Re: Jak kamień w wodę !
: czw 02 lip 2009, 19:08
Witam wszystkich.
Tytuł tematu na forum jest idealny i dla moich poszukiwań. Otóż mój dziadek miał siostrę Zofię Błesińską, a ona miała syna Lucjana Błesińskiego. Brał on udział w walkach z bandami UPA w okolicach Baligrodu. Wczesną wiosną 1946 wracał do jednostki z przepustki. I w tym miescu ślad o nim zaginął. Nie wiadomo co się stało. Z opowieści jednego z żołnierzy, który wrócił w okolice zamieszkania Lucjana wynikało, że Lucjan wracając z przepustki wpadł w zasadzkę upowców. Ostrzeliwając się wystrzelał wszystkie naboje (co było błędęm) i po wystrzelaniu pocisków dopadli go upowcy. Ci znącali się nad nim, rozcieli brzuch, wyrwali paznokcie, wydłubali oczy i obcieli jężyk. Ciało prawdopodobnie wrzucili do bagna. Jakaś kobieta widziała co
sie działo i powiadomiła wojsko, ale kiedy oni przybyli nic nie znaleźli. Uznano Lucjana za dezertera bo nie znaleziono ciała, a kobiecie nie dano wiary. Mam dane dotyczące urodzenia Lucjana Błesińskiego, a nie wiem nic na temat gdzie i kiedy zginął, gdzie leżą jego zwłoki w jakiej jednostce służył. W Wojskowym Archiwum nic na tema Lucjana nie mają. Można powiedzieć zaginiony w akcji. Zastanawiam się gdzie można jeszcze szukać, kuzyn był w okolicach Baligrodu, ale nic mu się nie udało ustalić
Tytuł tematu na forum jest idealny i dla moich poszukiwań. Otóż mój dziadek miał siostrę Zofię Błesińską, a ona miała syna Lucjana Błesińskiego. Brał on udział w walkach z bandami UPA w okolicach Baligrodu. Wczesną wiosną 1946 wracał do jednostki z przepustki. I w tym miescu ślad o nim zaginął. Nie wiadomo co się stało. Z opowieści jednego z żołnierzy, który wrócił w okolice zamieszkania Lucjana wynikało, że Lucjan wracając z przepustki wpadł w zasadzkę upowców. Ostrzeliwając się wystrzelał wszystkie naboje (co było błędęm) i po wystrzelaniu pocisków dopadli go upowcy. Ci znącali się nad nim, rozcieli brzuch, wyrwali paznokcie, wydłubali oczy i obcieli jężyk. Ciało prawdopodobnie wrzucili do bagna. Jakaś kobieta widziała co
sie działo i powiadomiła wojsko, ale kiedy oni przybyli nic nie znaleźli. Uznano Lucjana za dezertera bo nie znaleziono ciała, a kobiecie nie dano wiary. Mam dane dotyczące urodzenia Lucjana Błesińskiego, a nie wiem nic na temat gdzie i kiedy zginął, gdzie leżą jego zwłoki w jakiej jednostce służył. W Wojskowym Archiwum nic na tema Lucjana nie mają. Można powiedzieć zaginiony w akcji. Zastanawiam się gdzie można jeszcze szukać, kuzyn był w okolicach Baligrodu, ale nic mu się nie udało ustalić