Strona 1 z 1

Uznanie nieślubne dziecko, czy adopcja

: wt 08 kwie 2014, 12:32
autor: michlu
Witam,
chciałbym sięgnąc porady jak rozumieć dany akt urodzin Edwarda i jego brata bliźniaka Stefana. Mianowicie urodzili się w Kielcach w marcu 1899 z matki Marianny Komendołowicz a następnie Ludwik Nowiński uznał je jako swoje własne. Wzieli ślub dopiero w czerwcu 1899, a z aktu nie wynika aby Marianna była wdową.
Czy rozumieć to "uznał" jako adopcje, czy zapisywano w taki sposób nieślubne dzieci? Skoro to adopcja, to czemu nie ma informacji o biologicznym ojcu?

Poniżej akta:
56.Kielce
Działo się w mieście Kielce 21.II./5.III.1899r. o godzinie 4-ej po południu.
Stawiła się Paulina Podsiadło mieszczanka z Kielc w obecności mieszczan z Kielc Jana Komendołowicza i Bronisława Nowickiego obu po 26 lat mających i okazała Nam dziecię płci męskiej oświadczając, że urodziło się ono w Kielcach 21.XI./3.XII. ubiegłego roku z Marianny Komendołowicz 24 lata mającej niezamężnej. Dziecięciu temu na chrzcie świętym odprawionym przez księdza Czesława Rydzewskiego nadano imię EDWARD, a jego rodzicami chrzestnymi byli Jan Komendołowicz i Pau
lina Podsiadło, które to dziecię Ludwik Nowicki krawiec z Kielc 25 lat mający uznał jako swoje własne przez niego spłodzone. Akt niniejszy został przeczytany niepiśmiennym stawającym i tylko przez Nas podpisany.
Ks. Adam Kuliński
57 Kielce
Działo sie w mieście Kielce 21.2/5.3.1899 roku o 4 po południu. Stawiła się Paulina Podsiadło mieszczka z Kielc w obecności mieszczan z Kielc Jana Komendołowicza i Bronisława Nowickiego obydwaj po 26 lat i okazała Nam dziecię płci męskiej oświadczając, że urodziło się ono w Kielcach 21.11/3.12 ubiegłego roku z Marianny Komendołowicz 24 lata, niezamężnej. Dziecięciu temu na chrzcie świtym w dniu dzisiejszym odbytym przez księdz Czesława Rydzewskiego dano imię STEFAN, arodzicami jeho chrzestnymi byli Stefan Komendołowicz i Konstancja Kłosowska, które to dziecię Ludwik Nowiński, krawiec z Kielc uznał jako własne. Akt ten oświadczającym przeczytany i przez Nas tylko podpisany, bo oni są niepiśmienni. Ksiądz Adam Kuliński
Link do oryginału metryk

Pozdrawiam
Michał

Adopcja czy nieślubne dziecko

: wt 08 kwie 2014, 13:21
autor: BasiaR
Według moich rodzinnych genealogicznych doświadczeń nie była to adpocja tylko uznanie swoich nieślubnych dzieci. Może wczesniej Pan krawiec nie był dobrą partią dla dziewczyny, a potem jak już były dzieci, to rodzina sie pogodziła z faktami dokonanymi. Pozdrawiam BasiaR

: wt 08 kwie 2014, 13:43
autor: Sroczyński_Włodzimierz
uznał przed ślubem, normalna procedura wpisania dzieci przed zawarciem związku małżeńskiego
aletrnatywa - uznanie dziecka "podczas ślubu" ale tu jest klasyk - ojciec, matka tyle, że ślub po narodzinach dzieci nie przed :)

: wt 08 kwie 2014, 14:57
autor: Bozenna
Nieslubne i rozpoznane.
Oczywiscie, ze tatus to pan krawiec. Pewnie nie mial zamiaru sie zenic, a jak zobaczyc blizniaki to sie przelamal.
Pozdrawiam,
Bozenna

: wt 08 kwie 2014, 18:08
autor: AlicjaSurmacka
Witajcie!
Ja mam w rodzinie przypadek gdzie dwie kobiety (obydwie Michaliny) były w ciąży w tym samym czasie z tym samym mężczyzną.
Z opowieści rodziny wiem, że ożenił się z siostrą dziedziczki bowiem miał obiecany większy posag. Ślub wziął w pażdzierniku 1921 roku. W styczniu roku następnego urodziło się dziecko tej nie poślubionej ( jako dziecko niezamężnej i NN mężczyzny)a trzy tygodnie później dziecko urodzone w małżeństwie.
W marcu czyli miesiąc po porodzie zmarła ślubna małżonka a wdowiec dwa lata później żeni się w innej parafii z tą pierwszą Michaliną i przy akcie ślubu uznaje dziecko urodzone dwa lata wcześniej jako swoje własne przez niego spłodzone. W drugim małżeństwie jeszcze urodziło się kolejne sześć dzieci i mimo, że nie wychowywali się z przyrodnim bratem zawsze uznawali go za brata.
Alicja

: wt 08 kwie 2014, 19:53
autor: michlu
Dziekuje za pomoc. W rodzinie nic nie było wiadomo o żadnej adopcji, dlatego te wpisy a raczej ich forma mnie trochę zaskoczyły

Pozdrawiam
Michał