Wybieraniec Andrzej - zaginiony pradziadek z Pińska
: pt 22 mar 2013, 14:30
T: "Zaginiony pradziadek Wybieraniec - Pińsk."
Witam,
od samego początku, kiedy zacząłem interesować się genealogią usiłuje odnaleźć i ustalić losy mojego pradziadka Andrzeja Wybieraniec. Andrzej urodził się ok. 1873 roku(wg cioci prababcia mówiła, że był od niej starszy o 20 lat). Wcześniej miał żonę Anne z Hryckiewiczów lub Hrycewiczów. Przed 1905 rokiem urodził się pierwszy syn Andrzej. Andrzej junior przebywał w OFLAGu, po upadku III Rzeszy spotkał się z młodszym bratem w Gdańsku. Miał wyjechać do Kanady, ale nigdy tam nie dotarł. Pradziadek Andrzej prawdopodonie został zesłany na Sybir, ok. 1905 roku. Być może związku z ówczesną rewolucją rosyjską? W 1910 w Archangielsku rodzi się drugi syn Andrzeja i Anny - Wiktor. O Wiktorze wiem sporo. Odnalazłem jego syna.
Między sierpniem 1910, a majem 1913 przybył do Pińska. Właśnie w maju rodzi się ostatnia córka Andrzeja i Anny. Nie mam pojęcia co działo sie miedzy 1913, a 1927 rokiem. Według relacji syna Wiktora, jego dziadek, czyli Andrzej, zostawił rodzinę i poszedł do innej kobiety. Możliwe jest także to, że Anna zmarła. Przed rokiem 1927 mój pradziadek musiał ożenić się z moją prababcią - Zofią z Kamińskich(ur. 1893). Ostatnie dziecko - moja babcia - rodzi się w 1930 roku. W 1943 cała rodzina(tj. prababcia i jej córki) zostały zesłane na roboty do III Rzeszy Niemieckiej. Kontakt z ojcem i zarazem mężem się urwał. Babcia i prababcia często wspominała o Wiktorze. Myślały, że zginął na wojnie, w Katyniu. Po 1945 Wiktor i prababcia mieszkali w jednym mieście i nigdy się nie odnaleźli!
Z kolei Wiktor i Helena nigdy nie chcieli wspominać ojca, zawsze opowiadali o starszym bracie Andrzeju, nigdy o ojcu. Musiało się coś wydarzyć, może rzeczywiście ich zostawił?
Według tego co mówiła ciocia, babcia i prababcia opowiadały, że pradziadek był nauczycielem, ale czego i gdzie uczył to nie wiem. Na pewno był dekarzem, bo tak jest zapisane w odpisie aktu urodzenia siostry babci. Pradziadek podobno sprzeciwiał się władzy stalinowskiej przez co przebywał w więzieniach. Według opowiadań rodziny w Pińsku mieszkali przy ulicy Kolejowej. W dokumentach dowodowych siostry babci jest wpisana ulica Podłużna 12, Pińsk.
Poszukiwałem go przez PCK, ale nic nie dało. W CAWie również nie ma danych o Andrzeju.
Gdzie jeszcze mogę poszukać, aby dowiedzieć się czegoś o tym nieszczęsnym pradziadku? Macie może jakieś pomysły, bo mnie kompletnie brak...
* moderacja tytułu [Sianin_1948]
Witam,
od samego początku, kiedy zacząłem interesować się genealogią usiłuje odnaleźć i ustalić losy mojego pradziadka Andrzeja Wybieraniec. Andrzej urodził się ok. 1873 roku(wg cioci prababcia mówiła, że był od niej starszy o 20 lat). Wcześniej miał żonę Anne z Hryckiewiczów lub Hrycewiczów. Przed 1905 rokiem urodził się pierwszy syn Andrzej. Andrzej junior przebywał w OFLAGu, po upadku III Rzeszy spotkał się z młodszym bratem w Gdańsku. Miał wyjechać do Kanady, ale nigdy tam nie dotarł. Pradziadek Andrzej prawdopodonie został zesłany na Sybir, ok. 1905 roku. Być może związku z ówczesną rewolucją rosyjską? W 1910 w Archangielsku rodzi się drugi syn Andrzeja i Anny - Wiktor. O Wiktorze wiem sporo. Odnalazłem jego syna.
Między sierpniem 1910, a majem 1913 przybył do Pińska. Właśnie w maju rodzi się ostatnia córka Andrzeja i Anny. Nie mam pojęcia co działo sie miedzy 1913, a 1927 rokiem. Według relacji syna Wiktora, jego dziadek, czyli Andrzej, zostawił rodzinę i poszedł do innej kobiety. Możliwe jest także to, że Anna zmarła. Przed rokiem 1927 mój pradziadek musiał ożenić się z moją prababcią - Zofią z Kamińskich(ur. 1893). Ostatnie dziecko - moja babcia - rodzi się w 1930 roku. W 1943 cała rodzina(tj. prababcia i jej córki) zostały zesłane na roboty do III Rzeszy Niemieckiej. Kontakt z ojcem i zarazem mężem się urwał. Babcia i prababcia często wspominała o Wiktorze. Myślały, że zginął na wojnie, w Katyniu. Po 1945 Wiktor i prababcia mieszkali w jednym mieście i nigdy się nie odnaleźli!
Z kolei Wiktor i Helena nigdy nie chcieli wspominać ojca, zawsze opowiadali o starszym bracie Andrzeju, nigdy o ojcu. Musiało się coś wydarzyć, może rzeczywiście ich zostawił?
Według tego co mówiła ciocia, babcia i prababcia opowiadały, że pradziadek był nauczycielem, ale czego i gdzie uczył to nie wiem. Na pewno był dekarzem, bo tak jest zapisane w odpisie aktu urodzenia siostry babci. Pradziadek podobno sprzeciwiał się władzy stalinowskiej przez co przebywał w więzieniach. Według opowiadań rodziny w Pińsku mieszkali przy ulicy Kolejowej. W dokumentach dowodowych siostry babci jest wpisana ulica Podłużna 12, Pińsk.
Poszukiwałem go przez PCK, ale nic nie dało. W CAWie również nie ma danych o Andrzeju.
Gdzie jeszcze mogę poszukać, aby dowiedzieć się czegoś o tym nieszczęsnym pradziadku? Macie może jakieś pomysły, bo mnie kompletnie brak...
* moderacja tytułu [Sianin_1948]