Jak znaleźć igłę w stogu siana?
: pn 11 lip 2016, 14:50
Witam
Temat wcale nie ogórkowy.
Chciałbym napisać bardzo krótko, ale chyba nie potrafię.
Na początek kilka faktów. Sprawa ma początek w 1881 roku. Dotyczy rodzeństwa mojego dziadka Brzostowskiego. Miejsce akcji to Konin. Moja igła w tym sianie to brat dziadka, o którym ślad ginie w 1931 roku. Jest wiarygodna informacja, że Stefan (bo o niego tu chodzi) mieszka i pracuje w Warszawie. Koniec kropka.
Jest rok 1964. Niespodziewanie w Bydgoszczy !? pojawia się człowiek o nazwisku Brzostowski który niedawno powrócił zza granicy. Nie wiadomo skąd powrócił, nie wiadomo na jak długo, gdzie mieszka. W sumie to nic oprócz nazwiska nie wiadomo. Acha wiadomo jeszcze że to był kuzyn!!! Żadna inna rodzina nie mieszkała w Bydgoszczy !!
Obszukałem gdzie się dało w archiwach aktów małżeńskich, zgonów itp… Żadnego śladu. Szukałem także przez PCK też nic. W telegraficznym skrócie to by było tyle.
Teraz moje pytanie. Jak odnaleźć człowieka w dużym bądź co bądź mieście jakim jest Bydgoszcz wiedząc jedynie tyle, że nazywa się Brzostowski i w 1964 roku zatrzymał się w tym mieście po powrocie zza granicy. Czy mieszkał u kogoś czy w hotelu ? Może mieszkał dzień czy dwa, a może tydzień…?
A teraz jakby ciąg dalszy pytania. Jak zdobyć informację o człowieku który zmarł niedawno bo w 2010 roku właśnie w Bydgoszczy i pochowany na wiadomym cmentarzu.
Czy u USC jest możliwe zdobycie informacji o zmarłym lub jego rodzinie czy miejscu zamieszkania? Czy w kancelarii cmentarnej jakieś informacje o zmarłym też są zapisywane i czy jest możliwość wglądu w nie?
Dzisiejsze czasy i „nasza” ochrona danych osobowych doskonale zamyka wszystkie furtki dotarcia w sposób prosty do takich informacji.
Czy jedynym sposobem jest napisanie listu i umieszczenie go na grobie zmarłego (jeśli oczywiście taki grób się znajdzie) i czekanie na zmiłowanie się kogoś z opiekujących się grobem na odzew?
P.S. Jestem w posiadaniu książki telefonicznej Bydgoszczy z 2002 roku. W mieście tym figurują trzy osoby o tym nazwisku i ulice przy których one mieszkają. Niestety bez numerów. Próbowałem dzwonić lecz po 14 latach – co było do przewidzenia numery są nieaktualne. W biurze numerów telefonicznych dla tego miasta nie figuruje żadna osoba o tym nazwisku.
Rok 2010 – w Bydgoszczy umiera Stefan Brzostowski… Domniemywam, że jest to wnuk mojego poszukiwanego Stefana. Jak dowieść, że moje przypuszczenia są prawdziwe.
Czy ktoś może coś w tej materii podpowiedzieć. Ma jakieś informacje odnośnie „współpracy” z USC? Żeby było jeszcze bardziej zagmatwane i utrudnione to powiem, że z Warszawy w której mieszkam do Bydgoszczy jest spory kawałek drogi więc jakieś częste wizyty po niepewne informacje nie są mi na rękę…
Ale w sumie genealogia to fajna sprawa choć czasami stawia pod ścianę…
--
Pozdrawiam
Mariusz Brzostowski
Temat wcale nie ogórkowy.
Chciałbym napisać bardzo krótko, ale chyba nie potrafię.
Na początek kilka faktów. Sprawa ma początek w 1881 roku. Dotyczy rodzeństwa mojego dziadka Brzostowskiego. Miejsce akcji to Konin. Moja igła w tym sianie to brat dziadka, o którym ślad ginie w 1931 roku. Jest wiarygodna informacja, że Stefan (bo o niego tu chodzi) mieszka i pracuje w Warszawie. Koniec kropka.
Jest rok 1964. Niespodziewanie w Bydgoszczy !? pojawia się człowiek o nazwisku Brzostowski który niedawno powrócił zza granicy. Nie wiadomo skąd powrócił, nie wiadomo na jak długo, gdzie mieszka. W sumie to nic oprócz nazwiska nie wiadomo. Acha wiadomo jeszcze że to był kuzyn!!! Żadna inna rodzina nie mieszkała w Bydgoszczy !!
Obszukałem gdzie się dało w archiwach aktów małżeńskich, zgonów itp… Żadnego śladu. Szukałem także przez PCK też nic. W telegraficznym skrócie to by było tyle.
Teraz moje pytanie. Jak odnaleźć człowieka w dużym bądź co bądź mieście jakim jest Bydgoszcz wiedząc jedynie tyle, że nazywa się Brzostowski i w 1964 roku zatrzymał się w tym mieście po powrocie zza granicy. Czy mieszkał u kogoś czy w hotelu ? Może mieszkał dzień czy dwa, a może tydzień…?
A teraz jakby ciąg dalszy pytania. Jak zdobyć informację o człowieku który zmarł niedawno bo w 2010 roku właśnie w Bydgoszczy i pochowany na wiadomym cmentarzu.
Czy u USC jest możliwe zdobycie informacji o zmarłym lub jego rodzinie czy miejscu zamieszkania? Czy w kancelarii cmentarnej jakieś informacje o zmarłym też są zapisywane i czy jest możliwość wglądu w nie?
Dzisiejsze czasy i „nasza” ochrona danych osobowych doskonale zamyka wszystkie furtki dotarcia w sposób prosty do takich informacji.
Czy jedynym sposobem jest napisanie listu i umieszczenie go na grobie zmarłego (jeśli oczywiście taki grób się znajdzie) i czekanie na zmiłowanie się kogoś z opiekujących się grobem na odzew?
P.S. Jestem w posiadaniu książki telefonicznej Bydgoszczy z 2002 roku. W mieście tym figurują trzy osoby o tym nazwisku i ulice przy których one mieszkają. Niestety bez numerów. Próbowałem dzwonić lecz po 14 latach – co było do przewidzenia numery są nieaktualne. W biurze numerów telefonicznych dla tego miasta nie figuruje żadna osoba o tym nazwisku.
Rok 2010 – w Bydgoszczy umiera Stefan Brzostowski… Domniemywam, że jest to wnuk mojego poszukiwanego Stefana. Jak dowieść, że moje przypuszczenia są prawdziwe.
Czy ktoś może coś w tej materii podpowiedzieć. Ma jakieś informacje odnośnie „współpracy” z USC? Żeby było jeszcze bardziej zagmatwane i utrudnione to powiem, że z Warszawy w której mieszkam do Bydgoszczy jest spory kawałek drogi więc jakieś częste wizyty po niepewne informacje nie są mi na rękę…
Ale w sumie genealogia to fajna sprawa choć czasami stawia pod ścianę…
--
Pozdrawiam
Mariusz Brzostowski