Strona 1 z 1
Czy to może być to samo nazwisko?
: pn 07 paź 2013, 18:41
autor: anna-grażyna
W jednych dokumentach mam rosyjski zapis Анцъ w innych konsekwentnie polska wersja Anc teraz spotkałam (cały czas wśród powiązań tej samej rodziny) zapis po polsku Anst .
Czy uznalibyście to za to samo nazwisko?
Anna Grażyna
Czy to może być to samo nazwisko?
: pn 07 paź 2013, 18:44
autor: slawek_krakow
Według mnie bardzo prawdopodobne, choć jeszcze bardziej prawdopodobny byłby zapis Ants.
Czy to może być to samo nazwisko?
: pn 07 paź 2013, 18:55
autor: Marcin_Piotr_Zając
Witam!
Moim zdaniem jest jak najbardziej prawdopodobne, lecz pytaniem zasadnym jest pytanie: Co to za rodzina? Bo jeżeli to szlachta, to rzecz ciekawa, ale jeśli niepiśmienne chłopstwo, to bardzo możliwe, że to ta sama rodzina, bowiem przy spisywaniu aktów dotyczących osób niepiśmiennych, pomyłki były częste - jak usłyszał, tak napisał...
Pozdrawiam, Marcin!
Re: Czy to może być to samo nazwisko?
: pn 07 paź 2013, 19:14
autor: slawek_krakow
Marcin_Piotr_Zając pisze:Witam!
Moim zdaniem jest jak najbardziej prawdopodobne, lecz pytaniem zasadnym jest pytanie: Co to za rodzina? Bo jeżeli to szlachta, to rzecz ciekawa, ale jeśli niepiśmienne chłopstwo, to bardzo możliwe, że to ta sama rodzina, bowiem przy spisywaniu aktów dotyczących osób niepiśmiennych, pomyłki były częste - jak usłyszał, tak napisał...
Pozdrawiam, Marcin!
A ja mam w związku z tym pytanie do Ciebie , czy jeśli to piśmienny chłop to sprawa jest równie ciekawa? A jeśli to niepiśmienny i niekumaty szlachcic to mogła się pomyłka przy spisywaniu aktu przytrafić?
: pn 07 paź 2013, 19:17
autor: anna-grażyna
No właśnie też myślałam,że to dziwne.To boczna linia więc nie wiem
czy szlachta ale byli urzędnikami średniego szczebla.
Anst pojawia się tylko raz jak dotąd przy zupełnie nowej postaci
-może błąd ?
Anna Grażyna
ps ale szlachta też bywała niepiśmienna i to wcale nie tak rzadko
: pn 07 paź 2013, 19:43
autor: Marcin_Piotr_Zając
Witam raz jeszcze!
Sławku, zostałem przez Ciebie źle zrozumiany... Chodziło mi o to, że zazwyczaj chłopstwo nie umiało czytać i pisać, a szlachta (wylegitymowana) raczej powinna, jeżeli chciała się utrzymać w stanie nieopodatkowanym - oczywiście zdarzały się - nawet liczne - wyjątki.
A jeżeli chodzi o to, że owa sprawa jest mniej interesująca, bo dotyczy chłopów, to rzecz jasna się nie zgadzam - sam mam wśród przodków mam i chłopów i szlachtę, tak więc szanuję wszystkich, żeby była jasność.
Jeśli kogoś uraziłem, to przepraszam.
Anną Grażyno - też sądzę, że to jednostkowy błąd (może opieszałość urzędnika?). Gdyby się zdarzył po raz wtóry, to wtedy zacząłbym się martwić
Gorące pozdrowienia, Marcin!