Tomku! Bawimy się wzajemnie!
Zwróć uwagę, że to nie ja zgłosiłem sprawę konieczności uporządkowania tego forum. Zresztą, co do słuszności tego wniosku, to chyba większość użytkowników będzie zgodna.
Jako jedno z rozwiązań, padł pomysł moderowania.
Otóż osobiście nie widzę realnych możliwości utrzymania ładu na forum, bez zaangażowania w to kilku osób.
Jak dotąd, jedynym adminem jest prezes PolTG, Jacek Młochowski. Pomaga mu dzielnie w dziale Geneteki, Leszek Ćwikliński. I to już wszystko.
Jacek obciążony jest realizacją poważnych projektów indeksacyjnych, co pochłania większość jego wolnego czasu.
Aby śledzić forum, nie wystarcza już czasu, co jest zrozumiałe.
Nie sposób też oczekiwać, aby jedna osoba mogła zapanować nad taką ilością informacji. Doświadczył też tego Tomek Nitsch prowadząc samodzielnie GenPol. To naprawdę trudny i niewdzięczny kawałek
pracy społecznej.
Można oczywiście zastosować półśrodki w postaci rozbudowania struktury tematów, tworząc odpowiednie "szufladki", ale z góry mogę powiedzieć, że i tak ludzie nie będą się trzymali ich tematyki.
Po krótkim czasie, jeśli nie będzie to segregowane, powstanie chaos.
Tak było na Polgenie i tak było na Forgenie. Trzeba na bieżąco tego pilnować. Więc znów kłania się konieczność zatrudnienia ludzi.
Samo się tylko błyska, jak mawiał Witkacy.
W świetle tego, pomysł wprowadzenia moderacji, jest jedynym logicznym rozwiązaniem. Z tego punktu widzenia, popieram ten wniosek.
Jeśli jednak jeszcze raz przeczytasz uważniej mój post, to zobaczysz, że w tych dziesięciu punktach starałem się pokazać, ciemniejszą stronę takiego rozwiązania, widzianą oczami "osoby z tamtej strony".
Te dziesięć punktów miało uświadomić, że wprowadzenie moderacji wiąże się nie tylko z uporządkowaniem forum, ale także z sytuacjami konfliktowymi, o których sam wspominasz.
To niestety nieuniknione.
Zawsze będzie ktoś niezadowolony, zawsze ktoś będzie miał poczucie skrzywdzenia, a z drugiej, moderatorskiej strony są tylko ludzie, którzy też nie są doskonali i też mogą się mylić.
Jak by nie robić, to zawsze ktoś powie, że można przecież lepiej.
A ja wtedy mówię: spróbuj i ty.
Co ciekawsze, osoby które wojowały na jednym forum z modami, gdy na innym same zostały członkami administracji, nagle dostrzegły całą złożoność problemu administrowania i podejmowania decyzji.
Powiem dosadnie: czasami jesteś w takiej sytuacji, że gdzie się nie obrócisz, to d... masz zawsze z tyłu

Mylisz się Tomaszu, co do moich zapędów do cenzurowania tego forum.
Nie mam na to czasu i ochoty. Wiesz chyba z innych źródeł, że jestem teraz bardzo zajęty, zarówno przy pisaniu różnych publikacji, jak i przy prowadzeniu badań, także zawodowo. Na relaks w postaci odwiedzin forum, zostaje niewiele czasu.
Zaś odnośnie cenzury forum, to powiem, że nie jestem przekonany, czy powinno być ono moderowane, bo przecież powinno się czymś różnić od Forgenu i innych for, lokalnych TG.
Ale jeśli już mają być robione porządki, to uważam, że trzeba działać skutecznie, a z mojego doświadczenia wynika, że z tym wiąże się konieczność moderowania.
Pomijając już wszystkie rozterki, czy moderować, czy szukać innych rozwiązań, należy zapytać przedstawicieli Zarządu PolTG, o procedurę dokonywania zmian na stronie.
Genealodzy.pl należą do PolTG i podlegają Zarządowi. To jego "organ"

Tak więc cała nasza dyskusja może się okazać .....
A swoją drogą, to jestem prorok, czy co?
Popatrz na swój post i porównaj z pkt. 4 mojej wypowiedzi
Pozdrawiam serdecznie
Waldemar Fronczak, któremu ani się śni zajmować moderowaniem