Strona 1 z 2

Zagadka? Tajemnica? Zbieg Okoliczności? Co sądzicie?

: czw 13 lut 2014, 19:42
autor: Małgorzata_Kulwieć
Witam wszystkich i proszę o pomyślenie wraz ze mną cóż może oznaczać moje ostatnie odkrycie.

Właśnie odebrałam z USC długo szukany akt zgonu Józefa KULWIECIA - brata mojego dziadka Zygmunta. Obaj panowie byli synami Piotra i Rozalii z Glebów małżonków Kulwieciów.
Józef urodził się w 1879 we Władysławowie na Litwie, a Zygmunt w 1877 w Siennej k. Nowogródka. Ich ojciec i matka podobno pochodzili z Władysławowa obecnie Kudirkos Naumiestis (albo z okolic).

Józef zmarł w 1962 r w Szczecinie i tam został pochowany. Razem z nim pochowano jego żonę Kazimierę oraz zupełnie mi nieznaną Józefę Kulwieć z d. Rustejko. Taż Józefa urodziła się w Marynówce Litewskiej koło Wilna chyba par. Urdomin w 1882r i była córką Aleksandra i Ewy Rustejko.

I nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie taki fakt.

Mój w/w dziadek Zygmunt w 1911 poślubił w Warszawie, do której przeniósł się z Suwalszczyzny na początku XX w, Jadwigę córkę Czesławy Steckiej z domu Babińskiej.
Babińscy pochodzili z południowego Podlasia i Lubelszczyzny (Kozłówka, Zwierzyniec Zamojskich), a w połowie XIX w. przeniesli się do Warszawy. Ojciec Czesławy Franciszek Babiński miał brata Aleksandra http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=& ... 0604,d.ZG4, który w wyniku zawieruchy dziejowej znalazł się w Paryżu i tam żył do śmierci. Zmarł w 1899r i został pochowany na cmentarzu Monmorency.

I dalej nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że razem z Aleksandrem Babińskim, jego żoną i synami, pochowany został Józef Rustejko syn Franciszka - działacz emigracyjny (1828-1907). http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/plain-content?id=14876 (str. 2 - nota pośmiertna)

Nie wiem czy Józef Rustejko miał cokolwiek wspólnego z Rustejkami tejże szczecińskiej Józefy, ale dziwna ta zbieżność, bądź co bądź rzadkiego nazwiska.
W ogóle nie mogę zganąć kim była owa tajemnicza Józefa, nigdy o takiej nie słyszałam.
Nigdy w żadnych opowieściach rodzinnych nie słyszałam aby Kulwiecie i Babińscy znali się wcześniej zanim Zygmunt poślubił Jadwigę.
Nigdy wcześniej nie słyszałam nazwiska Rustejko w rodzinie. Nawet nie wiedziałam kim był ten Józef z cmentarza w Montmorency, az do dziś kiedy zaczęłam sprawdzać to nazwisko. Domyślam się, że Józef Rustejko był przyjacielem Aleksandra Babińskiego i stąd wspólny grób.
Kim była Józefa???

Ale dlaczego to nazwisko występuje przy obu rodzinach?
Zagadka do rozwikłania, krew w żyłach mrożąca tajemnica :wink: czy zwykły zbieg okoliczności z kategorii "ależ ten świat jest mały"!!????
Jakie macie pomysły???
A może ktoś ma Rustejków w swojej genealogii i będzie mógł mi coś podpowiedzieć.
Za wszystkie podpowiedzi z góry dziękuję.

: sob 15 lut 2014, 09:44
autor: Małgorzata_Kulwieć
Nie macie żadnych pomysłów?

: sob 15 lut 2014, 10:56
autor: Rutar
Witam,

-czy Twój dziadek miał jeszcze jakiś braci?
-może Józefa jest żoną jakiegoś brata stryjecznego dziadka?
-Józef- brat twojego dziadka, mial tylko jedną żonę?

Pozdrawiam,

Artur

: sob 15 lut 2014, 11:26
autor: Małgorzata_Kulwieć
Witaj,
Nie! Dziadek Zygmunt miał tylko tego jednego brata Józefa. A tenże Józef tylko jedną żonę - Kazimierę.
Braci stryjecznych to zapewne mieli wielu, bo Piotr ich ojciec miał jeszcze trzech braci, ale z tego co wiem z nikim nie utrzymywał stosunków. Józefa wiekiem mogłaby pasować do ewentualnych synów braci Piotra, ale skąd wzięłaby się w Szczecinie?
Tamci zostali na Litwie, a tylko mój pradziadek Piotr i jego dzieci zawędrowali do Warszawy, a Józef za swoją córką po wojnie trafił do Szczecina.
Ta Józefa zapewne też pochodzi z Litwy, ale skąd się wzięła w Szczecinie? Zawędrowała po wojnie? Została, bo na Litwę do rodziny nie chciała wracać? A Józef był jakimś krewnym? Licho wie!

A Rustejko w Paryżu u zupełnie (podobno) obcej dla Józefy, w tym czasie rodziny Babińskich? Może to zbieg okoliczności tylko? Ciekawe.

: sob 15 lut 2014, 11:57
autor: Rutar
Witam,

Trzeba poszukać aktu małżeństwa tej Józefy. Jak znajdziesz jej męża to będzie łatwiej. Jak urodziła się w 1882 to ślub prawdopodobnie miał miejsce
po 1900. Wystarczy że ten hipotetyczy mąż-brat stryjeczny zmarł i ktoś tą Józefą musiał się zająć i padło może na brata dziadka.A w którym roku zmarła Józefa?

Jak znadziesz informacje o tej Józefie to rodziny z Francji będzie bliżej.

Lubię zagadki :)

Pozdrawiam,

Artur

: sob 15 lut 2014, 12:09
autor: anna-grażyna
Małgorzato - może warto sprawdzić listy repatriantów ?
Do Szczecina skierowano część z nich na osiedlenie - tam mieszkało
i mieszka do dziś sporo osób z wileńszczyzny.
Prawdopodobnie po przyjeździe skierowała się do dalszej rodziny
( zawsze lepiej niż do obcych ) .

Anna Grażyna

: sob 15 lut 2014, 13:04
autor: julia_jarmola
Małgorzato, ma rację Anna-Grażyna, aby sprawdzić listy repatriantów.
Choć niekoniecznie musieli być oni skierowani od razu do Szczecina, mogli pojawić się w nim nieco później.
Moich z Nowogródczyzny wysadzono z pociągu koło Wschowy w 1945., a w Szczecinie
i okolicach rodzina znalazła się w latach pięćdziesiątych.
Małgorzato szkoda, że dziś w Szczecinie rano padało, a i teraz pogoda jest niepewna, bo poszłabym na cmentarz. Jeżeli to nie jest sprawa pilna, to gdy się wybiorę w wolnym czasie spróbuję znaleźć te groby i zrobić zdjęcia.
Oczywiście, jeśli ktoś będzie wcześniej, to tym lepiej dla Ciebie
:)
Pozdrawiam
Julia

: sob 15 lut 2014, 13:24
autor: EwaH
Link do strony AP Szczecin, gdzie znajdują się zdigitalizowane materiały. Jest PUR Oddział Szczecin miasto i osobno Oddział w Szczecinie (po lewej stronie ekranu katalog PUR)

http://www.szczecin.ap.gov.pl/iCmsModul ... ts/nrap/65

Pozdrawiam :)
Ewa

: sob 15 lut 2014, 13:54
autor: Małgorzata_Kulwieć
julia-jarmola pisze: Małgorzato szkoda, że dziś w Szczecinie rano padało, a i teraz pogoda jest niepewna, bo poszłabym na cmentarz. Jeżeli to nie jest sprawa pilna, to gdy się wybiorę w wolnym czasie spróbuję znaleźć te groby i zrobić zdjęcia.
Oczywiście, jeśli ktoś będzie wcześniej, to tym lepiej dla Ciebie
:)
Pozdrawiam
Julia

Za zdjęcia grobów juz dziękuję! Właśnie dostałam email ze zdjęciami.

Posprawdzam, jak radzicie listy repatriantów. Zobaczę co się znajdzie. Dobrze gdybym mogła znaleźć dane męża Józefy, wtedy może zdołałabym ustalić kim ona była dla Józefa.

Dziękuję

: sob 15 lut 2014, 14:10
autor: sponikowski
Warto zapytać o dane interesującej Cię osoby w biurze cmentarza. Niewykluczone, że znajduje się tam odpowiedź na Twój problem. W przypadku jednego z moich przodków w księdze-inwentarzu znajdowały się nie tylko dane o rodzicach, ale i też przyczyna zgonu.
pozdrawiam - Sławek

: sob 15 lut 2014, 14:42
autor: Gandalf_de_Grey
Salve Malgorzato,

U mnie w rodzinnym grobie Gallerow w Suwalkach, jest pochowana Anna Warakomska. Jak zaczynalismy z ojcem grzebanie w genealogi, to jasnym dla nas sie wydawalo, ze to musi byc rodzina, skoro jest z naszymi pochowana. Ale dzieki temu, ze zyly jeszcze bardzo stare ciotki, wyjasnila sie sprawa. otoz to byla... no hmmm chyba bysmy teraz nazwali to sluzaca. Aczkolwiek, nie byla ona sensu stricto sluzaca tylko hmm no nie wiem szwaczka czy cos takiego... Byla stara panna I jeszcze jako staruszka mieszkala sobie na poddaszu I jeszcze memu ojcu jakies kolnierzyki do mundurka szyla.
Pewnie sie potem tak zzyla z nami, ze po wojnie juz jako staruszka I nie posiadajaca swojej rodziny przy naszej zostala I oczywistym bylo dla pradziadkow czy dziadkow, ze zostanie pochowana z naszymi w grobie.

Byc moze ta Twoja Jozefa, to jest prostu jakas daleka krewna, czy przyjaciolka rodziny, ktora osiadla z Twoimi I jako taka, a nie majaca sie gdzie podziac, zostala pochowana z Twoimi.

Pozdrawiam,
:-)

: sob 15 lut 2014, 14:45
autor: Małgorzata_Kulwieć
Rzuciłam okiem na te dokumenty repatriacyjne i pomyślałam, że może ani Józef z żoną, ani Józefa mogli nie przechodzić przez Urząd Repatriacyjny.
Znalazłam w sieci informację, że córka Józefa i Kazimiery - Kazimiera (Zula) Drescher http://www.dulag121.pl/index.php?cmd=za ... okaz&id=10 wraz zmężem Edwardem Drescherem http://encyklopedia.szczecin.pl/wiki/Edward_Drescher zamieszkali w Szczecinie w 1947 ponieważ on objął tam stanowisko inspektora szpitalnictwa.
Myślę, że rodzice przyjechali tam za nimi, a tajemnicza Józefa może też dopiero wtedy. Może tak jak wcześniej domniemał Artur (rutar) była ona jakąś krewną, może wspólnie zamieszkałą i razem z nimi przyjechała?
Muszę poszperać żeby odkryć kto był jej mężem. W akcie zgonu nie ma zapisu o mężu. Napisane jedynie - wdowa. A zmarła w 1963.
Za to wpisano ostatnie miejsce zamieszkania - ul. Armii Czerwonej 20/9.

: sob 15 lut 2014, 14:55
autor: EwaH
Ul. Armii Czerwonej, to obecnie ul. Monte Cassino.

Ewa

: sob 15 lut 2014, 15:21
autor: teresa_kluba
Małgosiu,
Zderzyły się dwa światy:) Oba rzeczywiste. I wzajemnie dla siebie niewyobrażalne może trochę?
Postawiłaś wiele pytań zdziwiona kim i skąd są nieznani Tobie ludzie i co ich łączy.
Repatriacja, nakazy pracy, „żelazna kurtyna” (co to była spadła nagle). „Statyczne” życie tam gdzie los rzucił, naszym doświadczeniem. W nowej rzeczywistości, jednakowej prawie dla wszystkich, ludzie mogli się tylko na wzajem poszukiwać i nawzajem wspierać w potrzebie. Tylko tyle. Szczecin Józefy Kulwieć nie dziwi; odnajdziesz jej relacje rodzinne z bratem Twojego dziadka i powojenne jej losy. To jest jeden świat.
Drugi świat, realnie odcięty „żelazną kurtyną” (dla mnie np. właśnie niewyobrażalny, a przecież istniał:), możliwości przemieszczania się i trwających w czasie więzi między ludźmi raz nawiązanych.
Nie rozwijam fascynacji tym światem, czas nie pozwala, ale... Twoje przeczucie, że związek „po nazwiskach” Kulwieć Rustejko Babinski zaistniał w przeszłości (przed 1911) jest bardzo, ale to bardzo prawdopodobne, a trop łączący Józefę ze Szczecina z Józefem Rustejko z Paryża jak najbardziej właściwy się wydaje. Wart prześledzenia na pewno.

Ten artykuł zapewne już czytałaś:
http://yadda.icm.edu.pl/bazhum/element/ ... 95-311.pdf

Może oprócz punktów stycznych Babińskiego z Rustejką Józefem znajdziesz jakieś, oprócz małżeństwa Twojego Dziadka z córką Steckiej z domu Babińskiej, wcześniejsze relacje Kulwieciów z Babińskimi, albo Twoja Babcia wniosła w posagu związki z Rustejkami? Podróży w poszukiwaniu relacji Twojej rodziny tylko Ci pozazdrościć Małgosiu trzeba.
Pozdrawiam
Teresa

: sob 15 lut 2014, 15:26
autor: Rutar
Witam,

To żeby skomplikować sprawę to warto się zastanowić czy Józefa z Mężem mieli dzieci. Może jest jakaś linia od nich, jeśli mieli syna to można spróbować też poszukać :)

Pozdrawiam,

Artur