Strona 1 z 3

Powiązania genealogicze całej wsi

: czw 12 gru 2013, 21:24
autor: m_gry
Witam!
W końcu udało mi się zebrać materiały i zabrałem się za coś co mi się od dłuższego czasu marzyło. Ponieważ prawie wszyscy przodkowie mojej babki ojczystej wywodzą się z jednej wsi (Sielec Bieńków, powiat Kamionka Strumiłowa) postanowiłem rozrysować drzewo genealogiczne dla całej tej miejscowości. Mam dane z ksiąg obejmujące około 100 lat (od 1784 do ok. 1880). Jeśli chodzi o stan ludności to około 10 bardzo licznych rodzin powiązanych ze sobą przeważa, poza tym pojawiają się dodatkowe nazwiska albo z powodu migracji, albo małżeństw katolicko-grekokatolickich. Zacząłem od znalezienia i rozrysowania drzew dla kilku rodzin, które można wywieść od wspólnego przodka za pomocą dostępnych metryk. Potem łączę te rodziny i do nich dołączam kolejne osoby i rodziny związane poprzez małżeństwa z nimi. Jestem w momencie (którego się spodziewałem), kiedy kolejne kartki papieru już nie są w stanie przyjąć ogromu informacji :) i przerzucam się na komputer. Może ktoś, kto zajmował się podobnym zagadnieniem mógłby w tej sprawie coś doradzić? Odrzuciłem Family Tree Builder, który najlepiej znam (trochę trudna nawigacja przez bazę osób), wybrałem "nasze" Drzewo Genealogiczne. Ale niestety moja znajomość programów jest raczej ograniczona, więc może istnieje jakaś lepsza alternatywa, która umożliwiałaby przejrzyste przeglądanie bazy osób i ich powiązań?
Byłoby bardzo miło, które zajmują/zajmowały się tego typu projektami mogły opowiedzieć o swoich doświadczeniach z tym zagadnieniem? :) Sam jestem ciekawy ile osób zajmuje się takimi powiązaniami!

Powiązania genealogicze całej wsi

: czw 12 gru 2013, 21:52
autor: anowi1958
Ja jak szukałam danych mojej rodziny ze strony mamy to wyszło mi , że trzy czwarte wsi to moja rodzina, nazwiska wiązały się od przed 1800 roku. Nie wiem jeszcze co z tym zrobię. już kiedyś myślałam zrobić genealogię dla całej wsi, ale jak na razie problem mnie przerasta.Jakbym znalazła kogoś kto by mi w tym pomógł to kto wie? Mam w tej chwili na uwadze dwie osoby, ale jeszcze o tym z nimi nie rozmawiałam. Nic niestety nie poradzę, ale sprawa jest ciekawa, ja chcę - a boję się. pozdrawiam

Iwona

Powiązania genealogicze całej wsi

: czw 12 gru 2013, 22:52
autor: Aftanas_Jerzy
Pomyślcie o powieści "Sto lat samotności" noblisty kolumbijskiego Gabriela Garcii Márqueza. Przed dwoma laty pisałem o tym dziele:
http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... motno%B6ci

Może to nieosiągalny wzór, ale czytałem zamieszczone na forach genealogicznych fragmenty kilku interesujących tekstów naszych znajomych (np Ewa Szczodruch, Stanisław Pieniążek). Wywarły niezapomniane wrażenie w przeciwieństwie do gigantycznych drzew, których bez przygotowania nie da się strawić.

Powiązania genealogicze całej wsi

: czw 12 gru 2013, 23:02
autor: Marynicz_Marcin
Polecam tworzenie drzewka na ancestry.com
Jestem jednym z członków jednego drzewa, które tam się pojawia. Są tam spisane metryki z całej parafii za lata ok. 1818-1900. Super sprawa!

Re: Powiązania genealogicze całej wsi

: czw 12 gru 2013, 23:15
autor: Aftanas_Jerzy
Marynicz_Marcin pisze:Polecam tworzenie drzewka na ancestry.com
Jestem jednym z członków jednego drzewa, które tam się pojawia. Są tam spisane metryki z całej parafii za lata ok. 1818-1900. Super sprawa!
Wolę jednak czytać Twój blog genealogiczny. Jest super - gratuluję...

Re: Powiązania genealogicze całej wsi

: czw 12 gru 2013, 23:51
autor: Marynicz_Marcin
Aftanas_Jerzy pisze:
Marynicz_Marcin pisze:Polecam tworzenie drzewka na ancestry.com
Jestem jednym z członków jednego drzewa, które tam się pojawia. Są tam spisane metryki z całej parafii za lata ok. 1818-1900. Super sprawa!
Wolę jednak czytać Twój blog genealogiczny. Jest super - gratuluję...
Dziękuję za miłe słowa :)

Re: Powiązania genealogicze całej wsi

: czw 12 gru 2013, 23:51
autor: anowi1958
Nie czytałam tej powieści, ale teraz się nią zainteresuję. Ja jestem genealogiem bardzo początkującym (dopiero 4 lata), ale zebrałam już ogrom materiału. Mam na razie problem z uporządkowaniem tego wszystkiego, ale mam nadzieję, że jakoś sobie poradzę.

Iwona
PS. Panie Jerzy, bardzo lubię czytać Pana posty, są miłe,budujące, pouczające, pozbawione złośliwości. Jest Pan bardzo dobrym i ciepłym człowiekiem. Oby takich ludzi było jak najwięcej na forum. Pozdrawiam cieplutko.

: pt 13 gru 2013, 00:56
autor: Fronczak_Waldemar
Temat dość ściśle się wiąże z sąsiednim, który traktuje o problemie szerokości prowadzonych badań, ujetych tam umownie, jako "szerokość drzewa".
Prowadzenie badań dla całych populacji wydzielonych zbiorowości, to cenna rzecz, ale tylko przy zastosowaniu właściwych instrumentów badawczych i jasnym nakreśleniu celu.
Zastanawiam się tylko czy trzeba wprowadzać do baz całe populacje?
Chyba, że ktoś ma postawiony cel komercyjny - szybki dostęp do generowania wywodów, rodowodów i drzew genealogicznych lub tablic pokrewieństwa. To wtedy jest to genialne rozwiązanie pod warunkiem, ze się dysponuje setką takich zbiorowych baz.
Dla celów badawczych taki nakład pracy jest zupełnie zbedny.

Od lat prowadzi się takie badania i często prace takie są obierane, jako temat rozpraw doktorskich. Można je sobie poczytać (polecam) w bibliotekach uczelnianych, a i zapewne wiele znajdziecie on-line.
Sam prowadziłem tego typu badania dla jednej parafii w obrębie około 200 lat, a fragmenty publikowałem bodaj na Forgenie.
Tego typu prace mają określoną strukturę i zawierają wiele cennych danych, które oczywiście najpierw trzeba wyciągnąć, obliczyć i zinterpretować.
Są to sezonowości urodzeń, zgonów i ślubów w układzie miesięcznym i sezonowym, średnie wieku, struktury wieku, przyczyny zgonów, struktury społeczne, pierwsze i drugie imiona i sezonowość ich nadawania, czas chrztu, urodzenia pozamałżeńskie itd. itp.

Bo zastanówmy się jakie możliwości badawcze dają nam księgi metrykalne?
Większość genealogów amatorów skupia się na pierwszym rodzaju badań - poszukiwaniu indywidualnych danych biograficznych swoich przodków i wiązaniu ich w grupy rodzinne.
(Tu pojawia się oczywiście pytanie o granicę takich badań, by miało to sens i dawało konkretne wyniki, ale to odrębny temat.)
Można skupiać się na zawartych w księgach ubocznych infdrmacjach. Tu klasycznym dla mnie przykładem jest praca napisana przez księdza doktora Stanisława Banacha i zatytułowana "Historia parafii św. Jakuba Apostoła w Głownie pontyfikatami proboszczów pisana".
W końcu można skupić się na badaniu danych zap[isanych w metrykach, jako na zjawiskach masowych, o czym napisałem powyżej.
Natomiast tworzenie baz dla całych wielorodzinnych grup społecznych może być przydatne dla pierwszej i trzeciej mozliwości badawczej.
Tyle, że cana stworzenia takich baz jest niewspółmiernie wysoka w porównaniu do efektów i mozliwa do zapłacenia przez zapaleńców.

Słowa Jerzego przywołały w mojej pamięci świetne opracowanie naszej Koleżanki, Małgorzaty Blewąski-Żywickiej czyli "Margolci", traktujące o historii jej rodziny.
Podam tu link do wszystkich odcinków tego świetnego opowiadania, chociaż nie pamiętam już czy nie jest to aby umieszczone w dziale, który wymaga zalogowania na forum.
To doskonała lekcja dla wszystkich, którzy nie wiedzą, jak można opisać historię swojej rodziny, by i najbardziej zagorzali przeciwnicy genealogii pytali o ciąg dalszy.
http://www.forgen.pl/forum/viewtopic.php?f=69&t=2624

Łączę uścisk dłoni
Waldemar Fronczak

: pt 13 gru 2013, 01:09
autor: anowi1958
Panie Waldemarze , chylę czoła, bardzo ciekawie Pan tu przedstawił swoje zdanie. Czuję się bardzo malutka w swojej genealogii. Może za jakieś 20 lat jeśli dożyję to poczuję się trochę pewniej,. Pozdrawiam

Iwona

: pt 13 gru 2013, 01:12
autor: Sroczyński_Włodzimierz
Jedną z prac doktorskich stworzonych na podstawie ksiąg jednej parafii (choć krótszy okres niż 100 lat) była praca doktorska o rodzinie w XVIII wiecznej Warszawie - obecnego prof. dr hab. Cezarego Kuklo, obecnego Przewodniczącego Zespołu Demografii Historycznej Komitetu Nauk Demograficznych PAN. Wnioski z niej płynące całkowicie zakwestionowały pogląd/opnie "wszyscy przecież wiedzą, że" obowiązujący wcześniej:)
Z tego co mi się obiło o uszy, ciut inaczej wyszło niż miało wyjść, tj dopiero spotkanie z materiałem i jego opracowanie doprowadziło do takich sformułowań. Czasem trzeba dopuścić elastyzność - także zmodyfikować cel badań jak wychodzi, to co wychodzi (w tym przydatność wyników:)

pozdrawiam:)

PS Przykłady tematów opracowań wykorzystujacych księgi metrykalne można znaleźć w spisach treści "Przeszłości demograficznej Polski" np
http://www.demografiahistoryczna.pl/att ... (2006).pdf
http://www.demografiahistoryczna.pl/att ... (2005).pdf
http://www.demografiahistoryczna.pl/att ... (2001).pdf
itd

: pt 13 gru 2013, 01:46
autor: anowi1958
A ja jestem naprawdę taka malutka w genealogii, a moim znajomym co dopiero zaczynają to porad udzielałam, bo myślałam, że ja już taka "mądra " jestem. Ciekawe, mądre posty sprowadziły mnie na ziemię . Dziękuję. Pozdrawiam cieplutko.

Iwona

Teraz więcej pokory będzie w moim postępowaniu.

: pt 13 gru 2013, 02:42
autor: Niewiadomski_Robert
Wiekszosc rodzin na przlomie XVIII/ XiX wieku w miasteczku Zawichost (z tzw. czesci chescijanskiej) to moi przodkowie i rodziny wielokrotnie z nimi spokrewnione/skoligacone. Staram sie wszystkich uwzgledniac w moim drzewie. Zapewne, teoretycznie, mozna by bylo zbudowac dzewo calego miasteczka. Nie jest dla mnie jasne jaki bylby praktyczny wymiar takiego projektu; bylaby to jednak duza frajda.
Robert

: pt 13 gru 2013, 11:59
autor: Dejna_Jan
Witam
Mam tak zindeksowana, między innymi, całą rodzinną miejscowość moich rodziców i pra, pra, pra od 1750 roku, dlatego właśnie ,że jest to dla mnie duża frajda. Całość jest pod linkiem https://familysearch.org/search/tree/re ... ction_id=3

Pozdrawiam
JD

: pt 13 gru 2013, 14:05
autor: Tadeusz_Wysocki
W zbieraniu genealogicznych informacji o swojej rodzinie i rodzinnej miejscowości warto równie uważnie i dokładnie notować informacje o przyczynach zgonów, lokalnych chorobach, epidemiach, głodzie, nietypowych zwyczajach, itd. Wszystko to dla powoli rozwijającej się nowej dziedziny nauki jaką jest Epigenetyka, która łączy Genealogię z Genetyką, dwa linki z Wikipedii, po polsku i po angielsku:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Epigenetyka
http://en.wikipedia.org/wiki/Epigenetics
A więc szczęśliwi ci co dotarli do dokładnego określenia miejsca rodowego, a jeszcze bardziej szczęśni ci, którzy mają dostęp do lokalnych zasobów metrykalnych i są w stanie zacząć zbierać takie informacje.
Róbmy to dla naszych następnych pokoleń - bo nie wiadomo, kiedy w przyszłości takie informacje będą bezcenne w opracowywaniu medycyny danej osoby/rodziny.
Ja wiem, że to brzmi jak jakieś "science fiction", ale coś w tym musi być.
Powodzenia w poszukiwaniach!
Tadeusz "Tad" Wysocki

: pt 13 gru 2013, 14:49
autor: anowi1958
Ja przyznam szczerze, nie przywiązywałam większej wagi do przyczyny zgonu, ale teraz zwrócę na to większa uwagę. Cóż, człowiek uczy się całe życie. Przyczynę zgonu analizowałam tylko u młodych ludzi - czy nie była to np. epidemia.

Iwona