Strona 1 z 3

Famatus

: pt 27 sty 2012, 15:07
autor: Nastian
Christian_Orpel pisze:Zwykle mieszczanin to Famatus.
W wywodzie mam przodka opisanego jako Famatus molendinarius (lub Famatus molitor zależnie od parafii). Z tym, że mieszkał na wsi, trudno więc mówić o mieszczaninie. Inny młynarz z tej samej wsi (prawdopodobnie kuzyn) jest dla przykładu honestusem.

Jak więc to można rozumieć? Czy chodzi tylko o zamożność? A może o coś innego, bo w jednym jedynym akcie zgonu martwo narodzonego dziecka też widnieje jako honestus w odróżnieniu od reszty aktów. Rzecz tyczy się pierwszej połowy XIX wieku.

- Nas

Famatus

: pt 27 sty 2012, 17:52
autor: Sawicki_Julian
Witam , kiedyś podał to chyba Bartek M. i skopiowałem to i tu będzie wytłumaczenie nazwy kto jest kto, bo z praktyki z metryk wiem ze był taki zapis dla młynarza mieszkającego na wsi i było tak ; jak brał ślub w 1731 r. ksiądz pisał - Strenum co znaczy obrotny , potem miał ten sam młynarz pisane w metrykach ur. się dzieci - sławetny , a po ur. się 8, 9 i 10 dziecka pisane miał honestorum co znalazłem gdzieś opis ze to nie to samo co honestus bo oznacza zubożałego szlachcica , bo taki co miał mniej niż jedna wieś to był biedny i ten co miał młyn także był liczony jako biedny , a ksiądz aż za dobrze znał ludzi i zmieniał status według ich dorobku lub upadku swych parafian ; pozdrawiam - Julian

Nazwy w dawnych wiekach ;

jaśnie wielmożny (illustrissimus ac magnificus) - senator, a więc wojewoda, kasztelan, starosta żmudzki,
jeden z koronnych i litewskich 5 "ministrów", również magnat któremu musimy schlebić...

- wielmożny (magnificus) - urzędnik grodzki lub ziemski...

- urodzony (generosus) - właściciel przynajmniej jednej wsi...

- szlachetny (nobilis) - szlachcic cząstkowy, zagrodowy, dzierżawca...

W listach JWP to Jaśnie Wielmożny Pan, WP to Wielmożny Pan, WMMP to Wielce Mi Miłościwy Pan itd.
Książąt, czyli kniaziów tytułowano często Jaśnie Oświeconymi...

- godny (spectabilis) - zamożny patrycjusz dużego miasta, zwykle członek władz miejskich...

- zacny (honoratus) - patrycjusz...

- sławetny (famatus/famosus) - średniozamożny rzemieślnik...

- opatrzny (providus/circumseptus) - ubogi rzemieślnik...

- uczciwy (honestus) - rzemieślnik wiejski lub mieszczanin z małego miasteczka żyjący po części z rolnictwa...

- pracowity (laboriosus) - chłop...

- przewrotny/niewierny (perfidus/infidelis) - Żyd...

- przewielebny (reverendissimus) - biskup ordynariusz...

- wielebny (reverendus) - biskup sufragan, prałat, prepozyt, opat...

- dostojny (venerabilis) - kanonik, proboszcz...

- czcigodny (honorabilis) - wiejski pleban, wikary...

- mąż znamienity (vir excellens/egregius) - uczony, lekarz, filozof...

Tytulatury tej przestrzegano ściśle w dokumentach sądowych i urzędowych - pisano więc "pracowity Bartosz", "przewrotny Moszko", "sławetny Józef" itd. i każdy od razu potrafił określić miejsce danej osoby w hierarchii społecznej... Nie do pomyślenia było powiedzenie o magnacie "urodzony" - to byłaby obraz śmiertelna... Tak samo pan na wiosce tytułowany "szlachetnym" dostawał szału bo to była obelga...

Re: Famatus

: sob 28 sty 2012, 09:32
autor: Nastian
Sawicki_Julian pisze:Tytulatury tej przestrzegano ściśle w dokumentach sądowych i urzędowych - pisano więc "pracowity Bartosz", "przewrotny Moszko", "sławetny Józef" itd. i każdy od razu potrafił określić miejsce danej osoby w hierarchii społecznej...
Tego nie wiedziałem. Dziękuję za informację.

Tak na marginesie: od ~ którego roku zaprzestano używania takowej tytulatury w dokumentach urzędowych?

Re: Famatus

: sob 28 sty 2012, 10:54
autor: Christian_Orpel
""
W wywodzie mam przodka opisanego jako Famatus molendinarius (lub Famatus molitor zależnie od parafii). Z tym, że mieszkał na wsi, trudno więc mówić o mieszczaninie.
- Nas """

Młynarz pracujący i mieszkający na wsi mógł mieć status mieszczański .

Pozdrawiam

Chrystian

Re: Famatus

: sob 28 sty 2012, 11:27
autor: Nastian
Panie Chrystianie, czyli mam to rozumieć, że mógł się/musiał wywodzić się z miasta, tak?

Pozdrawiam
- Nas

Re: Famatus

: sob 28 sty 2012, 11:35
autor: Christian_Orpel
Tak to rozumiem.

Pozdrawiam

Chrystian

Re: Famatus

: sob 28 sty 2012, 13:11
autor: Sawicki_Julian
Witam ponownie i według moich przypuszczeń z innych metryk o tenże młynarz Wojciech Sawicki o którym pisałem powyżej mógł pochodzić z miasta Opatowa , a ożenił się z wdową ( chyba 23 lata ) mająca młyn po mężu Charężawiczu we wsi ( młynie ) Baranek w parafii Starochęciny , ksiądz może się dowiedział po jakimś czasie o nowo przybyłym do parafii Wojciechu i w metrykach pisał dokładniej , a ci Sawiccy z Opatowa byli herbu Lubicz , czyli szlachta . Na pytanie kiedy zaprzestali tytułów w pismach według metryk i akt z hipoteki to było po I wojnie i pisali np. ziemianin , dziedzic dzierżawca ,włościan lub w jakim był kto zawodzie , a po II wojnie pisali tylko zawód np. agronom , kowal i stopień wyuczony np. profesor ; pozdrawiam - Julian

Re: Famatus

: sob 28 sty 2012, 14:41
autor: Szczerbiński
Witam!
Sawicki napisał:
według moich przypuszczeń
tenże młynarz Wojciech Sawicki o którym pisałem powyżej mógł pochodzić z miasta Opatowa
ksiądz może się dowiedział po jakimś czasie o nowo przybyłym do parafii Wojciechu
etc. etc.
Jak pisze Niesiecki ród szlachecki Sawickich herbu Lubicz pochodził z Podlasia - Maciej był kasztelanem podlaskim, a jego syn Wojciech był starostą mielnickim. Jak dotąd w żadnym innym źródle nie spotkałem się z informacją o Sawickich z Opatowa herbu Lubicz. Może więc warto by przytoczyć ten dokument, bo inaczej brzmi to jak bajka ...ale o młynarzu. Jerzy

Re: Famatus

: sob 28 sty 2012, 20:33
autor: Sawicki_Julian
Witaj Jerzy , mam kilka takich i nazwę to nadal przypuszczenia bo nie ma metryk by było na sto procent ale są tam Sawickie do dzisiaj w Opatowie i wszystko podam ; po moich odwiedzinach kilka razy Sawickich w Opatowie i okolicy to od p.Sawickiej dowiedziałem się ze Sawiccy przybyli do Opatowa w roku 1550 z Łukowa kiedy tenże Łuków był litewski czyli przed przyłączeniem do korony czterech województw w tym Podlasie w 1569 r. , jest tam nawet podpis Macieja Sawickiego wtedy pisarza i starosty Mielnika u Radziwiłła Rudego - Maciej Sawicki herbu Lubicz . To samo potwierdza o Sawickim Czesławie mieszkającym w Szwecji prywatnie najęty genealog w Polsce ze tenże Czesław pochodzący z Opatowa jest herbu Lubicz . Następnie już dokument po rosyjsku jest o wychowaniu u Radziwiłł Czarnego w 1565 r. małoletniego syna Macieja i Anny ( z Kalisek ) Sawickich - syna Wojciecha w Liwie , ten Wojciech starosta Mielnika w 1570 r. żeni się z Dłuską herbu Kotwicz i taki zapis jest w Słowniku Królestwa Polskiego w 1578 r. ze Dłuski posiada 10 km od Opatowa trzy wsie w tym Piskrzyn i Modliborzyce , a jego syn jedyny wstąpił do zakonu ,wiec ziemie pewnie przekazał córką w tym za Wojciechem Sawickim . Do tego kolejne powiązanie z Radziwiłłem Czarnym jest takie ze tenże Radziwiłł u którego pracowali Sawiccy ,także Maciej był kształcony na Wszechnicy w Wilnie na koszt Radziwiłła otrzymując tytuł doktora filozofii , Radziwiłł żeni się w 1546 r. z Elżbietą córka Krzysztofa Szydłowieckiego w Ćmielowie , a Szydłowiecki ma miasto Opatów i Szydłowiec oprócz Ćmielowa. I kolejne przypuszczenie to wnuk Macieja - Stanisław Melchior Sawicki wojewoda Brzeski herbu Cholewa i Nowina według Niesieckiego żonaty z Zofią Piekarska , a chyba Michał Piekarski który chciał zabić króla Batorego w 1620 r. mieszkał także między Ożarowem a Opatowem chyba w Binkowicach , to po łamaniu go kołem jego majątek mógł przejąć ktoś z jego rodziny np. z braci stryjecznych , może Krzysztof Piekarski herbu Topór , teść dla Melchiora Sawickiego . Teraz powiązanie tego młynarza Wojciecha ; w roku 1709 w Opatowie ur. się Marianna córka Wojciecha i Konstancji Sawickich i potem cisza , nie ma więcej dzieci ta para , ani tez nie ma wcześniejszych metryk w Opatowie tu w necie z przed 1708 r. natomiast jest za chrzestną w 1734 roku jakaś Generos. Konstancja Sawicka i nie pisze Virga to może być synowa tego Wojciecha , takie moje przypuszczenia .W roku 1731 w Chęcinach nie wiadomo skąd bierze ślub Wojciech Sawicki ( może wdowiec z wdową ) z Barbarą po Charężawiczu ( są metryki ) która ma młyn i tu kolejny domysł , prawie zawsze Sawickie żenią się bogato tz. mieć w mieście plac z domem i pole na wsi które zostawia dzieciom, a idzie w nowe miejsce do żony z młynem na wsi i ma tam ma z nią 10 dzieci , zmarł w 1763 r. Nie łatwo na zawołanie napisać z pamięci krótka historie o Sawickich z Opatowa i myślę ze tam do Chęcin Wojciech przybył bo inny Sawicki może kuzyn naraił mu tą młoda a bogatą wdowę bo jest taki w 1713 r. Sawicki Jakub także młynarz w sąsiedniej parafii który mi pasuje do mojego Jakuba Walentego jako dziadek , a ojciec to wychodzi mi Gener. Maciej który jest w Chęcinach w 1766 r. prokuratorem na zamku razem z Walentym a zm. w 1775 r mając około 60 lat we Zbrzy , ten z kolei Jakub ( dziadek) ur. w około 1680 r. herbu Nowina we wsi Klepacze na Litwie syn Macieja i Katarzyny ( zapis w książce J. Ciechanowicza ). Plus drzewko Sawickich herbu Nowina tych samych od Macieja i syna Wojciecha na Czarnych Łozach od 1568 r. i elekcja na króla w 1648 r. znowu Wojciecha na Czarnych Łozach i Alexandra z Łopiennicy ,ten Alexander i 5 pokoleń w naszą stronę jest jako protoplasta w tym drzewku Sawickich z Litwy a dokładniej z Czarnych Łozów na skraju puszczy Białowiejskiej . Mój wniosek taki ze to nie może być bajka bo wszystko się wiąże choć nie ma pewności dopóki nie znajdę metryki ur. Jakuba Walentego to będą przypuszczenia ; pozdrawiam i mam nadzieje ze nic nie pokręciłem - Julian

Re: Famatus

: sob 28 sty 2012, 20:51
autor: Szczerbiński
Witaj!
Trochę się napracowałeś. Być może jak znajdziesz metryki Jakuba Walentego, to rzeczywiście sprawa może się wyjaśnić. Na razie jak sam piszesz są to jedynie przypuszczenia. Jerzy

Re: Famatus

: sob 28 sty 2012, 21:25
autor: enora
Wracając do tematu - byłabym ostrożna z zaufaniem dla precyzyjnych tłumaczeń typu: honestus - rzemieślnik wiejski lub rolnik małego miasteczka. Mam liczne przypadki określania rolników z małego miasteczka mianem famatus. I na dobrą sprawę nie ma się czemu dziwić, w XVII i XVIII wieku połowa mieszczan z dużych miast (z Warszawą na czele) utrzymywała się z pracy na roli. W małych miasteczkach było to ok. 80-90%. Nie licząc czasu po potopie szwedzkim, kiedy na Mazowszu zdarzały się miasta, w których nie było ani jednego rzemieślnika. Utrzymywanie się z pracy na roli nie oznaczało więc dla mieszczanina z automatu niższego statusu niż status rzemieślnika. Czasami wręcz przeciwnie. Przede wszystkim znaczenie miał stan majątkowy i posiadanie praw obywatela miasta, ewentualnie, dla osób spełniających obydwa pierwsze warunki, sprawowanie funkcji we władzach miejskich.

Honestus i famatus mają pewne elementy wspólne. Oznaczają kogoś, kto nie jest ani chłopem, ani szlachcicem. Natomiast zakres użycia obu tych pojęć bywał chyba dość nieokreślony - na podstawie dotychczasowych doświadczeń, skłonna byłabym sądzić, że podział na "hostusów" i "famatusów" był ogólnym podziałem na "godniejszych" i "mniej godnych" w przypadku mieszczan (w małych miasteczkach, gdzie nie było patrycjatu). A jak w zasadzie określano miejską biedotę?

Eleonora

: sob 28 sty 2012, 22:09
autor: Nastian
W ogóle ciekawy przypadek, bo ów przodek też ożenił się z 23-letnią wdową po młynarzu. Zastanawiałem się dlaczego zamieszkał w tej, a nie innej miejscowości i przedstawiona przez Pana historia podpowiada mi prostą, acz ciekawą hipotezę: sprowadził się tam dla majątku. Tym bardziej, że jeszcze na początku XX w. krewny z tego rodu podobnież wżenił się w młyn.

: ndz 29 sty 2012, 01:06
autor: Sawicki_Julian
Witam Nastian , o tej historii Wojciecha co pisałem powyżej to tak wychodzi licząc jego córkę Mariannę ur. w 1709 r. bo nie wiadomo kto był jeszcze ich dzieckiem Wojciecha i Konstancji przed 1708 r. to ta Marianna w 1731 r. miała 22 lata ,czyli mogła być już żonata , a Wojciech biorąc umownie z metryk ze w większości Sawiccy żenili się w tych czasach w wieku swym 20 lat to ur. się ten Wojciech w 1688 r. a w 1731 r miał 43 lata , zmarł w 1763 r. mając 75 lat. Co do pochodzenia to myślę że nikt nie czytał co pisze ksiądz w metrykach tylko by sobie ułożyć życie na nowo po wychowaniu dzieci i mezaliansu tez nie było bo ta Barbra była ze wsi Bilcza ( Bielecka ) czyli może nawet córka dziedzica tejże wsi ale o tym nie pisali w jej metryce ślubu z pierwszym jej mężem . Z praktyki wiem też ze mojemu pra.. Walentemu ksiądz pisał różnie i wychodzi ze zawsze prawdę porównując to co podałem powyżej o pochodzeniu po łacinie i odpowiednikach po polsku , bo np . Generosus to znaczy ze miał gdzieś wieś własną jak brał ślub w 1762 r. jeszcze nie znalazłem gdzie , potem było zapisane jak w 1775 r. był za świadka na ślubie chyba kolegi z pracy na zamku w Chęcinach , pisało Nobiles G.D. czyli dziedzic dzierżawca urodzony pan ,w 1788 roku pisze w akcie z Sądu Wójtowskiego po polsku ; Jaśnie Wielmożny Pan , co oznacza prace za urzędnika - Vice Regenta Sądu Grodzkiego , a w innym zapisie ( w ksiażce ) pisze ze Regent czyli Rejent na własnym rozrachunku i w tym samym Sądzie Wójtowskim i też w 1788 r. tylko w innej także błahej sprawie pisze - Famatus ,czyli mieszczanin średnio zamożny i to też się zgadza bo mieszkał i pracował w mieście , miał plac z domem i ogrodem i dwie wsie w dzierżawie w dożywocie jego w tym jedna dzierżawa w dożywociu najstarszego syna , wiem że był pra... Walentego testament ale co jeszcze miał nie wiadomo bo w tym co znalazłem testamencie jego dzieci to chodzi o dzierżawę wsi Mokrsko Dolne nad Nidą trzecią jego część podobno od Ożarowskich. Taki był wtedy mądry notariusz w Staszowie w 1817 r. pisał 25 stron testamentu ale ani słowa o jaka wieś chodzi tylko z metryk wiadomo ze tam mieszkali do 1806 r. czyli do śmierci żony Walentego bo sam zm. w1797 r. , tak że jeden dokument nie wskaże prawdy o życiu przodka ; pozdrawiam - Julian
Ps.- jak pisze Eleonora o biednym mieszkającym w mieście a nie chłopem ani szlachcicem to ksiądz pisał - Sławetny

: ndz 29 sty 2012, 20:38
autor: enora
Nie no, z moich obserwacji wynikałoby, że sławetny - famatus, to o tych zamożniejszych, o tych uboższych - honestus, czyli uczciwy. Słowniki mówią, że famatus to średnozamożny rzemieślnik i o ile z pierwszym członem się zgodzę, to nie zgadzam się z drugim, co już wyjaśniłam. Honestus to ma być (w miastach) rolnik (co też się nie zgadza z moimi obserwacjami). Słowniki nie mówią nic o tym, jak określano miejską biedotę - służące, parobków itp. Chłopami nie byli, więc przypuszczam, że byli właśnie co najmniej honestus - uczciwi.

No i należy pamiętać, że szlachcic mógł mieszkając w mieście pozostać szlachcicem, ale przyjmując prawo miejskie tracił przywileje szlacheckiego stanu i z nobilesa stawał się famatusem. Zniesienie tej zasady było jednym z postulatów reform prawnych z czasów oświecenia.

Pozdrawiam, Eleonora

: ndz 29 sty 2012, 21:17
autor: tomkrzywanski
z moich obserwacji wynika, ze nazwiska nagminnie uszlachcano. Natomiast jeden rod np Checinscy byl pisany w jednej parafii raz jako labor. badz honestus i famatos. Proces deklasacji szlachty dotyczyl glownie Podlasia, natomiast w Koronie jest bardzo maly odsetek szlachty (przynajmniej w parafiach, ktore przegladam). Mysle, ze ok 70 proc. nazwisk to nazwiska szlacheckie przy czym ich rodziny nie mialy nic wspolnego ze szlacheckim pochodzeniem.
Np moje nazwisko nosi kilka niezaleznych rodow -Krzywanscy z Krzywanic (k.radomska), Krzywanski mieszczanin Czestochowa. Krzywaniowie pozniej Krzywanscy z wladz miasta Mikstat. potomkowie Iwana Krzywanskiego grekokatolika ze wsi Krzywe, Krzywanscu kupcy z Biecza, Krzywanski wojt z Krosna, Krzywanscy pochodzacy od Antoniego Krzywani organisty z Olesna.
To przyklady, ktore znam, a sadze ze jest ich wiecej. Laczy icg tylko nazwisko. Moim zdaniem podobnie jest z wieloma innymi rodzinami- rozne stany, a jedno nazwisko.