Strona 1 z 1
Chrzcielne mezalianse?
: pn 01 kwie 2013, 14:22
autor: kotik7
Właśnie przeglądałem metrykę urodzenia mojego pra..dziadka. Nie wiem jak to się stało, że dziś dopiero uwagę moją zwrócili jego chrzestni - figury poprzedzone prefixami, których nie potrafię rozczytać, zresztą pisane skrótowo- Augustyn Kaczkowski i Marianna Kurpińska. Zdaje się że pierwszy to ksiądz z Wielunia, chrzestna to krewna proboszcza Wojkowskiego.
Metryka pochodzi z 1809 roku z parafii Wojków. Wojków był wsią kościelną.
Pra..dziadek natomiast był zwykłym rolnikiem.
Dlaczego więc jego chrzestni są wysoko urodzeni?
Kuba
Re: Chrzcielne mezalianse?
: pn 01 kwie 2013, 14:52
autor: kwroblewska
kotik7 pisze:Właśnie przeglądałem metrykę urodzenia mojego pra..dziadka. Nie wiem jak to się stało, że dziś dopiero uwagę moją zwrócili jego chrzestni - figury poprzedzone prefixami, których nie potrafię rozczytać, zresztą pisane skrótowo- Augustyn Kaczkowski i Marianna Kurpińska. Zdaje się że pierwszy to ksiądz z Wielunia, chrzestna to krewna proboszcza Wojkowskiego.
Metryka pochodzi z 1809 roku z parafii Wojków. Wojków był wsią kościelną.
Pra..dziadek natomiast był zwykłym rolnikiem.
Dlaczego więc jego chrzestni są wysoko urodzeni?
Kuba
A nie możesz wstawić foto metryki – ewentualnie wyretuszuj nazwisko dziadka aby spróbować odczytać ‘prefixy” ?
Ksiądz nie zawsze pochodził z „wysoko urodzonych’ niższe funkcje kościelne/zakonne dostępne były także dla dzieci wywodzących się z mieszczan czy chłopów.
___
Krystyna
Re: Chrzcielne mezalianse?
: pn 01 kwie 2013, 16:09
autor: kotik7
http://img13.imageshack.us/img13/5603/1 ... cjurek.jpg
Może nie pochodził, ale nazwisko brzmi szlachetnie. Przed chrzestną chyba jest 'honesta', przed chrzestnym coś bardziej skomplikowanego:). Akt nr 72.
Kuba
Re: Chrzcielne mezalianse?
: pn 01 kwie 2013, 19:38
autor: kwroblewska
Odczytałabym że, Rodzicem chrzestnym był Perillustris – Znakomity Augustyn Ku[a]czkowski Curatus Wilamowski [par. Wilamów], co napisano przed matką chrzestną Marianną [.. ]?
Z bazy pradziad wynika, że 1809r ASC par. Wojków są w AP Łodź i tutaj będzie forma opisowa aktu, może wniesie więcej.
___
Krystyna
Re: Chrzcielne mezalianse?
: pn 01 kwie 2013, 20:02
autor: kotik7
O nie, akta z Wojkowa są strasznie wybrakowane, urodzeń 1809 chyba wcale nie ma, a inne roczniki są tylko pozornie kompletne. Przed matką chrzestą chyba jest Hsta. Widziałem podobny skrót przed jednym innym 'uczciwym'. Dziękuję za zainteresowanie.
Kuba
Re: Chrzcielne mezalianse?
: wt 02 kwie 2013, 10:28
autor: jakozak
Czy to możliwe, że wysoko urodzony był chrzestnym rolnika? Tak, możliwe. Zdarzało się nie raz. Chrzestną matką mojej Mamy była hrabina Tarnowska. Przeglądam metryki i widuję takie kwiatki. W literaturze też się to spotyka. Z różnych powodów.
Re: Chrzcielne mezalianse?
: wt 02 kwie 2013, 11:37
autor: Ludwik_Olczyk
Osoby szlachetnego pochodzenia na chrzcie chłopów to zjawisko powszednie. Rzadko można spotkać przykład odwrotny. Mnie się to udało, ale to nie było w Koronie...
Pozdrawiam serdecznie.
Re: Chrzcielne mezalianse?
: wt 02 kwie 2013, 12:00
autor: Sawicki_Julian
Witam, a ja czytałem gdzieś ze było też odwrotnie, że ci bogaci czyli szlachta tz. magnaci brali dziada z pod kościoła za chrzestnego by temu dziecku pańskiemu przyniósł szczęście w życiu, czy to prawda, nie szukałem ; pozdrawiam - Julian
Re: Chrzcielne mezalianse?
: śr 03 kwie 2013, 10:23
autor: Szymański_Wojciech
Sawicki_Julian pisze:Witam, a ja czytałem gdzieś ze było też odwrotnie, że ci bogaci czyli szlachta tz. magnaci brali dziada z pod kościoła za chrzestnego by temu dziecku pańskiemu przyniósł szczęście w życiu, czy to prawda, nie szukałem ; pozdrawiam - Julian
W moich rodzinnych dokumentach z parafii w Kołbieli z lat 1815-1823 jako świadkowie (słowo "chrzestni" w ogóle się nie pojawia!) występują wyłącznie mężczyźni, przy czym w 2 wypadkach ich status został wyraźnie określony jako "dziad kościelny". Ponieważ mój przodek był tylko majstrem ciesielskim (acz francuskiego pochodzenia), to wielkopańskie fanaberie raczej w tym wypadku w grę nie wchodziły. Na dziś tłumaczę tę sytuację tym, że małżonkowie byli przybyszami, nie zakorzenionymi w lokalnej społeczności.
Wojciech Szymański
Re: Chrzcielne mezalianse?
: śr 03 kwie 2013, 10:37
autor: Barbara_Domagała
Ciekawa koncepcja z tymi przybyszami, ponieważ w aktach moich przodków dziad kościelny pojawia się tylko raz i właśnie w przypadku pary przybyłej do nowego miejsca niedawno.
Natomiast jeśli chodzi o chrzestnych pochodzących ze stanu wyższego niż chrzczone dziecko, to jest to sytuacja bardzo częsta. Od ręki mogę przytoczyć kilka aktów chrztu dzieci z rodziców laboriosos, gdzie chrzestni są generosos.
Pozdrawiam,
Basia
Re: Chrzcielne mezalianse?
: śr 03 kwie 2013, 12:14
autor: kotik7
Szymański_Wojciech pisze:
jako świadkowie (słowo "chrzestni" w ogóle się nie pojawia!) występują wyłącznie mężczyźni
Wojciech Szymański
To akurat wymóg prawny-chrzestnych musiałby Pan szukać w metrykach kościelnych, a nie cywilnych opartych na Kodeksie Napoleona. Swoją drogą ciekawa lektura, podaję link:
http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/docmetadat ... ublication
Kuba