Strona 1 z 1
Awans społeczny w XIX wieku
: ndz 02 sie 2015, 13:03
autor: vonklinkoff
Każdy awans był zapewne możliwy, ale ten przypadek jest dla mnie wyjątkowo zagadkowy.
W 1817 roku we wsi Jukowie (Łódzkie) rodzi się w rodzinie chłopskiej Piotr Sprycha. 19 lat później wyjeżdża on do Kutna i bierze sobie za żonę Teofilę Witkowską, córkę cieśli nadwornego. Nazwisko zapisane już jest jako Spryszyński a sam Piotr jest wtedy traczem, czyli pomocnikiem cieśli. Do tego momentu wszystko układa się w logiczną całość.
5 lat później Piotr już jest pisarzem konsumpcyjnym (sam nauczył sie czytać i pisać??) a 15 lat później jest... rządcą dóbr Kąty w Łódzkiem. Wszystkie jego dzieci, o których wiem wychodzą za szlachetnie urodzonych. Jego syn Jan, mój prapradziadek jest dzierżawcą majątku Polesie, Niespusza i probostwa w Rdutowie, bierze sobie za żonę Aleksandrę Porajównę Swinarską.
Ciekawe jest też, że rodzeństwo Piotra także emigruje do Kutna i wżenia się w mieszczańskie rodziny (np pisarzy prowentowych czy mularzy). Ale ojciec zostaje w Jukowie i tam umiera w 1832, jako... wyrobnik.
Całe kuzynostwo Piotra zostaje na wsi i żyją tam w większości prez następne sto lat, wciąż jako włościanie.
Maciek
Awans społeczny w XIX wieku
: ndz 02 sie 2015, 19:16
autor: jart
Hmm, sprawa ma być wyjątkowo zagadkowa, ale żadnych pytań nie postawiłeś
Co by mi przyszło do głowy jako pierwsze - Sprycha i Spryszyński to nie jest jedna i ta sama osoba (nie znam dokumentów po których wnosisz że tak własnie jest, nie wspomniałeś nawet ogólnie nic na ich temat).
Wyrobnik - teraz jest nimi z 80% społeczeństwa, no nie jest określenie przynależności stanowej, a bardziej sposób utrzymania.
Awans społeczny w XIX wieku
: ndz 02 sie 2015, 19:39
autor: Niewiadomski_Robert
Pozostawiajac na boku watpliwosci czy chodzi o te sama osobe w w/w przypadku, awans spoleczny na poczatku xix w. nie byl az tak rzadki jak sie to moze wydawac. Sam spodkalem sie w moich dociekaniach z wieloma takimi przypadkami w roznych konfiguracjach: wloscianka z mieszczaninem, wloscianin z drobna szlachcianka i vice versa, mieszczanin ze szlachcianka i vice versa, drobny "wyrobnik" miejski z zasobna mieszczanka etc; rowniez status ekonomiczny tych osob zmienial sie czasem dosc dramatycznie w ciagu jednego albo dwoch pokolen. Zatem nie jest to dla mnie zaskakujace
Robert
Re: Awans społeczny w XIX wieku
: ndz 02 sie 2015, 21:23
autor: kwroblewska
vonklinkoff pisze:Każdy awans był zapewne możliwy, ale ten przypadek jest dla mnie wyjątkowo zagadkowy.
W 1817 roku we wsi Jukowie (Łódzkie) rodzi się w rodzinie chłopskiej Piotr Sprycha. 19 lat później wyjeżdża on do Kutna i bierze sobie za żonę Teofilę Witkowską, córkę cieśli nadwornego. Nazwisko zapisane już jest jako Spryszyński a sam Piotr jest wtedy traczem, czyli pomocnikiem cieśli. Do tego momentu wszystko układa się w logiczną całość.
Macku,
NIe podajesz niestety żadnych linków do akt, i aby cokolwiek sprawdzić na własną rękę/mam watpliwośc, może podaj
- wieś Juków jaka to wtedy parafia była, określenie Łódzie to obecnie
- gdzie Piotr ok.1836r brał ślub z Teofilą, bo ASC Kutno indeksy małżenstwa 1826-1863 są w genetece ale tego ślubu nie widzę.
___
Krystyna
Awans społeczny w XIX wieku
: ndz 02 sie 2015, 21:23
autor: Marcin_Piotr_Zając
Dobry wieczór,
mam w swoim drzewie przedstawicieli rodziny Krauze, dlatego interesowałoby mnie, gdzie jest wspomniana tutaj (akt nr 15) ->
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 1996&y=428 wieś Józefów w parafii Chotomów - w okolicach Chotomowa pod Warszawą nie znalazłem podobnej miejscowości.
Gorąco pozdrawiam,
Marcin.
Re: Awans społeczny w XIX wieku
: ndz 02 sie 2015, 22:02
autor: vonklinkoff
Marcin_Piotr_Zając pisze:Dobry wieczór,
mam w swoim drzewie przedstawicieli rodziny Krauze, dlatego interesowałoby mnie, gdzie jest wspomniana tutaj (akt nr 15) ->
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 1996&y=428 wieś Józefów w parafii Chotomów - w okolicach Chotomowa pod Warszawą nie znalazłem podobnej miejscowości.
Gorąco pozdrawiam,
Marcin.
Julianna Krausse urodziła się w Łowiczu w 1807 roku. Była córką Ludwika Krauze, oficjalisty i kupca oraz szlachetnie urodzonej Elżbiety Malinowskiej. Rodzice wzięli ślub w 1797 w Skierniewicach. Wiadomo mi też, że Julianna miała trzy siostry - Elżbietę, Mariannę i Franciszkę.
To wszystko co wiem pewnego o tej rodzinie
Maciek
Re: Awans społeczny w XIX wieku
: ndz 02 sie 2015, 22:24
autor: slawek_krakow
Marcin_Piotr_Zając pisze:Dobry wieczór,
mam w swoim drzewie przedstawicieli rodziny Krauze, dlatego interesowałoby mnie, gdzie jest wspomniana tutaj (akt nr 15) ->
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 1996&y=428 wieś Józefów w parafii Chotomów - w okolicach Chotomowa pod Warszawą nie znalazłem podobnej miejscowości.
Gorąco pozdrawiam,
Marcin.
A to nie Józefów na wschód od Legionowa? Jakieś 7 km w linii prostej od Chotomowa.
Re: Awans społeczny w XIX wieku
: ndz 02 sie 2015, 23:39
autor: vonklinkoff
kwroblewska pisze:vonklinkoff pisze:Każdy awans był zapewne możliwy, ale ten przypadek jest dla mnie wyjątkowo zagadkowy.
W 1817 roku we wsi Jukowie (Łódzkie) rodzi się w rodzinie chłopskiej Piotr Sprycha. 19 lat później wyjeżdża on do Kutna i bierze sobie za żonę Teofilę Witkowską, córkę cieśli nadwornego. Nazwisko zapisane już jest jako Spryszyński a sam Piotr jest wtedy traczem, czyli pomocnikiem cieśli. Do tego momentu wszystko układa się w logiczną całość.
Macku,
NIe podajesz niestety żadnych linków do akt, i aby cokolwiek sprawdzić na własną rękę/mam watpliwośc, może podaj
- wieś Juków jaka to wtedy parafia była, określenie Łódzie to obecnie
- gdzie Piotr ok.1836r brał ślub z Teofilą, bo ASC Kutno indeksy małżenstwa 1826-1863 są w genetece ale tego ślubu nie widzę.
___
Krystyna
Wszystko po kolei, akt po akcie awans społeczny:
akt slubu z Dybowa Piotra i Teofili Witkowskiej, parafia Kutno 1836
Piotr zapisany jako "profesji tracz"
http://geneteka.genealodzy.pl/index.php ... t&lang=pol
akt urodzenia syna Jana, w Jukowie, parafia Łanięta 1837
Piotr zapisany jako wyrobnik
http://geneteka.genealodzy.pl/index.php ... t&lang=pol
akt urodzenia syna Józefa, w Dudkach, parafia Kutno 1840
Piotr zapisany jako Strażnik konsumpcyjny
Piotr wg aktu pisac nieumiejacy
http://geneteka.genealodzy.pl/index.php ... t&lang=pol
akt urodzenia syna Franciszka Feliksa (po raz pierwszy dziecko dwoch imion), Kutno 1842
Piotr zapisany jako pisarz prowentowy
Swiadkami dwoch ekonomów
Piotr nagle stał się piśmienny
http://geneteka.genealodzy.pl/index.php ... t&lang=pol
akt slubu jego córki Antoniny z porucznikiem wojsk carskich Henrykiem Leopoldem Rybickim
1868 Lubień Kujawski
Piotr zapisany jako Rządca dóbr Kąty
http://www.digirevolt.org/priv/slub.jpg
Re: Awans społeczny w XIX wieku
: pn 03 sie 2015, 02:26
autor: Robert1
vonklinkoff pisze:
Piotr nagle stał się piśmienny
Z tą "nagłą" piśmiennością, to chyba tak bywało jak zanotowano w tym protokole:
http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... 863#283863
Re: Awans społeczny w XIX wieku
: pn 03 sie 2015, 05:46
autor: Niewiadomski_Robert
Bardzo sluszna uwaga! Chociaz nie da sie zaprzeczyc, ze analfabetyzm byl zjawiskiem powszechnym, to w aktach metrykalnych jest on czesto "nadreprezentowany" miedzy innymi z powodu kopiowania duplikatow juz po fakcie, ale oczywiscie nie byla to jedyna przyczyna. Naturalnie, nie bylo tez niczym nadzwyczjnym, ze niektorzy ludzie faktycznie uczyli sie podpisywac albo nawet stawali sie w pelni pismienni w miare piecia sie w hierarhi spolecznej.
Robert
Re: Awans społeczny w XIX wieku
: pn 03 sie 2015, 08:08
autor: Janina_Tomczyk
Witaj Maćku
Jak widać po awansie społecznym Twego przodka do zdolnych świat należał i należy!
Musiał być ambitny i zyskał po ślubie w Kutnie jakąś możliwość nauki. Podpisywał się pięknie i liczył chyba także doskonale jako pisarz prowentowy więc robił karierę u właścicieli folwarków. A kto by takiego nie chciał jeśli był na tyle dobry, że przynosił dochody i właścicielowi i sobie? Zadbał o dzieci bo i syn Jan był dzierżawcą różnych posiadłości więc to przodek dający powody do dumy!
W mojej rodzinie też było kilka takich przykładów, ale raczej z zadbaniem o wykształcenie dzieci przez zdolnych i obrotnych rzemieślników.
Mój pra...dziadek młynarz Jan Galski przyuczył jednego z wielu synów do zawodu kołodziej i ten ożenił się i zamieszkał w Warszawie. Tam był chyba świetnym w swym rzemiośle bo szybko miał lekarzy i innych prominentów za chrzestnych dzieci, które kształcił w dobrych szkołach i jeden z nich Kazimierz szybko został urzędnikiem rządowym. Ożenił się z panną mającą arystokratyczne pochodzenie i cała ta linia jest teraz wymieniona pośród Wielkich u Minakowskiego.
Mój dziadek Jan urodzony w 1863 roku był szewcem jak jego przodkowie, ale chyba trochę się uczył bo występował często jako świadek i podpis miał wyrobiony. Ożenił się z panną z Żychlina, której rodzice (rymarze) byli bardzo ambitni i jedyny ich syn został pisarzem gminnym. Nic dziwnego zatem, że mój tata urodzony w 1892 roku nie został szewcem jak to było przez pokolenia, lecz został solidnie wykształcony i od 1912 roku pracował jako pomocnik pisarza, potem pisarz gminny i następnie sekretarz gminy w Bratoszewicach i Ujeździe. Miał szeroką wiedzę prawniczą, był znakomitym księgowym - budżetowcem i po wojnie miał wiele ofert pracy w Łodzi, lecz był mentalnie związany z ruchem ludowym i kochał wiejskie życie. Pracował niemal do śmierci w wieku 77 lat.
Mam wielki szacunek dla ludzi którym chce się uczyć ZAWSZE!
Pozdrawiam serdecznie
Janina
Re: Awans społeczny w XIX wieku
: pn 03 sie 2015, 09:36
autor: Czerkawska_Ewa
Moi Urodzeni Czerkawscy po zaborach i powstaniu listopadowym zubożeli. Zajęli się zarządzaniem cudzym majątkiem, rzemiosłem i pracą na roli. Wkrótce sami siebie zaczęli określać jako włościan, którzy utrzymują się z pracy własnych rąk. Mój prapradziadek i jego brat oraz inni członkowie rodziny wzięli udział w powstaniu styczniowym. Brat mojego prapradziadka 17-letni Walenty Czerkawski został pojmany i uwięziony w Kaliszu. Dzięki interwencji krewnych i powinowatych na dworze carskim, zamiast na Sybir został oddany do szkoły oficerskiej w Odessie. Dosłużył stopnia podpułkownika, jego córki wyszły za oficerów armii carskiej pochodzenia polskiego. Gdy wybuchła rewolucja, uciekli do Poznania. Jego zięć brał udział w wojnie 1920 roku.
Po wojnie rodzina z obawy przed represjami skrzętnie ukrywała związki z powstaniami i carem. Pamiętniki Walentego ukazały się w zbiorze wspomnień chłopów-powstańców. Stefan Kieniewicz w latach 70-tych napisał, że ojciec Walentego był małorolnym chłopem spod Kalisza. Tymczasem ojciec Walentego Wojciech Czerkawski był ekonomem i powstańcem listopadowym. W latach 80-tych profesor UJ Eligiusz Kozłowski usunął pamiętniki Walentego ze zbioru, udowadniając, że nie był chłopem.
Jak widać nasza historia to pole do różnorodnych interpretacji, żeby nie powiedzieć manipulacji.