Strona 1 z 1

"Epitafium" żołnierza Wehrmachtu

: wt 23 lip 2013, 09:53
autor: joannask
Witam!
W archiwach rodzinnych odnalazłam "obrazek" (wielkości obrazków ze świętymi rozdawanych w kościołach). Przedstawia zdjęcie kuzyna mojej babci, w mundurze żołnierza Wehrmachtu (pochodzili z Krzanowic okolice Raciborza, Górny Śląsk), daty jego urodzenia i zgonu na froncie oraz wierszyk patriotyczno-religijny (słabo znam niemiecki). Zastanawiam się czy to jakiś lokalny zwyczaj - drukowanie tego typu "eptafiów" - czy też może inicjatywa propagandowa Wehrmachtu?
Spotkaliście się z taką formą pożegnania?
Wkleiłabym skan, ale nie wiem jak.. :(

"Epitafium" żołnierza Wehrmachtu

: wt 23 lip 2013, 15:24
autor: Tomasz_Lenczewski
joannask pisze:Witam!
W archiwach rodzinnych odnalazłam "obrazek" (wielkości obrazków ze świętymi rozdawanych w kościołach). Przedstawia zdjęcie kuzyna mojej babci, w mundurze żołnierza Wehrmachtu (pochodzili z Krzanowic okolice Raciborza, Górny Śląsk), daty jego urodzenia i zgonu na froncie oraz wierszyk patriotyczno-religijny (słabo znam niemiecki). Zastanawiam się czy to jakiś lokalny zwyczaj - drukowanie tego typu "eptafiów" - czy też może inicjatywa propagandowa Wehrmachtu?
Spotkaliście się z taką formą pożegnania?
Wkleiłabym skan, ale nie wiem jak.. :(
Witam,

to żadne epitafium! To po prostu obrazek posmiertny. Takie obrazki są znane i w Polsce od połowy XIX w. i gdzieniegdzie ich tradycja przetrwała do dnia dzisiejszego (np. w sferach ziemiańskich lub emigracyjnych). Taka osobista pamiątka dla bliskich. Obrazki posmierne zawierają daty życia, czasem krótka informację o osobie (np. Sodalis Marianus) oraz koniecznie cytat z Pisma Św.
Obrazki poległego żołnierza mogą zawierać również inny element, choć zdecydowanie powinny religijny. Mam jednak obrazek pośmiertny Francuza z I wojny światowej, który zawiera różwnież inne elementy. Nie wiem skąd Pani przyszła myśl, że to "inicjatywa propagandowa"... Na moejj stronie internetowej w dziale Genealogia/Kronika żałobna znajduje się przykłąd współczesnego obrazka pośmiertnego, jaki zaprojektowałem po śmierci zmarłego Przyjaciela. Z tą różnicą, że rozesłałęm, a nie rozdałem. Nie należy mylić obrazków posmiertnych z nekrologami czy z klepsydrami (te ostatnie w XIX w. bywały i małej wielkości do rozesłania wśród krewnych i znajomych). Pozdrawiam

: wt 23 lip 2013, 17:16
autor: bezet
Witam
Niby udzielił Kolega odpowiedzi, ale chyba słychać zgrzyt i brak życzliwości. Joanna dopiero po raz drugi odważyła się wpisać swoje spostrzeżenia, a już spotkało ją niezbyt przyjemne przyjęcie. A może by tak pomóc wkleić "epitafium", ewentualnie przetłumaczyć tekst i dać szanse także innym czytelnikom ocenić jego wartość ? Wierszyk patriotyczno-religijny. Gdzież on jest, bo go nie widzę? Można wiedzieć co w nim jest bez czytania.? Kolego Tomaszu, na tym forum, ludzie oprócz rzetelnej wiedzy oczekują także przyjaznego traktowania. Dobrze, że Kolega nie podaje adresu swojej strony.
Zygmunt Borowy

: wt 23 lip 2013, 18:10
autor: Tomasz_Lenczewski
bezet pisze:Witam
Niby udzielił Kolega odpowiedzi, ale chyba słychać zgrzyt i brak życzliwości. Joanna dopiero po raz drugi odważyła się wpisać swoje spostrzeżenia, a już spotkało ją niezbyt przyjemne przyjęcie. A może by tak pomóc wkleić "epitafium", ewentualnie przetłumaczyć tekst i dać szanse także innym czytelnikom ocenić jego wartość ? Wierszyk patriotyczno-religijny. Gdzież on jest, bo go nie widzę? Można wiedzieć co w nim jest bez czytania.? Kolego Tomaszu, na tym forum, ludzie oprócz rzetelnej wiedzy oczekują także przyjaznego traktowania. Dobrze, że Kolega nie podaje adresu swojej strony.
Zygmunt Borowy
Witam
bez przesady! Definicja epitafium jest w Wikipedii i nijak nie da sie dopasować do obrazka. Nie wiem kto tu jest nowy, a kto po raz drugi. Ale skoro Pani Joanna ma taki obrazek w swoich zbiorach rodiznnych to pochodzi z Wielkopolski albo ze Śląska, gdzie członkowie rodzin byli wcielani do Wehrmachtu, ale rodziny polskiego pochodzenia, często katolickie, czciły pamięć swoich przodków niezależnie od okoliczności śmierci. A Wehrmacht to tylko tło, zazwyczaj przymusowe. Moją stronę łatwo odszukać i na genealodzy.pl i po nazwisku, więc dla poszukujących nic truudnego. Może poczekajmy na Panią Joannę, aż się odezwie czy czuje się nieprzyjemnie. W każdym bądź razie napisałem szczerą i konkretną odpowiedź. A obrazki posmiertne to źródło informacji genealogicznej bardzo ważne i nieobecne na stronie genealodzy.pl. Tomasz Lenczewski

: wt 23 lip 2013, 20:11
autor: Pieniążek_Stanisław
"to pochodzi z Wielkopolski albo ze Śląska, gdzie członkowie rodzin byli wcielani do Wehrmachtu"
Tomaszu . Dwója z historii. Dziadek premiera nie był ani z Wielkopolski ani ze Śląska. Wielu mieszkańców Pomorza miało w rodzinie żołnierzy Wehrmachtu.
Staszek

: wt 23 lip 2013, 21:17
autor: joannask
Bardzo dziękuję za informacje - to nowośc dla mnie, nigdy wcześniej nie spotkałam się z taka formą pożegnania. Pomyślałam o propagandzie, bo zdjęcie zmarłego jest w mundurze. Ale to pewnie dlatego, że było to jego ostatnie zdjęcie - albo i jedyne. Kiedyś tak często się nie fotografowano.

: wt 23 lip 2013, 21:17
autor: Tomasz_Lenczewski
Ma Pan rację Panie Stanisławie. Pomorze po prostu mi wyleciało z pamięci.
Pozdrawiam

: wt 23 lip 2013, 21:24
autor: joannask
Nie poczułam się urażona - słowo "epitafium" użyłam w cudzysłowiu, nie znajdując innego oddającego charakter mojego znaleziska.Obrazek pośmiertny to niezłe określenie. RZeczywiście ja i moja rodzina pochodzimy ze Śląska. Przodkowie w Wehrmachcie sa dla mnie zaskoczeniem, ale nie powodem wstydu. Takie to były czasy.
Zdaję sobie sprawę, że na tym forum znajduję się w gronie doświadczonych genealogów, których pytania amatorów mogą drażnić. Tym bardziej dziękuję za życzliwośc i pomoc. Zwykle jedynie czytam posty na tym forum i wiele się uczę...

Spróbuję wkleić link do skanów...

https://picasaweb.google.com/1121700684 ... bOPwZW0rgE#

: wt 23 lip 2013, 21:58
autor: Tomasz_Lenczewski
Dziękuję za wiadomość. Klasyczny obrazek z motywem religijnym na odwrocie. Jeżeli Pania interesuje to zapytam o bliższe informacje mojego niemieckiego znajomego, co do redakcji treści.
Taki obrazek wiele mówi, zwłaszcza dziś o historii tamtych ziem. Genealogie rodzinne są pełne takich zapisów i nie ma w tym nic poza inspiracją do zadumy. Wcielano nawet polskich hrabiów, mających obywatelstwo austriackie i ginęli w armii niemieckiej nad Donem, choć mieli w nazwisku "Graf". machina wojenna nie znała litości.
Pozdrawiam
joannask pisze:Nie poczułam się urażona - słowo "epitafium" użyłam w cudzysłowiu, nie znajdując innego oddającego charakter mojego znaleziska.Obrazek pośmiertny to niezłe określenie. RZeczywiście ja i moja rodzina pochodzimy ze Śląska. Przodkowie w Wehrmachcie sa dla mnie zaskoczeniem, ale nie powodem wstydu. Takie to były czasy.
Spróbuję wkleić link do skanów...
https://picasaweb.google.com/1121700684 ... bOPwZW0rgE#

: wt 23 lip 2013, 22:00
autor: joannask
Chętnie dowiem się jak najwięcej na ten temat. Pozdrawiam

Joanna Skowron -Szalich

: wt 23 lip 2013, 22:39
autor: Tomasz_Lenczewski
Motyw religijny na odwrocie to fragment z kantaty Śmierć Jezusa na krzyżu autorstwa niemieckiego księdza i kompozytora Zangla z XIX w. Ale nie wiem czy słowa nie są w dużym stopniu oparte na Księdze Psalmów. Jak będę coś więcej wiedział na temat pierwszego tekstu to dam znać
Pozdrawiam

: wt 23 lip 2013, 22:51
autor: kaphis
Witam ,

Joanno fotografia nie pasuje do opisu. W opisie stoi Gefreiter - Kapral co w tamtym okresie oznaczalo kogos pomiedzy szeregowym a starszym szeregowym.Jednak mundur jest juz podoficerski. Poznac to mozna po jasnej obwolucie na pagonach i kolnierzu.

Pozdarawiam

Marek

: wt 23 lip 2013, 23:42
autor: Tomasz_Lenczewski
Odnośnie pierwszej strony obrazka:

rymowanka typowa wówczas, a i zapewne w pierwszej wojnie za poległego gdzieś w obcym kraju żołnierza za ojczyznę.
Nic tu propagandy, patriotyzm na tyle, ile w tamtych czasach oczywistą rzeczą było, że każdy żołnierz poległy na froncie ginie za ojczyznę i jest tym samym bohaterem.

"poległ i spoczywa z dala od ojczyzny i z dala od bliskich, wśród bohaterów, którzy padli za ojczyznę.
Nie możemy pielęgnować grobu, ani stanąć przy nim, wiec wznieśmy oczy do nieba, bo tam się spotkamy (tam nastąpi "ponowne zobaczenie")

pozdrawiam

Tomasz Lenczewski

: śr 24 lip 2013, 06:34
autor: joannask
kaphis pisze:Witam ,

Joanno fotografia nie pasuje do opisu. W opisie stoi Gefreiter - Kapral co w tamtym okresie oznaczalo kogos pomiedzy szeregowym a starszym szeregowym.Jednak mundur jest juz podoficerski. Poznac to mozna po jasnej obwolucie na pagonach i kolnierzu.

Pozdarawiam

Marek
Zdjęcie na obrazku pochodzi z fotografii, którą poosiadam i dołożyłam do skanów wcześniej zamieszczonych. Na fotografii widać cały mundur.
https://picasaweb.google.com/1121700684 ... bOPwZW0rgE#