Strona 1 z 2

Koligacje rodzinne - prośba o opinię

: wt 11 gru 2012, 21:43
autor: kszer
Zadałem już to pytanie na forum, ale niezbyt precyzyjnie, więc ponawiam prośbę o opinię.
W akcie ślubu (1827, rejon Stoczka Łukowskiego) określono świadka jako brata stryjecznego pana młodego (to samo nazwisko). Oznacza to więc, że ich ojcowie to bracia. Ojciec świadka to mój przodek w linii prostej, którego aktu chrztu nie ma, więc i rodzice są nieznani. Natomiast w przypadku pana młodego podano imiona i nazwiska rodziców, i akt chrztu ojca pana młodego jest dostępny. Jeśli brat stryjeczny to zawsze syn brata ojca, to znaczy, że rodzice ojca pana młodego to także moi przodkowie. Spotykam jednak sytuacje, w których stryjem nie zawsze nazywano brata ojca. Czy ktoś zetknął się z sytuacją, że takie odstępstwo dotyczyło braci stryjecznych ? Mam nadzieję, że nie, ale chciałbym poznać opinie innych.
Krzysztof

Koligacje rodzinne - prośba o opinię

: wt 11 gru 2012, 22:25
autor: Sawicki_Julian
Witam, tu jest sporo dowodów jak piszesz ze to ten sam ród bo; na świadka brali rodzinę i jak pisze ksiądz to chyba prawda o świadku, jeszcze to samo nazwisko i może miejsce zamieszkania, a jeśli nie ma innych z tym nazwiskiem np. we wsi to znaczy ze nie ma pomyłki moim zdaniem ; pozdrawiam - Julian

Koligacje rodzinne - prośba o opinię

: wt 11 gru 2012, 22:40
autor: Wlodzimierz_Macewicz
w tą stronę raczej nie powinno być błędu; stryj to brat ojca, gorzej byłoby gdyby nazwano go wujem -- nazewnictwo ulegalo uproszczeniu i np. teraz wujem nazywa sie zarowno brata ojca, jak i meza siostry ojca oraz meza siostry matki

pozdr WM

Koligacje rodzinne - prośba o opinię

: wt 11 gru 2012, 22:49
autor: Andrzejowski_Ryszard
Tak jak piszą poprzednicy, z jedną uwagą. Zwrot bracia stryjeczni oznacza, że ich ojcowie byli braćmi z tego samego ojca. Matki już mogły być różne.

Koligacje rodzinne - prośba o opinię

: wt 11 gru 2012, 23:25
autor: kszer
Zakładam, że nie ma pomyłki w określeniu "brat stryjeczny". Chodzi na przykład o to, czy braćmi mogli być na przykład nie ojcowie, a dziadkowie.
kszer

Koligacje rodzinne - prośba o opinię

: wt 11 gru 2012, 23:36
autor: Andrzejowski_Ryszard
Po co tworzysz teorię spiskową? Więcej wiary w swych przodków. Skoro podali się za stryjecznych braci, to zapewne nimi byli, w takim rozumieniu w jakim do dziś to funkcjonuje.

Koligacje rodzinne - prośba o opinię

: wt 11 gru 2012, 23:37
autor: Słomińska_Dominika
Wtedy raczej w akcie już by tego nie określano. Jeśli to raczej wg mnie byłby kuzyn ale taka informacja też nie znalazła by się w akcie. To już jest dalsza rodzina.
Też jak przedmówcy stawiam na to, że ojcowie byli braćmi rodzonymi.

Poszerzając spotkałam się z klasyfikacją mówiącą o stryju, stryjku, wuju i wujku oraz stryjnych, stryjenkach, ciotkach i ciociach ;) zależnie od tego czy była to osoba spokrewniona czy małżonek osoby spokrewnionej.

Stryj to brat ojca a stryjna to jego żona, stryjek to mąż stryjenki czyli siostry ojca. Podobnie z wujami i ciotkami, którzy to są ze strony matki ;) Proszę mnie poprawić jeśli coś pokręciłam :D

Koligacje rodzinne - prośba o opinię

: wt 11 gru 2012, 23:39
autor: Sroczyński_Włodzimierz
"Spotykam jednak sytuacje, w których stryjem nie zawsze nazywano brata ojca"
jeśli w okolicy bliskiej, w nieodległym zbytnio czasie -to Twoja ostrożna postawa jest bardzo uzasadniona

Re: Koligacje rodzinne - prośba o opinię

: śr 12 gru 2012, 08:42
autor: Krzysztof_Wasyluk
Andrzejowski_Ryszard pisze:Po co tworzysz teorię spiskową? Więcej wiary w swych przodków. Skoro podali się za stryjecznych braci, to zapewne nimi byli, w takim rozumieniu w jakim do dziś to funkcjonuje.
Cały czas twierdzę, że nie wolno przenosić tego co jest dzisiaj na XIX w. Skąd ta wiedza, że podali? A może tylko ksiądz zapisał bo tak uważał?

W 1814 umiera mój 3*pradziadek. Imion rodziców brak, a o zgłaszających (różnych nazwisk) napisano, że bracia rodzeni zmarłego. Jeden być może, a drugi to brat żony, czyli szwagier.

W innej gałęzi rodziny, w różnych aktach mój prapradziadek jako świadek uczestniczy w akcie razem ze swoim bratankiem, ale podano, że to włąśnie bracia stryjeczni. Wielokrotnie jeszcze razem świadkowali, ale we wszystkich innych sytuacjach już prawidłowo opisani.

Krzysztof Wasyluk

Re: Koligacje rodzinne - prośba o opinię

: śr 12 gru 2012, 11:10
autor: Wlodzimierz_Macewicz
DominikaS. pisze: ...
Stryj to brat ojca a stryjna to jego żona, stryjek to mąż stryjenki czyli siostry ojca. Podobnie z wujami i ciotkami, którzy to są ze strony matki ;) Proszę mnie poprawić jeśli coś pokręciłam :D
trochę pokręcone, zerknij na
http://pl.wikipedia.org/wiki/Relacja_rodzinna

jest jeszcze pociot, czyli mąż ciotki, tylko nie pamiętam czy
siostry ojca, czy siostry matki, w każdym razie stryjenka to zona stryja, a nie siostra ojca!!


pozdr WM

: śr 12 gru 2012, 11:10
autor: eellaa
Myślę, że musisz na początek przyjąć, że znaczenie tego zwrotu jest takie jak się zakłada. Bo i tak może być jak piszą inni - że to i tak może być nieprawda (błąd księdza, skrót myślowy, itp itd).
Więc musisz szukać potwierdzenia na Twoje przypuszczenia i dopiero jak znajdziesz (albo nie) to będziesz miał "pewność".

http://grzegorj.w.interia.pl/popraw/zmnort05.html


.......................
pozdrawiam,
Ela

Re: Koligacje rodzinne - prośba o opinię

: śr 12 gru 2012, 11:18
autor: Słomińska_Dominika
Wlodzimierz_Macewicz pisze:
DominikaS. pisze: ...
Stryj to brat ojca a stryjna to jego żona, stryjek to mąż stryjenki czyli siostry ojca. Podobnie z wujami i ciotkami, którzy to są ze strony matki ;) Proszę mnie poprawić jeśli coś pokręciłam :D
trochę pokręcone, zerknij na
http://pl.wikipedia.org/wiki/Relacja_rodzinna

jest jeszcze pociot, czyli mąż ciotki, tylko nie pamiętam czy
siostry ojca, czy siostry matki, w każdym razie stryjenka to zona stryja, a nie siostra ojca!!


pozdr WM
Bardzo dziękuję za poprawienie :) pisałam z pamięci :)

Re: Koligacje rodzinne - prośba o opinię

: śr 12 gru 2012, 12:27
autor: Małgorzata_Kulwieć
Tak naprawdę to i tutaj http://pl.wikipedia.org/wiki/Relacja_rodzinna nie jest wszystko tak jak było drzewiej ;-)
Zapomnieli o świekrach, zełwach i dziewierzach oraz innych dziwnie brzmiących. U mnie w rodzinie używa się do dziś określenia świekra i dziewierz.

http://www.magwil.lt/archiwum/2007/mag-10/paz-8.htm

http://yakipl.republika.pl/images/rodzina3.gif

Pozdrawiam
Małgorzata

Re: Koligacje rodzinne - prośba o opinię

: śr 12 gru 2012, 14:28
autor: Andrzejowski_Ryszard
Krzysztof_Wasyluk pisze:
Andrzejowski_Ryszard pisze:Po co tworzysz teorię spiskową? Więcej wiary w swych przodków. Skoro podali się za stryjecznych braci, to zapewne nimi byli, w takim rozumieniu w jakim do dziś to funkcjonuje.
Cały czas twierdzę, że nie wolno przenosić tego co jest dzisiaj na XIX w. Skąd ta wiedza, że podali? A może tylko ksiądz zapisał bo tak uważał?

W 1814 umiera mój 3*pradziadek. Imion rodziców brak, a o zgłaszających (różnych nazwisk) napisano, że bracia rodzeni zmarłego. Jeden być może, a drugi to brat żony, czyli szwagier.

W innej gałęzi rodziny, w różnych aktach mój prapradziadek jako świadek uczestniczy w akcie razem ze swoim bratankiem, ale podano, że to włąśnie bracia stryjeczni. Wielokrotnie jeszcze razem świadkowali, ale we wszystkich innych sytuacjach już prawidłowo opisani.

Krzysztof Wasyluk
Trochę nieprecyzyjnie się wyraziłem.

Chodziło mi o to, że nie mając innych podstaw niż własne przeczucia, nie powinno się podważać wiarygodności zapisów dokumentu. W tej sytuacji wypadałoby założyć, że jest to prawda i prowadzić dalsze badania. Być może na podstawie innych dokumentów uda się rozwiązać dylemat.

Re: Koligacje rodzinne - prośba o opinię

: śr 12 gru 2012, 16:04
autor: Pawel_Jurewicz
W mojej rodzinie pojęcie stryjecznych braci funkcjonuje co najmniej od trzech pokoleń ( tj od lat 80tych XIX w) w znaczeniu bardziej rozszerzonym, w połowie XIXw majatek został podzielony między dwóch braci, rodziny zamieszkały koło siebie, ale w kolejnych pokoleniach zawsze się mówiło " mój stryjeczny brat" , o kuzynie z drugiej rodziny, a jego ojciec nazywany był stryjem, analogia ta funkcjonuje do dziś i mego praprastryjecznego stryja nazywamy stryjkiem.
Takie uprszczenia potwierdzją podpisy fotografi i ocalałe listy rodzinne.
Dla precyzji dodam , że rodzina pochodzi z Kresów, dzisiejszej Białorusi.
Paweł jurewicz