Strona 1 z 2

Potrzebuję pomocy - dziwny akt

: śr 06 sty 2016, 17:11
autor: Marek_Kwarciński
Szanowni Genealodzy!
Zwracam się z prośbą o pomoc w rozwiązaniu rodzinnej zagadki. Jedna z córek mojego pradziadka Jana Kwarcińskiego - Józefa, zawarła związek małżeński z Józefem Paliszewskim. Mieli syna Władysława urodzonego prawdopodobnie w 1871 roku /miejsce i data nieznane/. Zawarł on związek małżeński z Balbiną z Szymańskich /również miejsce i data nieznane/. Z małżeństwa przychodzi na świat syn Teofil Antoni, urodzony 14 lipca 1906 roku w Falęcinie /1906, akt 221/.
https://photos.google.com/photo/AF1QipM ... 3Nn0R2JeKl

Kolejne dziecko przychodzi na świat 5 maja 1908 roku również w Falęcinie.
Jest to córka Zofia Eugenia /1908, akt 144/.
https://photos.google.com/photo/AF1QipP ... 3DEZopUl7H

I dotąd w zasadzie wszystko się zgadza. W obu metrykach dane rodziców są dokładne i brzmią: ojciec Władysław Paliszewski i matka jego ślubna żona Balbina z Szymańskich. I wszystko by się nadal zgadzało gdyby nie odnaleziony w Genetece dziwny akt ślubu. Akt dotyczący parafii Radzanów jest aktem zawarcia związku małżeńskiego pomiędzy Władysławem Paliszewskim i Balbiną z Szymańskich /1911, akt 1/.
https://photos.google.com/photo/AF1QipP ... YtAtigdYln

Akt ten jest dla mnie dość dziwny i narzucają się od razu pytania:
- czy w momencie urodzeń Zofii Eugenii i Teofila Antoniego byli czy też nie byli małżeństwem /bo trzeba przyznać, że wszystkie akty dotyczą tych samych osób/rodziców tj. Władysława Paliszewskiego i jego ślubnej żony Balbiny z Szymańskich
- podpis Władysława Paliszewskiego po porównaniu na wszystkich trzech aktach jest identyczny
- czy akt zawarcia związku w 1911 w Radzanowie pobłogosławiony przez Księdza Bronisław Kwarcińskiego /również mojego przodka/ jest fikcyjny w celu adopcji dzieci /niestety brak nazwisk dzieci/
Za wszelkie sugestie dotyczący tej dziwnej zagadki będę bardzo wdzięczny i z góry za nie dziękuję.
Pozdrawiam wszystkich
Marek Kwarciński

Potrzebuję pomocy - dziwny akt

: śr 06 sty 2016, 17:20
autor: Marynicz_Marcin
Niestesty żaden z załączonych linków nie działa

: śr 06 sty 2016, 17:34
autor: Marek_Kwarciński
Już poprawiłem. Działa.
Marek Kwarciński

: śr 06 sty 2016, 17:45
autor: Bea
Nie działa.

: śr 06 sty 2016, 18:11
autor: MonikaMaru
Linki nie działają. Akt jest tu

http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... x=28&y=790

Dla jasności sprawy tłumaczę.

1. Radzanów 20.I./2.II.1911 o 7-ej wieczorem
2. Jakub Nawrota 47 lat i Michał Szostek, 45 lat mający, włościanie z Radzanowa
3. WŁADYSŁAW JAN PALISZEWSKI, kawaler, urodzony w Słupi Nadbrzeżnej, 42 lata mający, zamieszkały i zarządzający majątkiem Chocimów powiat opatowski, s. Józefa i zmarłej Józefy z Kwarcińskich małż. Paliszewskich
4. BALBINA SZYMAŃSKA, panna, c. zmarłych Józefa i Katarzyny z Żuchowskich małż. Szymańskich, urodzona w Zbójnie pow. rypiński gubernia płocka, zamieszkała przy krewnych, 31 lat mająca
5. zwolnienie od trzech zapowiedzi decyzją Kurii Sandomierskiej nr 63 z 30.XII.1910/12.I.1911
6. Nowożeńcy oświadczaja że ślubu nie mieli
7. umowy przedślubnej nie zawarli
Obrzędu dopełnił nizej podpisany ks. Bronisław Kwarciński

na marginesie: Nowożeńcy oświadczają, że spłodzone przez nich przed ślubem dzieci Kazimierz urodzony 14/27.II.1901 i Zygmunt Feliks (dwojga imion) urodzony 14/27.V.1902 uznają za swoje własne.

Trzeba sprawdzić, czy Antoni i Zofia nie zmarli przed ich ślubem. Natomiast dzieci z tego aktu mogły nosic nazwisko Szymański.

Pozdrawiam,
Monika

: śr 06 sty 2016, 18:13
autor: Marek_Kwarciński
Przepraszam. Mam problem z komputerem.
Jak naprawię umieszczę jeszcze raz.
Marek Kwarciński

Re: Potrzebuję pomocy - dziwny akt

: śr 06 sty 2016, 21:00
autor: stanislaw_pikul
Marek_Kwarciński pisze: ... pobłogosławiony przez Księdza Bronisław Kwarcińskiego /również mojego przodka/ ....
Nie chciałbym uchodzić za czepialskiego ale to akurat wygląda najdziwniej ...
:o

Re: Potrzebuję pomocy - dziwny akt

: śr 06 sty 2016, 21:58
autor: magda_lena
stanislaw_pikul pisze:
Marek_Kwarciński pisze: ... pobłogosławiony przez Księdza Bronisław Kwarcińskiego /również mojego przodka/ ....
Nie chciałbym uchodzić za czepialskiego ale to akurat wygląda najdziwniej ...
:o
Czepiasz się ;) Przodek w linii bocznej, brat pradziadka np. Co w tym dziwnego?

Re: Potrzebuję pomocy - dziwny akt

: czw 07 sty 2016, 00:37
autor: piotr_nojszewski
Rozumiem, ze interesujący jest fakt dlaczego tak późno wzięli ślub.

Na Twoim miejscu sprawdził:
- kiedy zmarli rodzice młodych np czy nie krótko przed ślubem
- pochodzenie/stan matki

Re: Potrzebuję pomocy - dziwny akt

: czw 07 sty 2016, 12:48
autor: MonikaMaru
Marku,

czy brałeś pod uwagę, że Władysław mógł być wcześniej żonaty i tak długi związek z Balbiną bez ślubu spowodowany był trwającym procesem rozwodowym? W 1901 (ur. Zygmunta) Balbina miała 18 lat a Władysław 30.
Akt spisywał członek rodziny i okazał się bardzo miłosierny nie podając wielu ważnych informacji.
- pan młody kawaler (unieważnino albo nie było pierwszego związku?)
- ślub odbywa się w parafii Radzanów dość odległej od Chocimowa (parafia Kunów) miejsca pracy Władysława - ok. 90 km.
- pominięte miejsce zamieszkania Balbiny, czyżby w parafii Radzanów? nie mieszkali razem?
- Teofil i Zofia rodziły się w Falęcinie (par. stopnicka)
- brak w adnotacji w akcie ślubu o miejscu urodzenia Zygmunta i Kazimierza, numerów akt ich urodzenia- nazwiska zwykle nie podawano, bo było oczywistym, że nieślubne dzieci nosiły nazwisko matki. Jeśli jednak ojciec w akcie urodzenia uznał je za swoje, to dlaczego teraz wymienione zostały w akcie ślubu. Informacja o dzieciach dopisana jest na marginesie, a w treści aktu tylko wzmianka, że młodzi nie byli wcześniej małżeństwem. Krewny zapomniał, że mieli dzieci, albo że prawo wymagało potwierdzenia "ślubności" rodziców i stąd dopisek?
- co stało się z dziećmi urodzonymi w parafii stopnickiej? One nosiły nazwisko Władysława, a w akcie z 1906 Balbina figuruje jako prawowita żona.

Pozdrawiam,
Monika

Re: Potrzebuję pomocy - dziwny akt

: czw 07 sty 2016, 13:06
autor: Sroczyński_Włodzimierz
raczej standardowy zapis, ot zdarzało się, powody różne, trudne do wytropienia (np brak ślubu, ślub tylko cywilny w Prusach etc)
"?" raczej dotyczy dalszych losów wcześniej zgłoszonych dzieci oraz chrztów i zgłoszeń urodzeń tych "objawionych" w małżeństwie

Re: Potrzebuję pomocy - dziwny akt

: czw 07 sty 2016, 18:39
autor: Marek_Kwarciński
Dziękuję wszystkim za porady i sugestie. Wydaje mi się, że trzeba odnaleźć /może istnieje - jeśli takowy wtedy mieli/ akt ślubu Władysława i Balbiny sprzed okresu narodzin dzieci w Falęcinie. Bo przecież w obu aktach tak Antoniego jak i Zofii jest wyraźnie napisane "z jego ślubnej żony Balbiny z Szymańskich". Nie sądzę, żeby ksiądz spisujacy oba akty pisał nieprawdę (a może jednak?). Na razie będę próbował odnaleźć losy dzieci urodzonych w Falęcinie i miejsca urodzeń dzieci uznanych za własne w akcie z Radzanowa. Ale nasuwa się kolejne pytanie - dlaczego zgłaszając dzieci w 1906 i 1908 roku jakby zapomniano o tych urodzonych w 1901 i 1902 roku? A spisjącym akt w Radzanowie faktycznie był brat mojego dziadka Ksiądz Bronisław Kwarciński.
Pozdrawiam
Marek Kwarciński

Re: Potrzebuję pomocy - dziwny akt

: czw 07 sty 2016, 19:37
autor: Sawicki_Julian
Witam, tu bardzo ładnie i rzeczowo wytłumaczyła Monika, po mojemu to jako ksiądz nie chciał ( nie musiał) się tym chwalić, że w rodzinie żyją bez ślubu.
I tu podam moje odkrycie, nie dotyczy to księdza Kwarcińskiego, ale poznałem prawdę ( też było i u Sawickich w parafii Dolina koło Stanisławowa, lata około 1700 ) i to nie raz o tym czytałem, że w tamtych czasach brakowało księży.
I przykładowo, rodzina po ślubie ma dzieci, te dzieci są już dorosłe, a żona ( matka) umiera, wtedy ojciec i maż już wdowiec, ( a był wolny ) idzie za księdza, zostaje nawet biskupem. I tu nikt nie szuka z nas genealogów, że biskup miał np. syna i jest przodkiem, a tak się jednak zdarzało, pozdrawiam - Julian

Re: Potrzebuję pomocy - dziwny akt

: czw 07 sty 2016, 20:07
autor: MonikaMaru
Marek_Kwarciński pisze:Ale nasuwa się kolejne pytanie - dlaczego zgłaszając dzieci w 1906 i 1908 roku jakby zapomniano o tych urodzonych w 1901 i 1902 roku?
Marek Kwarciński
Podejrzewam, że dzieci z 1901 i 1902 roku nie nosiły nazwiska Paliszewski i dlatego wymagało to wpisania ich do aktu ślubu rodziców. Natomiast kolejne przedślubne, a nie wymienione w akcie, dzieci w swoich aktach urodzenia figurowały jako dzieci prawowite. Nie wiadomo jednak z jakiego powodu rodzice uchodzili wówczas za małżeństwo.

Pozdrawiam,
Monika

Re: Potrzebuję pomocy - dziwny akt

: czw 07 sty 2016, 22:55
autor: piotr_nojszewski
Widziałem raz podobna sytuację ale wiązała się faktycznie z dwoma ślubami.
Pierwszy był ewangelicki a drugi katolicki.

Zwracam uwagę, że dziecko mogło nosic nazwisko ojca nawet jesli nie byli małżeństwem jeśli ojciec uznał dziecko.
Generalnie wydaje mi się, też że nie było konieczne (a przynajmniej standardowo) pokazanie aktu małżeństwa rodziców.
Wystarczyło zadeklarować, że byli małżeństwem i w akcie U dziecka byli przedstawieni jako małżonkowie.