Strona 1 z 2
Służący kościelny
: śr 28 sie 2013, 19:05
autor: bartek99
Witam,
W akcie urodzenia mojej praprababci z 1876r., jest napisane, że ojciec jest służącym kościelnym. Mieszkali oni w niewielkim miasteczku na południu zamojszczyzny (Tarnogród), zamieszkałym głownie przez żydów. Jeżeli mieszkali już tam jacyś polacy, to zajmowali się głównie rolą. Praprababcia mieszkała w domku naprzeciw kościoła. Czy mógłby mi ktoś opisać jaką rolę pełnił ten służący kościelny, co należało do jego obowiązków, czy mógł posiadać ziemię do uprawy?
Pozdrawiam,
Bartek
Służący kościelny
: śr 28 sie 2013, 19:30
autor: Pieniążek_Stanisław
Po prostu obecny kościelny czyli człowiek do wszystkiego w kościele.
Czy mógł posiadać ziemię? Kościelny miał masę obowiązków a ziemia wymaga pracy!
Staszek
Służący kościelny
: śr 28 sie 2013, 19:39
autor: Sawicki_Julian
Witam, z lat 1876 pewnie w jakiejś książce będzie taki opis, ( czyli półprawdy), z tego co pamiętam o sto lat później z lat w połowie 1900 to nie sługa kościelny, tylko kościelny miał dom ( mieszkanie ), przy kościele mieszkał z rodziną i nie miał ziemi.
Ziemi nie mógł mieć przy kościele (chyba ze gdzieś własną) bo był pracownikiem dożywotnim i zmiana na nowego po jego śmierci w tym samym przykościelnym domu. Utrzymywał się z usługi jak ministrant do każdej mszy, zapalał świece z wosku na każdą msze i je gąsił specjalnym do gaszenia kapturkiem na długim trzonku. Za opłatą wydawał świecę np. do ślubu państwa młodym i drużbą w parach. Osobiście kopał groby za opłatą nawet w zimie i rodzina cała sprzątała kościół na każde święto i niedzielę. Raz w roku po żniwach jeździł wozem w drabinach i zbierał z całej parafii zboże w snopkach od każdego domu, potem to sobie omłócił u księdza w stodole, miał swoją trzodę chlewną i kurki. Nie była to lekka praca, ale chrzty, śluby i pogrzeby były dodatkowym zarobkiem pewnie plus pensji stałej ; pozdrawiam - Julian
: śr 28 sie 2013, 19:52
autor: Christian_Orpel
Mój przodek Szymon Mitek był półrolnikiem i kościelnym w Kretkowie. Tak jak mi się wydaje, kościelni byli zwykłymi parafianami, a w parafiach wiejskich, to rolnicy (chyba pobożni) zajmowali tę funkcję.
Pozdrawiam
Chrystian
: śr 28 sie 2013, 20:02
autor: bartek99
Witam,
Czy istniał może jakiś zwyczaj dziedziczenia tego zawodu? Dlaczego ludzie decydowali się na taką pracę skoro była ciężka, może z pobożności, czy po prostu nie mieli wyboru?
Pozdrawiam i dziękuję za zaangażowanie,
Bartek
Służący kościelny
: śr 28 sie 2013, 20:32
autor: Pieniążek_Stanisław
Sorry.Pomyłka
Służący kościelny
: śr 28 sie 2013, 20:52
autor: bartek99
Jaka pomyłka?
Służący kościelny
: śr 28 sie 2013, 21:09
autor: Sawicki_Julian
Ja bym powiedział Bartku że nie tylko z pobożności, ale z potrzeby utrzymania rodziny i dom za darmo, blisko do szkoły mają dzieci. Tak było że jak syn dorastał, to zastępował ojca w posłudze w kościele. Tu trzeba przypomnieć ze wtedy msze ksiądz odprawiał jeszcze po łacinie, trzeba był rozumieć i wiedzieć także po łacinie co odpowiadać księdzu na wszystkich uroczystościach przy pełnym kościele ludzi, np. w Wielki Piątek, czy służyć przy chrzcie dziecka ; Julian
Służący kościelny
: śr 28 sie 2013, 21:22
autor: jamiolkowski_jerzy
Sytuacje bywały różne, zależnie od regionalnej specyfiki. Znam udokumentowany przypadek sługi kościelnego, który był wylegitymowanym szlachcicem. Był to Antoni Jamiołkowski syn Szymona (żył w latach 1789 - 1852) był kawalerem, ale w parafii Sokoły wśród drobnej szlachty włościan można było policzyć na palcach.
Służący kościelny
: czw 29 sie 2013, 18:37
autor: bartek99
Serdecznie dziękuję wszystkim za przybliżenie mi tajemnicy tego zawodu.
Pozdrawiam,
Bartek
Służący kościelny
: ndz 12 paź 2014, 12:21
autor: wietom
Znalazłem inną "ciekawą" funkcję kościelną - Dziad Kościelny
W 1808 roku wśród moich przodków przytraiło się jakieś nieszczęście i w odstępie 2 dni zmarło dwoje dzieci (2 lata i 4 lata).
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 280&y=1318
Zgłoszenia zgonu dokonywały zazwyczaj dwie osoby ale.widocznie gdy za bardzo nie było komu zgłosić to.. bardzo czesto pojawiał się w tych zgłoszeniach liczacy ponad 70 lat Dziad Kościelny - Wojciech Frankowski przy tutejszym kościele zamieszkały.
Myślę że nie było to to samo co służący kościelny.
Re: Służący kościelny
: ndz 12 paź 2014, 12:34
autor: dpawlak
Odpowiednik dzisiejszego kościelnego.
Często, acz niesłusznie, mylony z dziadem proszalnym, żebrzącym przed kościołem.
: ndz 12 paź 2014, 13:07
autor: wietom
Dzięki.
Jestem zaskoczony. Rzeczywiście to trochę niezręczne okreslenie tej funkcji, szczególnie gdyby miał ją pełnić ktoś o wiele młodszy.
: ndz 12 paź 2014, 14:07
autor: Bartek_M
Niemcy mówili stosowniej: Kirchvater (ojciec kościelny).
: ndz 12 paź 2014, 14:52
autor: Stanisław_Szwarc
Nie jestem pewien, ale "dziadami" nazywano raczej ludzi utrzymujących się z jałmużny, albo otrzymujących wikt i dach nad głową w zamian za pewne niewielkie usługi i nie było w tym określeniu nic obelżywego, ani odnoszącego się do wieku.
Napotkałem z pocz. XIXw. na zgłoszenie urodzenia dziecka, którego rodziców określono jako "dziadów przy wojsku służących". Nie wykluczam, że mógł taki dziad mieszkać przy probostwie, żywić się z księżowskiej kuchni,żebrać pod kościołem i spełniać na miarę sił jakieś drobne posługi. Podobno bywało, że takich dziadów proszono w drugą parę chrzestnych (i wynagradzano), traktując to jako akt miłosierdzia, który przyniesie szczęście dziecku.
Staszek