Indeksacja parafii z różnych źródeł
: czw 08 sty 2015, 22:29
Moze nie jest nowoscia to co napisze dla osob doswiadczonych, poszukujacych lub indeksujacych od lat, ale moze dla nowiciuszy lub osob nie indeksujacych zbyt czesto ten post bedzie pomocny w zrozumieniu procesu indeksacyjnego.
Moze ten post powinien byc jednolinijkowy, ale troche stwierdzilam ze troche pomarudze.
Wieloktronie czytajac posty na forum oraz majac stycznosc z osobami odpowiedzialnymi za projekty indeksacyjne zauwazylam, ze w dyskusjach pojawialy sie bezposrednio albo miedzy wierszami takowe pytania:
- Dlaczego indeksujemy z roznych zrodel ta sama parafie?
- Po co nam dwa lub trzy te same wpisy tej samej osoby i tego samego faktu z ich zycia (urodzenia/malzenstwa/zgonu) z tej sama parafii?
Odpowiedz jest jedna. I wcale nie taka:
- ze trzeba zachowac wpisy wszystkich indeksujacych, lub
- bo jedne sa z sumariuszy drugie sa pelne.
Indeksujemy wszystko bo dane pochodza z roznych fizycznych zrodel 
Co to oznacza?? Rozne fizyczne zrodla?? Jakie mamy te zrodla??
Obecnie przede wszystkich naszym zrodlem sa dane z wyznaniowych ksiag metrykalnych.
Bede leniwa i nie bede juz opisywac czym sa te ksiegi ale zainteresowanych zapraszam tu http://pl.wikipedia.org/wiki/Wyznaniowa ... metrykalna
Teraz uproszczajac to co jest na wiki (z calkowita swiadomoscia, ze pod roznymi zaborami mielismy rozne wymagania co do prowadzenia ksiag w roznych okresach czasowych, ale dla wytlumaczenia sensownosci ich indeksowania nie ma to tutaj znaczenia, choc jezeli wyglaszam tu jakies herezje to prosze mnie wyprostowac):
- Mamy doczynienia z unikatami pisanymi po lacinie lub po polsku lub w obu jezykach (czyli mozemy miec doczynienia z dwiema roznymi ksiegami) - moga one byc w formie zapisu tekstowego - pelnego lub skroconego a nawet czasem w formie tabularyczniej, itd.
- Mamy doczynienia z duplikatami wysylanymi do odpowiednich na dany okres czasowy urzedu (sady, urzedy stanu cywilnego itd).
- Mamy doczynienia z alegatami (ktore mam nadzieje, ze tez kiedys beda indeksowane)
Majac tyle roznych wersji zrodlowych, kto mi teraz da gwarancje ze te wszystkie ksiegi zawieraly ta sama informacje? a Nikt ...
Bo ludzka rzecza jest sie pomylic, i moze wlasnie ksiadz lub koscielny sie pomylil, ominal dane calkowicie (brak aktu) lub nie podal rodzicow, lub przekrecil nazwiska, miejscowosc urodzenia itd.
I dlatego warto indeksowac rozne fizyczne zrodla
ktore obecnie znajduja sie w roznych jednostkach administracyjnych (parafia, AP, AD, AA, itd), proste prawda?
Nie chce podawc swoich przykladow, bo bardzo chetnie bym zobaczyla przyklady w odpowiedzi do mojego postu od osob indeksujacych, ktore potwierdza moje powyzsze spostrzezenia.
I jezeli tak moge na koniec mam wielka prosbe do osob indeksujacych, nie dziwcie sie, ani nie obrazajcie sie jak koordynator danego regionu indeksacyjnego poprosi was o ponowne zindeksowanie tej samej parafii, czy o "poprawki" albo zrobienie juz czegos co jest w sieci, bo ksiega pochodzi z innego zrodla. Kazde zrodlo jest wazne, kazde jest unikatowe i moze wlasnie to inne zrodlo pomoze nam znalezc naszych ukrywajacych sie przodkow.
Moze ten post powinien byc jednolinijkowy, ale troche stwierdzilam ze troche pomarudze.
Wieloktronie czytajac posty na forum oraz majac stycznosc z osobami odpowiedzialnymi za projekty indeksacyjne zauwazylam, ze w dyskusjach pojawialy sie bezposrednio albo miedzy wierszami takowe pytania:
- Dlaczego indeksujemy z roznych zrodel ta sama parafie?
- Po co nam dwa lub trzy te same wpisy tej samej osoby i tego samego faktu z ich zycia (urodzenia/malzenstwa/zgonu) z tej sama parafii?
Odpowiedz jest jedna. I wcale nie taka:
- ze trzeba zachowac wpisy wszystkich indeksujacych, lub
- bo jedne sa z sumariuszy drugie sa pelne.
Co to oznacza?? Rozne fizyczne zrodla?? Jakie mamy te zrodla??
Obecnie przede wszystkich naszym zrodlem sa dane z wyznaniowych ksiag metrykalnych.
Bede leniwa i nie bede juz opisywac czym sa te ksiegi ale zainteresowanych zapraszam tu http://pl.wikipedia.org/wiki/Wyznaniowa ... metrykalna
Teraz uproszczajac to co jest na wiki (z calkowita swiadomoscia, ze pod roznymi zaborami mielismy rozne wymagania co do prowadzenia ksiag w roznych okresach czasowych, ale dla wytlumaczenia sensownosci ich indeksowania nie ma to tutaj znaczenia, choc jezeli wyglaszam tu jakies herezje to prosze mnie wyprostowac):
- Mamy doczynienia z unikatami pisanymi po lacinie lub po polsku lub w obu jezykach (czyli mozemy miec doczynienia z dwiema roznymi ksiegami) - moga one byc w formie zapisu tekstowego - pelnego lub skroconego a nawet czasem w formie tabularyczniej, itd.
- Mamy doczynienia z duplikatami wysylanymi do odpowiednich na dany okres czasowy urzedu (sady, urzedy stanu cywilnego itd).
- Mamy doczynienia z alegatami (ktore mam nadzieje, ze tez kiedys beda indeksowane)
Majac tyle roznych wersji zrodlowych, kto mi teraz da gwarancje ze te wszystkie ksiegi zawieraly ta sama informacje? a Nikt ...
I dlatego warto indeksowac rozne fizyczne zrodla
Nie chce podawc swoich przykladow, bo bardzo chetnie bym zobaczyla przyklady w odpowiedzi do mojego postu od osob indeksujacych, ktore potwierdza moje powyzsze spostrzezenia.
I jezeli tak moge na koniec mam wielka prosbe do osob indeksujacych, nie dziwcie sie, ani nie obrazajcie sie jak koordynator danego regionu indeksacyjnego poprosi was o ponowne zindeksowanie tej samej parafii, czy o "poprawki" albo zrobienie juz czegos co jest w sieci, bo ksiega pochodzi z innego zrodla. Kazde zrodlo jest wazne, kazde jest unikatowe i moze wlasnie to inne zrodlo pomoze nam znalezc naszych ukrywajacych sie przodkow.