Strona 1 z 1

Nieznani rodzice

: wt 14 sty 2014, 10:25
autor: robszus
Witam

znalazłem kilkakrotnie informacje w metrykach moich przodków z XIX w, gdy było podane nazwisko rodowe osoby ale jednocześnie był dopisek rodzice nieznani.
Jak należy interpretować taką informację?

Pozdrawiam
Robert

Nieznani rodzice

: wt 14 sty 2014, 10:42
autor: Berendzik_Malgorzata
Witam,
Ja spotkalam takie zapisy w aktach zgonow podczas indeksacji, ze bylo napisane np. Zglasza Jan Kowalski, ze zmarl Jan Iksinski lat tyle i tyle, rodzicow niepamietnych.
Zgon zglaszali czesto sasiedzi, ktorzy mogli nie znac lub po prostu nie pamietac imion rodzicow zmarlego. Zreszta czasami i bliska rodzina tego nie pamietala. O nazwisku panienskim matki zmarlego tez czesto zapominali.

Pozdrawam, Gosia

Nieznani rodzice

: wt 14 sty 2014, 11:26
autor: jart
Tak jak jest napisane - nazwisko rodowe znane (bo kiedyś "się pochwalił/a przed sąsiadami") , ale imiona rodziców (i jakiekolwiek dane ich dotyczące) - już nie (patrz post Gosi).

: wt 14 sty 2014, 11:31
autor: PawelD
O ile zgłaszali to sąsiedzi to można to zrozumieć. Gorzej gdy zgon zgłaszały dzieci, albo bliska rodzina i nie ma informacji o rodzicach, albo standardowa formułka "rodziców niepamiętnych". Nie raz mi się to w poszukiwaniach zdarzało.Nie wiem czy to wina księdza, czy dzieci rzeczywiście mogły nic nie wiedzieć o swoich dziadkach.
Pozdrawiam Paweł.

: wt 14 sty 2014, 13:00
autor: jakozak
To często się zdarza - niestety - i bardzo hamuje poszukiwania. Wiem coś o tym. Nawet wczoraj, najprawdopodobniej zięciowie zgłosili, że zmarł teść. Rodziców teścia nie znali. A to mój pra... dziadek. I, że się tak nieładnie wyrażę, kicha. :-(((

: wt 14 sty 2014, 15:36
autor: Słomińska_Dominika
Niestety czasem jest to maniera zapisującego akta. Właśnie skończyłam indeksowanie zgonów z jednej parafii i tam było to zależne od proboszcza. Były roczniki wpisywane pięknie z pełnymi danymi a były, że zmarł Jan Kowalski lat tyle i tyle rodziców nieznanych. A w drugim roczniku z kolei zmarła (dane z sufitu) Marianna z Komorowskich Podymniakowa, córka niegdyś Jana i Marii z Kowalskich małżonków Komorowskich, pozostawiwszy owdowiałego męża Jana Podymniaka i osierocone dzieci Anne Krawczyk, Mariannę Jakubiak i syna Franciszka.
To przykład różnic. Te drugie to wspaniała sprawa i gratka prawdziwa :D

: wt 14 sty 2014, 15:37
autor: Stasiakowski_Wojtek
Przykład z metryki 1812 rodzi Katarzyna, nazwisko nie znane, z „nieprawego łoża” czyli panna w metryce dziecku dane nazwisko Katarzówna Janina. Takich przykładów jest sporo. Nawet młode pary nie znają nazwiska matki, tylko imię. Dość częste przypadki. A dzieci podrzucone, też tak bywało i bywa. :-(

: wt 14 sty 2014, 17:31
autor: Bryś_Martyna
U mnie pra...dziadek zgłaszał zgon swojego brata. Ucieszyłam się, że będą podani rodzice, bo to przełom wieków XVIII I XIX... a tu dno ;) Nie wierzę, że ich nie znał, bardziej skłaniam się ku temu, że ksiądz po prostu nie zapisał danych.

: wt 14 sty 2014, 18:03
autor: AlicjaSurmacka
Witam!
Przy zgonie potrafię zrozumieć, że zgłaszający zgon nie znali rodziców lub nie pamiętali ich imion, szczególnie w przypadkach gdy umierał ktoś starszy a jego rodzice od wielu lat nie żyli.
Natomiast prawdziwą zagadkę mam pod koniec XIX wieku:
http://www.forgen.pl/forum/viewtopic.ph ... ki#p112962
I co - stoję w miejscu, bowiem w żaden sposób nie portafię odszukać ślubu Marianny, która będąc panną w 1874 roku urodziła w Sulmierzycach córkę Józefę, a nim córka wyszła za mąż, jej matka też zdążyła poślubić - nie wiem w której parafii Franciszka z nieznanego mi nazwiska.
Alicja

: śr 15 sty 2014, 13:41
autor: endriu1965
W okresie 25 letniej służby w wojsku carskim ,epidemi ,wojen takie rzeczy jak nieznajomość imion mogła się zdarzyć, gdyż nie miał kto przekazać tego dziecku tym bardziej jak matka tez zmarła przy porodzie bądz w okresie późniejszym. Niejednokrotnie dzieci wychowywane były przez rodzinę różnej lini pokrewieństwa lub sąsiadówwiedzących tylko imię bądz nazwisko ojca.

: czw 16 sty 2014, 13:38
autor: robszus
A czy nie mogło być tak, że ci ludzi adoptowali/ wychowywali dziecko, dając mu swoje lub jej rodziny (jeśli znali) nazwisko?