Strona 1 z 2
Zagadkowy akt
: wt 27 sie 2013, 08:47
autor: dorocik133
Witam!
Przeglądając księgi grocholickiej parafii natrafiłam na zagadkowy dla mnie akt, mam go zresztą w dwóch wersjach - łacińskiej i polskiej. I sama nie wiem, co o nim myśleć.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/518 ... f6bdf.html
Dotyczy on zgonu Mikołaja Białka, lat 62, który to zgon zgłaszali synowie. Imiona synów i ich wiek się zgadza. Natomiast żoną Mikołaja była Marianna, a nie Jadwiga (której zresztą nazwiska panieńskiego nie mogę się doczytać).
Rok później jeden z ww synów się żeni i z aktu nie wynika, iż rodzice nie żyją, ale z kolei nie ma żadnej informacji, iż są obecni przy ślubie, w przeciwieństwie do rodziców panny młodej.
Sprawdziłam też w indeksach, po 1816 roku nie ma zgonu żadnej Jadwigi Białek. Ale i też nie ma żadnego zgonu na nazwisko Mikołaj Białek, poza tym, o którym piszę.
Może ktoś ma pomysł, jak tę zagakę rozwikłać.
Pozdrawiam
Dorota
Zagadkowy akt
: wt 27 sie 2013, 09:08
autor: Nagórski_Bogusław
Witam z Krakowa. W mojej rodzinie też mam takie przypadki: w akcie małżeństwa zapisano obecność rodziców gdy wiadomo było, że matka już zmarła. Przodkowie szybko się ponownie żenili i zapewne wtedy macochę traktowano jako "matkę nierodzoną". W jednym przypadku zapowiedzi były już w tydzień po pogrzebie! Może nie patrz na "zgony" a na "małżeństwa"?
Pozdrawiam
Bogusław
Zagadkowy akt
: wt 27 sie 2013, 09:24
autor: Dampc_Kasia
hej:)
mam taką hipotezę:
Ci dwaj synowie byli dziećmi Mikołaja i Marianny... Po śmierci Marianny Mikołaj ożenił się z... Jadwigą Białek:) - tak bym odczytała nazwisko... Dlatego przy zgonie w 1815 r. był mężem Jadwigi...
Przy ślubie syna ksiądz może miał problem - wpisać macochę, czy nie... dlatego nie wnikał szczegółowo, kto był ze strony pana młodego:)
a Jadwiga w 1825 r. urodziła syna, który zmarł w wieku 10 miesięcy....
chrzest
1825 36 Jakub Białek NN Jadwiga Białek Grocholice wieś
zgon
1825 31 Jakub Białek Jadwiga Białek Grocholice wieś
może potem wyszła za mąż i zmarła pod innym nazwiskiem?
sprawdziłabym tę Jadwigę...
pozdrawiam:)
Kasia
: wt 27 sie 2013, 10:04
autor: piotr_nojszewski
Na Twoim miejscu poszukałbym w okolicznych ślubach (tez sąsiednie parafie) po poszukiwaniu slubu Jadwiga - Mikołaj Białek i dalszych/wczesniejszych slubów Jadwigi.
Zauważyłe, ze indeksach i samych aktach kobiety wystepuja czasem zupełnie losowo raz pod nazwiskiem panieńskim, raz 1 voto a raz 2 voto. Trzeba patrzec na wszystkie wersje.
Co do nazwiska pierwsza literka przypomina mi albo rz wtedy Rząłek ale to niezbyt prawdopodobne albo pierwsza literkę imienia księdza (o ile miedzy Nami ... a ... Patrycym jest imię).
Sluby z siostrami żon albo wdowami po bracie to w sumie czeste zjawisko wiec Białek tez jest mozliwe.
pozdrawiam
Zagadkowy akt
: wt 27 sie 2013, 10:14
autor: dorocik133
Teoretycznie możliwe, z tym że Jadwiga przy akcie urodzenia jak i zgonu dziecka występuje jako Białkówna, a nie Białkowa. Może nazywała się tak samo z domu jak i po mężu? Będę jeszcze w AP to przejrzę dokładnie tak zgony jak i małżeństwa po 1800 roku.
Ale ciekawe jest też sformuowanie z aktu ślubu z 1827 roku, kiedy żeni się najmłodszy syn Mikołaja i Marianny i tam jest podane, że pan młody "pozostaje za parobka przy OYCACH", a rodzice urodzili sie i mieszkają w Wólce Łękawskiej. Więc gdzie jest prawda????? Chyba że ksiądz pisał po prostu z pamięci jako regułkę nie barddzo zastanawiając się co pisze. To jedyne logiczne wytłumaczenie, przynajmniej dla mnie na razie.
Chyba że ktoś ma jeszcze inną teorię.
Pozdrawiam
Dorota
Zagadkowy akt
: wt 27 sie 2013, 11:11
autor: Dampc_Kasia
a czy matka synów - Marianna, miała na nazwisko panieńskie Kowalczyk?
pozdr.
Kasia
Zagadkowy akt
: wt 27 sie 2013, 11:22
autor: dorocik133
Matka miała na nazwisko panieńskie Poryzała
Pozdrawiam
Dorota
Zagadkowy akt
: wt 27 sie 2013, 11:23
autor: Dampc_Kasia
hej,
jeszcze jedna propozycja:)
nie wiem, jakie zwyczaje panowały w tamtej okolicy, ale u mnie na Pomorzu chrzestnymi wnuków często zostawali babcia i dziadek...
skoro masz akty ślubu dzieci Mikołaja i Marianny, to pewnie masz i akty urodzenia ich dzieci...
sprawdź, czy występują tam Mikołaj, Marianna albo Jadwiga...
Poza tym - Marianna mogła być nazywana w domu Jadwigą - synowie podali imię takie, jak w domu używano... a do aktu ślubu brali metryki chrztu - gdzie matka była zapisana pod imieniem Marianna... miałam taki przypadek z moim pradziadkiem - raz w aktach narodzin dzieci i ślubów dzieci był Ignacym, raz Augustynem, a w akcie chrztu dali mu Ignacy Augustyn...
pozdrawiam
Kasia
Re: Zagadkowy akt
: wt 27 sie 2013, 11:49
autor: Bryś_Martyna
NAGÓRSKI_BOGUSŁAW pisze:Witam z Krakowa. W mojej rodzinie też mam takie przypadki: w akcie małżeństwa zapisano obecność rodziców gdy wiadomo było, że matka już zmarła. Przodkowie szybko się ponownie żenili i zapewne wtedy macochę traktowano jako "matkę nierodzoną". W jednym przypadku zapowiedzi były już w tydzień po pogrzebie! Może nie patrz na "zgony" a na "małżeństwa"?
Pozdrawiam
Bogusław
Panie Bogusławie, u mnie przodek dał na zapowiedzi dzień po śmierci żony. Nawet nie zdążył jej pochować.
: wt 27 sie 2013, 11:50
autor: piotr_nojszewski
Święta racja z tymi imionami.
Miałem tez przypadek pra pra pra nazwanej na chrzcie dwojgiem imion. A potem w aktach wystepowały na zmiane pierwsze imię i drugie imię albo dwa imiona.
Mam wrażenie, ze zwłaszcza przy zgonach podawano dane z pamięci a więc imię rzeczywiście uzywane.
Pomyłka tez nie jest wykluczona.
Mam przypadek gdy w akcie urodzenia córki Kamili jest imię matki Kamila i zgadza się nazwisko panieńskie ale imię nie zgadza się z resztą mojej wiedzy. I tez szukam czy był jakiś ślub np z siostrą pierwszej zony (co bardzo mało prawdopodobne) czy jest to zwykła pomyłka.
pzdr
Zagadkowy akt
: wt 27 sie 2013, 11:51
autor: Dampc_Kasia
hej,
dzieci Mikołaja i Marianny w parafii Grocholice:
1. Marianna córka urodziła się w 1782 r,
2. Józef – 1782,
3. Mateusz- 1788, ożenił się z Brygidą w 1816 r.
4. Wit – w 1799 r., ożenił się z Różą w 1827 r., zmarł po ślubie w 1827 r. w wieku 28 lat
W akcie zgonu Wita wpisano go jako syna Józefa….
A w akcie zgonu ojcem Wita jest Józef, bo pewnie zgon zgłaszał nie Józef, ale ktoś nie znający ich historii życia…
i tu są 2 opcje:
1) Jego najstarszy brat Józef zapewne wziął go na wychowanie, jak zmarł ich ojciec – Wit miał wtedy 16 lat, Józef 33 lata…
2) bratem Mikołaja był Józef Białek, ur. 1778, zm. 1828, mąż Agnieszki Romanowskiej, zamieszkałych w Wólce Łękawskiej... - ten wuj mógł przygarnąć Wita i Wit był u niego parobkiem...
A ksiądz wpisując dane do aktu ślubu podał dane rodziców Wita…, jednocześnie podając, że jest parobkiem u ojców – w tym wypadku brata- pewnie Józef został na ich ojcowiźnie…
widać, że ten ksiądz raczej nie przywiązywał wagi do prawdziwości danych i sprawdzania w aktach imion... no i nie znał rodzin mieszkających w swojej parafii... chyba, że księża się zmieniali...
Pozdrawiam
Kasia
Zagadkowy akt
: wt 27 sie 2013, 12:08
autor: dorocik133
Muszę przyznać Kasiu, że jesteś dobra !!!! Brakuje tylko jednego dziecka - Piotra, ur. 1792, a ożenionego z Marianną Fabianowską w 1814, ale potem pani Fabianowska występuje jako KOWALCZONKA i na razie nie wiem, czy to jedna i ta sama osoba. Bo dwoje pierwszych dzieci Piotra jest z Fabianowskiej, a pozostałe z Kowalczonki.
A z Witem najprawdopodobniej racja, bo faktycznie w akcie zgonu ma ojca Józefa a nie Mikołaja, i ta teoria by się zgadzała. Ale zgon zgłaszał właśnie Józef, a potem było podane że właśnie Józef jest ojcem.
Układanka zaczyna się układać. Jeszcze tylko znaleźć akt zgonu Marianny, chyba - że wyjątkowo w tym akcie - została "przerobiona " na Jadwigę. Ale swoją drogą po 1815 roku nie ma zgonu ani Marianny, ani Jadwigi Białek.
Dzięki za podpowiedzi.
Pozdrawiam
Dorota
Zagadkowy akt
: wt 27 sie 2013, 12:09
autor: piotr_nojszewski
Czy księża sie zmieniali sprawdzisz łatwo - po charakterze pisma w księgach

))
Zagadkowy akt
: wt 27 sie 2013, 12:12
autor: Dampc_Kasia
ksiąg nie widziałam, bazuję tylko na indeksach w genetece:)
pozdrawiam
Kasia
Re: Zagadkowy akt
: wt 27 sie 2013, 21:26
autor: kwroblewska
dorocik133 pisze:Witam!
Przeglądając księgi grocholickiej parafii natrafiłam na zagadkowy dla mnie akt, mam go zresztą w dwóch wersjach - łacińskiej i polskiej. I sama nie wiem, co o nim myśleć.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/518 ... f6bdf.html
Dotyczy on zgonu Mikołaja Białka, lat 62, który to zgon zgłaszali synowie. Imiona synów i ich wiek się zgadza. Natomiast żoną Mikołaja była Marianna, a nie J
adwiga (której zresztą nazwiska panieńskiego nie mogę się doczytać).
wg mnie
Jadwiga z Xiąz[ł]kow - Ksiązków [albo Ksiąłków]
Zapis pierwszej litery w nazwisku Jadwigi przypomina zapis … przed nami
Xiędzem
___
Krystyna