Strona 1 z 1

Prośba o przetłumaczenie metryki

: czw 02 paź 2014, 19:42
autor: Jerz_B
Witam...

Ostatnio zdobyłem metrykę mojej przodkini urodzonej w 1739 r,
ale mimo że tekst jest w miarę czytelny, to nie mogę sobie poradzić z rozczytaniem pisma ręcznego. Łaciny zresztą też nie znam - posługuję się
słownikiem z Google i słownikiem z genealodzy.pl.

Po długich próbach rozszyfrowywania tego tekstu musiałem się poddać.

Metryka jest tutaj:

http://blaberk.com.pl/images/metryka.jpg

z góry dziękuję
Jerz_B

:roll: :D

Prośba o przetłumaczenie metryki

: czw 02 paź 2014, 20:17
autor: kwroblewska
Szkoda,ze nie podałeś nazwiska którego szukasz, czy Sopuch lezy w kręgu twoich poszukiwań?

Roku Panskiego 1739 dnia 15 listopada, Ja Józef Kuleszewicz ochrzciłem dziecię imieniem Elżbieta [córkę] Andrzeja Sopucha i Katarzyny prawnych małżonków. Chrzestni Anna Stefaniaka i Franciszek Maicki.

___
Krystyna

: czw 02 paź 2014, 21:26
autor: Jerz_B
Dzięki,

To nie jest Sopuch ale Sopęch, ale biorąc pod uwagę że księża pisali te nazwiska ze słuchu - jest to błąd księdza.

Nazwiska Stefaniak, Józef Kulszewicz, oraz imion Franciszek i Katarzyna nie byłem w stanie rozszyfrować.

A przy okazji - jeśli można zapytać - czy jest możliwe pomylenie płci dziecka?
Oczywiście w sensie językowym.
Które słowo lub końcówka wyrazu określają płeć dziecka?
Czy płeć określa tylko imię ?

Otóż ta Elżbieta wyszła za mąż za Franciszka.
Sęk w tym, że w okolicy nie urodził się żaden Franciszek o moim nazwisku, choć wszyscy moi przodkowie pochodzą z jednej wioski.
I to w ciągu 100 lat!

:?: :?:

Urodziły się natomiast 3 Franciszki.

Jedna z nich urodziła się w roku 1730 i gdyby była facetem - być może jest moim poszukiwanym przodkiem.
Niestety nie udało mi się skopiować metryki tej Franciszki.
Ale jeżeli taka pomyłka jest możliwa - pojadę do archiwum i spróbuję ją zdobyć.

Jeszcze raz dzięki za tłumaczenie
- Jerz_B


:) :D

: pt 03 paź 2014, 19:52
autor: kwroblewska
Jerz_B pisze:
A przy okazji - jeśli można zapytać - czy jest możliwe pomylenie płci dziecka?
Oczywiście w sensie językowym.
Które słowo lub końcówka wyrazu określają płeć dziecka?
Czy płeć określa tylko imię ?
[..]

Urodziły się natomiast 3 Franciszki.

Jedna z nich urodziła się w roku 1730 i gdyby była facetem - być może jest moim poszukiwanym przodkiem.
Niestety nie udało mi się skopiować metryki tej Franciszki.
Ale jeżeli taka pomyłka jest możliwa - pojadę do archiwum i spróbuję ją zdobyć.
Jeśli w akcie nie zapisano filus czy filia to czasami jest problem z prawidłowym odczytaniem czy nadano imię Franciszek czy Franciszka, temat był już poruszany na forum. http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... cus#136434
Najlepiej jakbyś wstawił foto tych wg Ciebie Franciszek – dziewczynek, może jednak wśród nich był Franciszek.

___
Krystyna

: sob 04 paź 2014, 13:43
autor: Jerz_B
Dziękuję Ci Krystyno za wyjaśnienia.

Z tego co znalazłem w podanym przez Ciebie linku wynika,
że teoretycznie pomyłka jest niemożliwa.
Męska i żeńska forma tego imienia się różnią.

Franciscum - Franciszek
Franciscam - Franciszka

:shock:

3 Franciszki dostałem grzecznościowo od pasjonata genealogi z USA.
Zanim tam wyjechał, zrobił kopię indeksu z okolic Chorzeli dla swoich potrzeb - bo stąd wywodziła się jego rodzina.

Niedawno, byłem w AD Płock i miałem wgląd do tego indeksu oraz od księgi metrykalnej której ten indeks dotyczył.

Dane od pasjonata się potwierdziły.
Faktycznie są trzy Franciszki i żadnego Franciszka.

Z tym. że indeks nie był integralną częścią księgi metrykalnej jak się spodziewałem, ale osobną księgą sporządzoną już po polsku po roku 1808 czyli po zamknięciu tej księgi.

Ponieważ jednak nie wiedziałem, że indeks jest osobną pozycją - gro czasu spędziłem na wypatrywaniu swojego nazwiska w księdze metrykalnej. W kilku przypadkach gdzie znalazłem swoje nazwisko - zrobiłem kopie dokumentów. Ale w interesującym roku 1730 - nic nie wypatrzyłem - chociaż to było raptem z 5 stron.

Jak się dowiedziałem, że indeks istnieje i jest osobną pozycją - odnalazłem w nim interesujące wpisy - jednak było już za późno by powtórnie przeglądać księgę metrykalną.

Wiem, już jednak że wpis powinien się znajdować pod poz. 85 w roku 1730 księgi parafii Chorzele. Poszukiwany - Franciszek Berk

Oczywiście zrobiłem sobie kopię indeksu, ale tu nawet ja nie mam wątpliwości, że wpisano imię Franciszka.

Jedyna nadzieja, że sporządzający indeks mógł się pomylić lub nie doczytać. Księga jest w nie najlepszym stanie, uratowana z pożaru,
pachnie trochę stęchlizną. On ją widział 200 lat temu - na pewno była w lepszym stanie. Ale atrament już wtedy mógł być wypłowiały. No i nie wiadomo kiedy tę księgę spotkały te plagi.

Dziękuję za wyjaśnienia
- Jerz_B

:roll: