Zsyłki po 1863 roku - warunki podróży
: czw 21 sty 2016, 11:22
"Kobiety na Sybir udały się towarzysząc pieszo, jadącym w kibitkach mężczyznom skutym łańcuchami z 10 kilogramową kulą u nogi. (…) dzieci jechały drugą kibitką z dwoma dużymi psami. Była zima, psy wzięto po to, aby grzały okutane w futra dzieci. W innych kibitkach, bez zwierząt, dzieci pozamarzały na śmierć. Jechali, a raczej szli 6 tygodni, przebywając w tym czasie prawie 2 tysiące kilometrów (ok. 50 km dziennie !)."
To cytat ze wspomnień mojej ciotecznej babci, która opisywała historię usłyszaną od swojej prababci (mojej 3pra), która była jedną z tych kobiet.
Mam prośbę do znawców tematu, czy tutaj nie ma przekłamań dotyczących warunków podróżowania na zsyłkę (cioteczna babcia wysłuchiwała opowieści w wieku lat 10 a ponadto miała czasem skłonność do pewnych „konfabulacji”). Moje wątpliwości:
- czy kobiety szły (w tych sukniach, w śniegu?!), a skuci mężczyźni jechali w kibitkach?
- jakie rzeczywiste dystanse mógł pokonywać dziennie taki pochód zesłańców? 50 km pieszo w zimie i śniegu wydaje się nieprawdopodobne…
Będę wdzięczna za wszelkie komentarze
Pozdrawiam
Joanna
To cytat ze wspomnień mojej ciotecznej babci, która opisywała historię usłyszaną od swojej prababci (mojej 3pra), która była jedną z tych kobiet.
Mam prośbę do znawców tematu, czy tutaj nie ma przekłamań dotyczących warunków podróżowania na zsyłkę (cioteczna babcia wysłuchiwała opowieści w wieku lat 10 a ponadto miała czasem skłonność do pewnych „konfabulacji”). Moje wątpliwości:
- czy kobiety szły (w tych sukniach, w śniegu?!), a skuci mężczyźni jechali w kibitkach?
- jakie rzeczywiste dystanse mógł pokonywać dziennie taki pochód zesłańców? 50 km pieszo w zimie i śniegu wydaje się nieprawdopodobne…
Będę wdzięczna za wszelkie komentarze
Pozdrawiam
Joanna