnej Polsce, jest szansa, żeby historię rodziny opisać (czeka strona mamy Haliny z Kunowa z domu Słotwińska sv Myszkowska), te wszystkie najlepsze wartości w krwi naszej zebrać, a i coś może napisać więcej o Kunowie i życiu przodków z danych wieków (nasz brat z PTG Krzych Fornalski (jego kapitalna praca z mikrofilmowaniem wszystkich ksiąg parafialnych Kunowa!) już czeka na pierwsze opracowanie o Wysockich i kamieniarstwie z Kunowie w XIX wieku (no kto wie, że kamień najstarszej rzeźby ulicznej Warszawy na Krakowskim Przedmieściu - po kolumnie Zygmunta! - pochodzi ze słynnych kamieniołomów w Kunowie?!), plus potem np. wszystkie główne elementy rzeźbiarskie Mostu Kierbedzia, itd.
Ja czekam na tę biografię, ciekawe czy ona da mi ślad, skąd z kresów pochodzili moi Wysoccy, którzy zmuszeni zostali za udział w kampanii napoleońskiej do wyjazdu do kongresówki, i osiedlili się w Kunowie (u rodziny tam już zamieszkującej?), tata zostawił ślad pamięci pradziadów, że pochodzili z miejscowości "Wysock, Wysocko, ..." w okolicach Lwowa?, tyle pytań...
A pierwsza historia mojej rodziny jest tu, po angielsku i po polsku, aby szukać info po świecie i w kraju:
http://www.narodowa.pl/Pamietniki/29/eksponat.htm
Kornelio,
od 2008 zabieramy się za opisanie Kunowa i okolic w dawnych wiekach? Tu nie chodzi o opisania stricte historyczne, bo takowe już są, ja optuję jak wielu z nas za genealogią i co za tym idzie Historią z punktu widzenia rodziny, taką bardziej ludzką, oddającą życie, zwyczaje i najlepsze wartości naszych dziadów, pradziadów, itd., przekazaną nam we krwi i w genach naszch.
To jest to co mamy zachować dla nas, naszych dzieci, i wszystkich następnych pokoleń. Młodzi odurzani są fobiami naszej współczesnej cywilizacji, internet nieźle tu miesza, dajmy im to coś, co jest ponad to wszystko.
Niby proste, a do niewielu to dociera.
Twój "Kunowiak" Tadeusz Wysocki
http://www.narodowa.pl