Odczytaniu i przetłumaczenie 8 aktów
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
- bartek.baran

- Posty: 96
- Rejestracja: wt 07 lip 2009, 17:15
- Lokalizacja: Warszawa/Fajsławice
Odczytaniu i przetłumaczenie 8 aktów
Witam serdecznie.
Tym razem trudniejsze zadanie. Bardzo proszę o przetłumaczenie 10 aktów, które znajdują się kolejno ponumerowane 1-10 na stronie www.allegro012.fotosik.pl Nazwa zdjęcia wskazuje czyj akt i z którego roku należy odszukać i przetłumaczyć.
Głównie chodzi mi o to czy dana osoba jest córką/synem Łukasza i Wiktorii Szadurów. Jeśli nie jest, to proszę nie tłumaczyć. Jeśli jest, to proszę tłumaczyć.
Są to akta od Mormonów. Wiem, że ich jakość pozostawia wiele do życzenia, ale jeśli nie odczytacie wszystkich, to proszę chociaż o część.
Pozdrawiam serdecznie
Bartek
Tym razem trudniejsze zadanie. Bardzo proszę o przetłumaczenie 10 aktów, które znajdują się kolejno ponumerowane 1-10 na stronie www.allegro012.fotosik.pl Nazwa zdjęcia wskazuje czyj akt i z którego roku należy odszukać i przetłumaczyć.
Głównie chodzi mi o to czy dana osoba jest córką/synem Łukasza i Wiktorii Szadurów. Jeśli nie jest, to proszę nie tłumaczyć. Jeśli jest, to proszę tłumaczyć.
Są to akta od Mormonów. Wiem, że ich jakość pozostawia wiele do życzenia, ale jeśli nie odczytacie wszystkich, to proszę chociaż o część.
Pozdrawiam serdecznie
Bartek
Odczytaniu i przetłumaczenie 8 aktów
Witaj,
aktów jest nie dziesięć tylko trzydzieści. Imiona rodziców masz w nawiasach dość czytelne po polsku.
Nazwę to wykorzystywaniem tłumaczy. Pomęcz się sam, a tłumaczom oddaj konkretne akty,
chociaż podaj nr aktów które tłumaczyć.
Pozdrawiam.
aktów jest nie dziesięć tylko trzydzieści. Imiona rodziców masz w nawiasach dość czytelne po polsku.
Nazwę to wykorzystywaniem tłumaczy. Pomęcz się sam, a tłumaczom oddaj konkretne akty,
chociaż podaj nr aktów które tłumaczyć.
Pozdrawiam.
- bartek.baran

- Posty: 96
- Rejestracja: wt 07 lip 2009, 17:15
- Lokalizacja: Warszawa/Fajsławice
Odczytaniu i przetłumaczenie 8 aktów
Tzn. pomyliłem się, bo chodziło mi o 8 (jak w temacie), a nie o 10 aktów.
Jakie nr aktów - nie wiem. Wiem, że poszczególne akta interesujące mnie dotyczą kolejno (kolejność na www.allegro012.fotosik.pl): Szadura Katarzyna ur. 1908, Szadura Stanisława ur. 1907, Szadura Franciszek ur. 1907, Szadura Antonina ur. 1907, Szadura Franciszka, Anna, Jan ur. 1905, Szadura Wawrzyniec ur. 1905, Szadura Stanisława ur. 1905, Szadura Józef ur. 1905.
I teraz to samo co w 1 poście: jeżeli rodzice Łukasz i Wiktoria Szadurowie, to tłumaczyć. W przeciwnym wypadku nie.
Może i sam odczytałbym tych rodzicow, nie wiem jednak w którym konkretnie miejscu są oni wspomniani (początek, środek, dół, z lewej, z prawej itd.).
Pozdrawiam
Bartek
PS: Na pewno nie miałem zamiaru wykorzystywać tłumaczy. Jeżeli ktoś się poczuł urażony, to serdecznie przepraszam.
Jakie nr aktów - nie wiem. Wiem, że poszczególne akta interesujące mnie dotyczą kolejno (kolejność na www.allegro012.fotosik.pl): Szadura Katarzyna ur. 1908, Szadura Stanisława ur. 1907, Szadura Franciszek ur. 1907, Szadura Antonina ur. 1907, Szadura Franciszka, Anna, Jan ur. 1905, Szadura Wawrzyniec ur. 1905, Szadura Stanisława ur. 1905, Szadura Józef ur. 1905.
I teraz to samo co w 1 poście: jeżeli rodzice Łukasz i Wiktoria Szadurowie, to tłumaczyć. W przeciwnym wypadku nie.
Może i sam odczytałbym tych rodzicow, nie wiem jednak w którym konkretnie miejscu są oni wspomniani (początek, środek, dół, z lewej, z prawej itd.).
Pozdrawiam
Bartek
PS: Na pewno nie miałem zamiaru wykorzystywać tłumaczy. Jeżeli ktoś się poczuł urażony, to serdecznie przepraszam.
Re: Odczytaniu i przetłumaczenie 8 aktów
Panie Bartku - proszę porównać sobie tłumaczenia innych aktów zamieszczanych na forum. Wszystkie metrykalia pisane po rosyjsku są sporządzone według tego samego schematu. Może pan obejrzeć zarówno wyraźne skany aktów, jak i ich dokładne tłumaczenia. Z pewnością to się panu przyda.bartek.baran pisze:Może i sam odczytałbym tych rodzicow, nie wiem jednak w którym konkretnie miejscu są oni wspomniani (początek, środek, dół, z lewej, z prawej itd.).
pozdrawiam - tomek
http://yakipl.republika.pl/rosyjski.html - pomocnik tłumacza
- bartek.baran

- Posty: 96
- Rejestracja: wt 07 lip 2009, 17:15
- Lokalizacja: Warszawa/Fajsławice
Re: Odczytaniu i przetłumaczenie 8 aktów
Dziękuję serdecznie. Na pewno mi się przyda, na teraz i na przyszłość.
Proszę jednak jeszcze raz o pomoc. Jak dla mnie te akta są raczej mało czytelne. Te wzory odczytywania są bardzo przydatne, co jednak z nich, skoro nie mogę odczytać imion bądź muszę się strasznie wysilać, a i tak nie zawsze coś wyczytam.
Może ktoś z Państwa ma większą wprawę w tego stylu dokumentami. Co tłumaczyć podałem.
Proszę jednak jeszcze raz o pomoc. Jak dla mnie te akta są raczej mało czytelne. Te wzory odczytywania są bardzo przydatne, co jednak z nich, skoro nie mogę odczytać imion bądź muszę się strasznie wysilać, a i tak nie zawsze coś wyczytam.
Może ktoś z Państwa ma większą wprawę w tego stylu dokumentami. Co tłumaczyć podałem.
- bartek.baran

- Posty: 96
- Rejestracja: wt 07 lip 2009, 17:15
- Lokalizacja: Warszawa/Fajsławice
Re: Odczytaniu i przetłumaczenie 8 aktów
Ponawiam prośbę o tłumaczenie. Jest mi bardzo, ale to bardzo potrzebne.
- Aftanas_Jerzy

- Posty: 3287
- Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52
Re: Odczytaniu i przetłumaczenie 8 aktów
Witam Cię Bartku!
Radzę wziąć sobie do serca radę jaką dał Tomek1973 i samemu popracować nad tekstami, a do nas tłumaczy zwracać sie tylko w ostateczności. Ten serwis to nie DARMOWE BIURO TŁUMACZEŃ, gdzie wystarczy zalogować się i przesyłać hurtem skany (lepsze lub gorsze) oraz dawać dyspozycje motywowana tylko tym, że "jest mi to bardzo potrzebne". A gdzie własna praca i nauka? W swoim profilu podałeś zawód UCZEŃ, a więc masz wprawę w nauce, a teraz właśnie są jeszcze wakacje.
Radzę wziąć sobie do serca radę jaką dał Tomek1973 i samemu popracować nad tekstami, a do nas tłumaczy zwracać sie tylko w ostateczności. Ten serwis to nie DARMOWE BIURO TŁUMACZEŃ, gdzie wystarczy zalogować się i przesyłać hurtem skany (lepsze lub gorsze) oraz dawać dyspozycje motywowana tylko tym, że "jest mi to bardzo potrzebne". A gdzie własna praca i nauka? W swoim profilu podałeś zawód UCZEŃ, a więc masz wprawę w nauce, a teraz właśnie są jeszcze wakacje.
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Jerzy Aftanas
- bartek.baran

- Posty: 96
- Rejestracja: wt 07 lip 2009, 17:15
- Lokalizacja: Warszawa/Fajsławice
Re: Odczytaniu i przetłumaczenie 8 aktów
Witam.
Do serca sobie tą radę wziąłem (jeszcze raz dziękuję Tomkowi1973 za link; wydrukowałem sobie tamte wskazówki, i to w 2 kopiach) i próbowałem pracować nad tekstami. Niestety są one jak dla mnie naprawdę mało czytelne, niestety to nie moja wina. Pan, który to fotografował miał wówczas swoje początki robienia zdjęć dokumentom, dlatego są jakie są. A w tej chwili już tymi dokumentami nie dysponuje.
Wiem, że Genealodzy.pl to nie darmowe biuro tłumaczeń, wobec czego nie chciałem żadnego z tłumaczy urazić - powtarzam, to co napisałem wcześniej. Po prostu może inni lepiej odczytają te akta, mają wprawę w pracy ze złej jakości skanami.
Poza tym do tłumaczenia nikogo nie zmuszam. Dodatkowo nikt nie musi tłumaczyć wszystkich 8. Jeśli ktoś podejmie się jednego, również będę bardzo usatysfakcjonowany i tak samo będę mu wdzięczny, jak temu kto by mi przetłumaczył (teoretycznie) 20.
Jeżeli ktoś jest chętny, bardzo proszę. Jeśli nie, uszanuję tą decyzję całkowicie i nie będę miał do nikogo żadnych wyrzutów ani nic złego. To zależy od Waszej woli.
Pozdrawiam
Bartek Baran
Do serca sobie tą radę wziąłem (jeszcze raz dziękuję Tomkowi1973 za link; wydrukowałem sobie tamte wskazówki, i to w 2 kopiach) i próbowałem pracować nad tekstami. Niestety są one jak dla mnie naprawdę mało czytelne, niestety to nie moja wina. Pan, który to fotografował miał wówczas swoje początki robienia zdjęć dokumentom, dlatego są jakie są. A w tej chwili już tymi dokumentami nie dysponuje.
Wiem, że Genealodzy.pl to nie darmowe biuro tłumaczeń, wobec czego nie chciałem żadnego z tłumaczy urazić - powtarzam, to co napisałem wcześniej. Po prostu może inni lepiej odczytają te akta, mają wprawę w pracy ze złej jakości skanami.
Poza tym do tłumaczenia nikogo nie zmuszam. Dodatkowo nikt nie musi tłumaczyć wszystkich 8. Jeśli ktoś podejmie się jednego, również będę bardzo usatysfakcjonowany i tak samo będę mu wdzięczny, jak temu kto by mi przetłumaczył (teoretycznie) 20.
Jeżeli ktoś jest chętny, bardzo proszę. Jeśli nie, uszanuję tą decyzję całkowicie i nie będę miał do nikogo żadnych wyrzutów ani nic złego. To zależy od Waszej woli.
Pozdrawiam
Bartek Baran
Re: Odczytaniu i przetłumaczenie 8 aktów
Sam sobie Bartku zaprzeczasz.Powiadasz ,że nikt nie musi tłumaczyć a piętro wyżej ponownie domagasz się
tłumaczenia,bo "jest mi bardzo potrzebne".Zastanów się przez moment ile takie tłumaczenie kosztowałoby
w biurze tłumaczeń.Ludzie,którzy na forum tłumaczą metryki robią to z dobrej woli.A ta dobra wola jest ostatnio nadużywana.Spójrz tylko na forum,co drugi post to prośba o tłumaczenie.Rozumiem,że w szkole nie uczyłeś się rosyjskiego ale te metryki są naprawdę pisane wg jednej sztancy a wszystkie nazwiska podawane
w nawiasach po polsku.Wystarczy porównać z jakąkolwiek przetłumaczoną i samemu trochę pogłówkować.
Tylko trzeba chcieć.Pewnie,że wygodniej jest mieć podane na tacy.Pozdrowienia
tłumaczenia,bo "jest mi bardzo potrzebne".Zastanów się przez moment ile takie tłumaczenie kosztowałoby
w biurze tłumaczeń.Ludzie,którzy na forum tłumaczą metryki robią to z dobrej woli.A ta dobra wola jest ostatnio nadużywana.Spójrz tylko na forum,co drugi post to prośba o tłumaczenie.Rozumiem,że w szkole nie uczyłeś się rosyjskiego ale te metryki są naprawdę pisane wg jednej sztancy a wszystkie nazwiska podawane
w nawiasach po polsku.Wystarczy porównać z jakąkolwiek przetłumaczoną i samemu trochę pogłówkować.
Tylko trzeba chcieć.Pewnie,że wygodniej jest mieć podane na tacy.Pozdrowienia
- Bartek_M

- Posty: 3376
- Rejestracja: sob 24 mar 2007, 12:47
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 15 times
- Kontakt:
Re: Odczytaniu i przetłumaczenie 8 aktów
Bartku,
czas oczekiwania na pomoc w tłumaczeniu najlepiej wypełnić sobie pomagając innym. Rozejrzyj się po forum - być może pomożesz komuś np. robiąc zdjęcia nagrobków w Twojej okolicy...?
Pozdrawiam
czas oczekiwania na pomoc w tłumaczeniu najlepiej wypełnić sobie pomagając innym. Rozejrzyj się po forum - być może pomożesz komuś np. robiąc zdjęcia nagrobków w Twojej okolicy...?
Pozdrawiam
Bartek
Re: Odczytaniu i przetłumaczenie 8 aktów
Panie Bartku,
ponieważ jestem najwredniejszą osobą na forum, to nie przepuszczę okazji, żeby nie dorzucić i swoich trzech groszy.
Jeżeli chodzi o wrzucanie aktów do tłumaczenia, to proszę się nie przejmować. Są tacy, którzy w ciągu trzech miesięcy wrzucili prawie 200 metryk. I wszystkie im przetłumaczono bez żadnych uwag. Myślę więc, że jeśli zachowa pan umiar i uśmiech na twarzy, to pewnie i pańskie prośby zostaną spełnione.
Nie uważam, żeby prośby o tłumaczenia były naganne. Skoro są osoby skłonne to robić, to nie widze powodu, żeby się zajmować tym tematem. Niezmiennie powtarzam, że chcącemu nie dzieje się krzywda.
Problem leży gdzie indziej. Otóż, czy to się komuś podoba czy nie, to nie da się zajmować genealogią na poważnie, bez odwiedzania archiwów. Nie da się też zajmować genealogią bez znajomości historii. Istotą naszych poszukiwań jest ciągła nauka i docieranie do nowych źródeł. Nie da się być "internetowym genealogiem" zza biurka. Trzeba się zastanowić, ile jest w nas siły i determinacji w zgłębianiu prawdy o własnych korzeniach. Niektórym wystarcza zaledwie kilkadziesiąt metryk, by zaspokoić ich ciekawość. Nie ma w tym nic złego, bo przecież nie ma obowiązku pasjonowania się genealogią. Tu, na forum widać sporo takich osób - kilka pytań do pani Ewy o pochodzenie nazwisk, kilkadziesiąt metryk do tłumaczenia i koniec. Poczucie dobrze spełnionego obowiązku.
Jednak bazowanie tylko na źródłach metrykalnych zaowocuje sporzadzeniam jakiegoś genealogicznego monidła do powieszenia na ścianie. Metrykalia trzeba osadzić w miejscu i czasie. Trzeba to umocować w kulturze, folklorze, architekturze, ekonomii itd. czasów, w jakich przyszlo żyć naszym przodkom. Bez tego duma z posiadania jakiegoś praprapradziadka z początków XIX wieku jest niczym. Metryki to kanwa, na której trzeba misternie tkać historię rodziny. Co więcej - księgi stanu cywilnego też mają swoje tajemnice i niuanse. Nie dowie się pan o wielu sprawach czerpiąc wiedzę tylko z pojedynczych metryk pozbawionych kontekstu.
To, jak daleko posunie się pan w badaniach i jakim pan będzie genealogiem nie powinno zależeć od tego czy ktoś coś tu panu przetłumaczy. Powinno to zależeć tylko od pana. Jeśli chce się pan zajmowac tym na poważnie, to od wizyt w archiwach i nauki historii, etnografii, rosyjskiego, niemieckiego i łaciny pan nie ucieknie. A przecież księgi stanu cywilnego to zaledwie ułamek wiadomości o naszych przodkach. Archiwa aż uginają się od dokumentów, z których możemy się dowiedzieć mnóstwa informacji o pradziadach.
Życze panu samych sukcesów w docieraniu do rodzinnych korzeni - tomek
ponieważ jestem najwredniejszą osobą na forum, to nie przepuszczę okazji, żeby nie dorzucić i swoich trzech groszy.
Jeżeli chodzi o wrzucanie aktów do tłumaczenia, to proszę się nie przejmować. Są tacy, którzy w ciągu trzech miesięcy wrzucili prawie 200 metryk. I wszystkie im przetłumaczono bez żadnych uwag. Myślę więc, że jeśli zachowa pan umiar i uśmiech na twarzy, to pewnie i pańskie prośby zostaną spełnione.
Nie uważam, żeby prośby o tłumaczenia były naganne. Skoro są osoby skłonne to robić, to nie widze powodu, żeby się zajmować tym tematem. Niezmiennie powtarzam, że chcącemu nie dzieje się krzywda.
Problem leży gdzie indziej. Otóż, czy to się komuś podoba czy nie, to nie da się zajmować genealogią na poważnie, bez odwiedzania archiwów. Nie da się też zajmować genealogią bez znajomości historii. Istotą naszych poszukiwań jest ciągła nauka i docieranie do nowych źródeł. Nie da się być "internetowym genealogiem" zza biurka. Trzeba się zastanowić, ile jest w nas siły i determinacji w zgłębianiu prawdy o własnych korzeniach. Niektórym wystarcza zaledwie kilkadziesiąt metryk, by zaspokoić ich ciekawość. Nie ma w tym nic złego, bo przecież nie ma obowiązku pasjonowania się genealogią. Tu, na forum widać sporo takich osób - kilka pytań do pani Ewy o pochodzenie nazwisk, kilkadziesiąt metryk do tłumaczenia i koniec. Poczucie dobrze spełnionego obowiązku.
Jednak bazowanie tylko na źródłach metrykalnych zaowocuje sporzadzeniam jakiegoś genealogicznego monidła do powieszenia na ścianie. Metrykalia trzeba osadzić w miejscu i czasie. Trzeba to umocować w kulturze, folklorze, architekturze, ekonomii itd. czasów, w jakich przyszlo żyć naszym przodkom. Bez tego duma z posiadania jakiegoś praprapradziadka z początków XIX wieku jest niczym. Metryki to kanwa, na której trzeba misternie tkać historię rodziny. Co więcej - księgi stanu cywilnego też mają swoje tajemnice i niuanse. Nie dowie się pan o wielu sprawach czerpiąc wiedzę tylko z pojedynczych metryk pozbawionych kontekstu.
To, jak daleko posunie się pan w badaniach i jakim pan będzie genealogiem nie powinno zależeć od tego czy ktoś coś tu panu przetłumaczy. Powinno to zależeć tylko od pana. Jeśli chce się pan zajmowac tym na poważnie, to od wizyt w archiwach i nauki historii, etnografii, rosyjskiego, niemieckiego i łaciny pan nie ucieknie. A przecież księgi stanu cywilnego to zaledwie ułamek wiadomości o naszych przodkach. Archiwa aż uginają się od dokumentów, z których możemy się dowiedzieć mnóstwa informacji o pradziadach.
Życze panu samych sukcesów w docieraniu do rodzinnych korzeni - tomek
- Aftanas_Jerzy

- Posty: 3287
- Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52
Re: Odczytaniu i przetłumaczenie 8 aktów
Drogi Bartku!
Ostatni post Tomka (Tomek1973) wzbudził we mnie refleksje. Otóż chyba zbyt ostro zareagowałem na Twoje pragnienie uzyskać tłumaczenia tych 8 aktów. Mam jednak doświadczenia negatywne, ale gdy widzę, że ktoś sam próbował przytłumaczyć i trzeba jego pracę skorygować, lub są to pojedyncze egzemplarze wyjatkowo nieczytelnych skanów, to takie wyzwania podejmuję, w czym z reguły towarzyszy mi pan Henryk (donchichot) i inni tłumacze.
Podpisuję sie zatem pod tym co napisał w ostatnim poście Tomek i chcę dodać, że godny podziwu masz młodzieńczy upór w dążeniu do swoich celów, co będzie procentować, o ile rozszerzysz swoją aktywność na pola przydatne nam wszystkim (np indeksowanie ksiąg metrykalnych w parafiach przez genealogów-woluntariuszy, fotografowanie inskrypcji nagrobnych itp). Wtedy te twoje "apele" o tłumaczenia nie będą budziły sprzeciwu.
Ostatni post Tomka (Tomek1973) wzbudził we mnie refleksje. Otóż chyba zbyt ostro zareagowałem na Twoje pragnienie uzyskać tłumaczenia tych 8 aktów. Mam jednak doświadczenia negatywne, ale gdy widzę, że ktoś sam próbował przytłumaczyć i trzeba jego pracę skorygować, lub są to pojedyncze egzemplarze wyjatkowo nieczytelnych skanów, to takie wyzwania podejmuję, w czym z reguły towarzyszy mi pan Henryk (donchichot) i inni tłumacze.
Podpisuję sie zatem pod tym co napisał w ostatnim poście Tomek i chcę dodać, że godny podziwu masz młodzieńczy upór w dążeniu do swoich celów, co będzie procentować, o ile rozszerzysz swoją aktywność na pola przydatne nam wszystkim (np indeksowanie ksiąg metrykalnych w parafiach przez genealogów-woluntariuszy, fotografowanie inskrypcji nagrobnych itp). Wtedy te twoje "apele" o tłumaczenia nie będą budziły sprzeciwu.
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Jerzy Aftanas
Re: Odczytaniu i przetłumaczenie 8 aktów
Do bartek.baran
wydaje mi się, że tylko jeden akt dotyczy Łukasz i Wiktorii
1907- akt 19 Stanisława Szadura
1908-58 Katarzyna rodz.Teodor i Salomea
1907-9 Antonina rodz.Piotr i Barbara
1905-112 Franciszka rodz. Paweł i Marianna z d Kiszczak?
1905-70 Wawrzyniec rodz.Paweł i Anastazja
1905-109 Stanisława rodz. Łukasz i Maria
1905-115 Józef rodz.Paweł i Marianna z d Kiszczak?
Jakość zdjęć jest fatalna, ja nic więcej nie odczytam.
Proponuję zamówić kopię powtórnie.
wydaje mi się, że tylko jeden akt dotyczy Łukasz i Wiktorii
1907- akt 19 Stanisława Szadura
1908-58 Katarzyna rodz.Teodor i Salomea
1907-9 Antonina rodz.Piotr i Barbara
1905-112 Franciszka rodz. Paweł i Marianna z d Kiszczak?
1905-70 Wawrzyniec rodz.Paweł i Anastazja
1905-109 Stanisława rodz. Łukasz i Maria
1905-115 Józef rodz.Paweł i Marianna z d Kiszczak?
Jakość zdjęć jest fatalna, ja nic więcej nie odczytam.
Proponuję zamówić kopię powtórnie.
- Aftanas_Jerzy

- Posty: 3287
- Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52
Re: Odczytaniu i przetłumaczenie 8 aktów
Jak mi przyślesz swój adres mailowy, to wyslę Ci w załączniku wzory liter pisma rosyjskiego stosowane w urzędowych dokumentach odręcznych XIX wieku. Może się przydać. Wielu już skorzystało z mojej oferty
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Jerzy Aftanas
- bartek.baran

- Posty: 96
- Rejestracja: wt 07 lip 2009, 17:15
- Lokalizacja: Warszawa/Fajsławice
Re: Odczytaniu i przetłumaczenie 8 aktów
Do klotka:
Tzn. sugeruje Pani, że akt dotyczący Łukasza i Wiktorii to akt Stanisławy Szadury nr 109? I jeśli tak, to czy to rok 1905 czy 1907, bo u siebie mam napisane, że to 1907. Dziękuję również za tą rozpiskę, bardzo pomogła. Gdy natrafię na daną osobę będę wiedział, który akt spróbować tłumaczyć.
Do j_aftanas:
Mój adres to bartek.baran.fajslawice@gmail.com Bez przeszkód udostępniam go publicznie dlatego nie wysłałem prywatnej wiadomości
A co do wcześniejszej dyskusji:
To, że niniejszy akt dałem do tłumaczenia tutaj wynika głównie z tego, że jest fatalnej jakości, co już podkreśliła klotka. Jeszcze dzisiaj nad nimi trochę siedziałem, na 2 chyba odczytałem jakoś... nazwiska rodziców, choć i tak niektóre niepewne. Do reszty nawet nie wiedziałem jak się zabrać... Dlatego myślę, że chętni mogliby mi pomóc. Nikogo jak już nieraz podkreślałem do niczego nie zmuszam, pisząc że tłumaczenie jest mi potrzebne chciałem zachęcić tych, którzy z różnorakich przyczyn nie widzieli tematu wcześniej. Tyle.
Co do pomocy, to niewiele mógłbym się zdać. Nie mieszkam w jakimś mieście u którego szuka wiele osób zaś osoby, które szukają w mojej miejscowości mają więcej aktów ode mnie. Tłumaczyć też jak widzicie za bardzo nie umiem. Zdałbym się chyba gdyby było coś napisane po rosyjsku drukowanymi literami, gdyż umiem odczytać cyrylicę. W szkole rosyjskiego nie miałem, ale deko umiem, ale to bardzo niewiele. No, ale jeżeli mógłbym jakoś pomóc, to chętnie. Szczególnie jednak mogę coś poradzić w sprawach dot. komputerów.
Zaś jeżeli chodzi o genealogię i mój zapał - ciągle szukam, próbuję się dowiedzieć jak najwięcej o przodkach. Chodzę do USC, do kancelarii parafialnej, w przyszłości planuję wybranie się do archiwum. Rozmawiam i kontaktuję się z genealogami, którzy mogą mi w jakikolwiek sposób pomóc. Innych działań też jest wiele. Póki co doszedłem do 8xpradziadków (ur. 1689 r.). I nie chodzi tu tylko o suche akta bez kontekstu, ale o kojarzenie faktów i szukanie ewentualnych powiązań z innymi osobami, miejscowościami i wydarzeniami historycznymi. I nie chodzi mi tylko, aby dokopać się jak najdalej i zostawić genealogię "ugorem" z poczuciem, że zbadałem tyle i starczy. Otóż nie o to chodzi w genealogii. To wspaniała dziedzina, z której można się dowiedzieć jak żyli dawniej ludzi i czym różniło się to życie od naszego. Nie chodzi tu tylko o to aby wiedzieć, w którym roku zmarł nasz xpradziadek sprzed kilku stuleci, bo te informacje w zasadzie nic konkretnego nie dają. Jedynie poczucie ewentualnej dumy z osiągnięć. Za życzenia serdecznie dziękuję, przesyłam je wzajemnie do wszystkich genealogów - zarówno profesjonalistów, jak i szczególnie amatorów. Życzę im jednak, aby zdali sobie sprawę, jeśli jeszcze tego nie zrobili czym tak naprawdę jest ta dziedzina nauki. Bo to jest prawdziwe przesłanie i tak powinno pozostać.
Tzn. sugeruje Pani, że akt dotyczący Łukasza i Wiktorii to akt Stanisławy Szadury nr 109? I jeśli tak, to czy to rok 1905 czy 1907, bo u siebie mam napisane, że to 1907. Dziękuję również za tą rozpiskę, bardzo pomogła. Gdy natrafię na daną osobę będę wiedział, który akt spróbować tłumaczyć.
Do j_aftanas:
Mój adres to bartek.baran.fajslawice@gmail.com Bez przeszkód udostępniam go publicznie dlatego nie wysłałem prywatnej wiadomości
A co do wcześniejszej dyskusji:
To, że niniejszy akt dałem do tłumaczenia tutaj wynika głównie z tego, że jest fatalnej jakości, co już podkreśliła klotka. Jeszcze dzisiaj nad nimi trochę siedziałem, na 2 chyba odczytałem jakoś... nazwiska rodziców, choć i tak niektóre niepewne. Do reszty nawet nie wiedziałem jak się zabrać... Dlatego myślę, że chętni mogliby mi pomóc. Nikogo jak już nieraz podkreślałem do niczego nie zmuszam, pisząc że tłumaczenie jest mi potrzebne chciałem zachęcić tych, którzy z różnorakich przyczyn nie widzieli tematu wcześniej. Tyle.
Co do pomocy, to niewiele mógłbym się zdać. Nie mieszkam w jakimś mieście u którego szuka wiele osób zaś osoby, które szukają w mojej miejscowości mają więcej aktów ode mnie. Tłumaczyć też jak widzicie za bardzo nie umiem. Zdałbym się chyba gdyby było coś napisane po rosyjsku drukowanymi literami, gdyż umiem odczytać cyrylicę. W szkole rosyjskiego nie miałem, ale deko umiem, ale to bardzo niewiele. No, ale jeżeli mógłbym jakoś pomóc, to chętnie. Szczególnie jednak mogę coś poradzić w sprawach dot. komputerów.
Zaś jeżeli chodzi o genealogię i mój zapał - ciągle szukam, próbuję się dowiedzieć jak najwięcej o przodkach. Chodzę do USC, do kancelarii parafialnej, w przyszłości planuję wybranie się do archiwum. Rozmawiam i kontaktuję się z genealogami, którzy mogą mi w jakikolwiek sposób pomóc. Innych działań też jest wiele. Póki co doszedłem do 8xpradziadków (ur. 1689 r.). I nie chodzi tu tylko o suche akta bez kontekstu, ale o kojarzenie faktów i szukanie ewentualnych powiązań z innymi osobami, miejscowościami i wydarzeniami historycznymi. I nie chodzi mi tylko, aby dokopać się jak najdalej i zostawić genealogię "ugorem" z poczuciem, że zbadałem tyle i starczy. Otóż nie o to chodzi w genealogii. To wspaniała dziedzina, z której można się dowiedzieć jak żyli dawniej ludzi i czym różniło się to życie od naszego. Nie chodzi tu tylko o to aby wiedzieć, w którym roku zmarł nasz xpradziadek sprzed kilku stuleci, bo te informacje w zasadzie nic konkretnego nie dają. Jedynie poczucie ewentualnej dumy z osiągnięć. Za życzenia serdecznie dziękuję, przesyłam je wzajemnie do wszystkich genealogów - zarówno profesjonalistów, jak i szczególnie amatorów. Życzę im jednak, aby zdali sobie sprawę, jeśli jeszcze tego nie zrobili czym tak naprawdę jest ta dziedzina nauki. Bo to jest prawdziwe przesłanie i tak powinno pozostać.