To powieść, a nie akt.
41. Sobota
1. Sobota 13/25.X.1873 o 1-ej po poł.
2. Stawił się Walenty Głowacki, utrzymujący się ze środków własnych, zamieszkały w Sobocie, 60 lat mający i oświadczył, że zamierzając wstąpić w związek małżeński z Marianną Jarosińską powinien przedłożyć świadectwo zgonu - a ponieważ zbliża się termin ślubu, napotyka trudność w zdobyciu takiego dokumentu z powodu odległości miejsca, gdzie zmarła jego żona. Zatem na podstawie art. 54 ustawy o związkach małżeńskich zażądał wystawienia aktu zastępującego ową metrykę zgonu wymaganą do zawarcia ślubu i w tym celu przedstawił dwu świadków dobrze Nam znanych Zenona Dzikowskiego, dzierżawcę propinacji, 28 lat mającego i Konstantego Tyczyńskiego, kominiarza, 40 lat mającego, mieszkańców Soboty, którzy zapytani jednogłośnie odrzekli:"Żona jego Agnieszka Głowacka, c. Andrzeja i Reginy małż. Limiszewskich zmarła w Pęgowie parafia Wielenin pow. kaliski 21.II.(n.s.) 1857 i jest on obecnie wdowcem, mieszkańcem tutejszej parafii, katolikiem i zamierza poślubić Mariannę Jarosińską."
Świadectwa zgonu zmarłej żony nie jest w stanie przedłożyć z powodu wymienionego na początku.
Wyżej spisane zeznanie nasze jako szczerą prawdę zobowiązujemy się w każdej chwili potwierdzić przysięgą co poświadczamy własnoręcznym podpisem.
https://www.google.pl/maps/dir/Wielenin ... 52.0263678
Pozdrawiam,
Monika