Strona 1 z 3

Nie traćcie nadziei

: czw 16 mar 2017, 22:52
autor: Markowski_Maciej
10 lat stałem przed murem i w zasadzie straciłem nadzieję że coś więcej dowiem się o swoich przodkach w tej linii. Wiadomo było, że metryk nie ma i nie będzie. Można było liczyć tylko na szczęśliwy traf.
I okazało się, że cuda się zdarzają i to podwójne. Nie dość, że jest dokument bardzo rozwojowy, ale jeszcze Marek Białobrzeski przeglądając akty notariuszy pamiętał czego szukam i mnie poinformował o istnieniu tego dokumentu. Kiedy bym się sam na niego natknął, to nie wiem. A może nigdy?

Tyle dobrego może spotkać człowieka na tym forum. Nie jest to pierwszy i ostatni raz jak mnie taka dobra rzecz tu spotyka.

: czw 16 mar 2017, 22:57
autor: Urbańska_Katarzyna
Macieju, to jest bardzo budująca informacja i potwierdza, że warto dzielić się z innymi nie tylko swoimi odkryciami, ale i problemami w poszukiwaniach, bo nigdy nie wiadomo skąd i kiedy może przyjść pomoc ;) Gratuluję.

: czw 16 mar 2017, 23:08
autor: Sroczyński_Włodzimierz
bo mur "nie ma metryk" pozorny i tylko w przyzwyczajeniach
to mały dołek, nawet nie skok potrzebny, oderwać wzrok od metrykaliów i nawyków XIX/XX a ciut dłuższy krok
notariat, sądowe, hipoteki, cechy

może czas na indeksację z pozametryklanych nie tylko klsów z pozametrykalnych, bo "szczęśliwy traf" i indeksy to prawie uzupełniające się w wielu przypadkach:) w przyzwyczajeniu problem - tak jak w przyzwyczajeniu szerokiego grona do niezauważania metryk jako źródeł historycznych, tak w zapatrzeniu się w metryki węższego choć rosnącego

Maćku- skąd ten notariat? o region znaczy się pytam

: czw 16 mar 2017, 23:22
autor: Markowski_Maciej
Mur, bo sprawa dotyczy Różana, a dokument okazał się być w notariacie z Pułtuska
http://archiwalia.genealodzy.pl/index.p ... 83&ja=0001

Oczywiście, że pozametrykalne źródła są niezwykle ważne, ale nie zawsze się udaje wpaść na pomysł gdzie jeszcze szukać.
Dlatego ich indeksacja ma głęboki sens.

: czw 16 mar 2017, 23:24
autor: Sroczyński_Włodzimierz
cieszę się, że się przydało i że zachęcasz do przeglądania tych, którym zdaje się, że "na pewno mnie nie dotyczy ten zasób";)
miłych odkryć z 383 i innych życzę, także niespodziewanych

(ja też miałem nadzieję na niespodziankę - namiar nowe notarialne publikacje, stąd m.in mój post)

: czw 16 mar 2017, 23:30
autor: Obidka
Metryki z Różana przed 1897 nie istnieją. Taki wyrok. Ale pókim żywa nie porzucę nadziei. Może gdzieś, coś, jakoś....

Basia

: czw 16 mar 2017, 23:34
autor: Markowski_Maciej
Obidka pisze:Metryki z Różana przed 1897 nie istnieją. Taki wyrok. Ale pókim żywa nie porzucę nadziei. Może gdzieś, coś, jakoś....
Basia
W tym dokumencie są właśnie Szczepkowscy :D

: czw 16 mar 2017, 23:39
autor: Obidka
No to szukam. Dziękuję.
Basia

To "moi" Szczepkowscy!
Po przejrzeniu na razie jednej czwartej skanów znalazłam rodzeństwo mojego 3xpradziadka (i jego samego). A myślałam, że to już niemożliwe. Jeszcze raz bardzo dziękuję. :D

: czw 16 mar 2017, 23:42
autor: JanNiedźwiadek
Bardzo pokrzepiająca wiadomość :)

: pt 17 mar 2017, 09:01
autor: Maślanek_Joanna
Tak! Cuda się zdarzają! i to dzięki genetece! :)
Ja też miałam "ścianę" - praprababcię urodzoną (wg aktu zgonu) w Słonimiu (Białoruś). Jej mąż był z Lubelszczyzny, więc regionalnie w miarę pasowało. Szukałam w tym Słonimiu i okolicy bez żadnego skutku - nic, żadnego śladu. Poddałam się i tę linię skazałam na straty :(. I wtedy "Magnowa" wrzuciła do geneteki TEN JEDEN INDEKS z aktem zgonu ojca tejże praprababci! I wszystko się wyjaśniło - nie Słonim na Białorusi tylko Słowiki w Wielkopolsce! W dodatku to byli "nobiles", więc ten jeden jedyny indeks otworzył przede mną skarby sezamu Dworzaczka - siedzę nad tym od pół roku i drzewo urosło mi w głębokie średniowiecze!

Dzięki Magnowa! :)

Cuda się zdarzają! :)

Pozdrawiam
Joanna

: pt 17 mar 2017, 17:37
autor: Mar_Herr
To bardzo pocieszająca nowina. Moi przodkowie również są z tej parafii. Notariat z Pułtuska przejrzałem częściowo nie licząc na zbyt wiele, ale widzę, że warto bardziej się przyłożyć.

: pt 17 mar 2017, 18:45
autor: Tad_
Pani Basiu.
Doceniam Pani upór.
Posiadam pewne materiały, m. in. z ksiąg grodzkich różańskich dotyczące rodzin Gutowskich i Ponikiewskich. Zresztą rodziny te były skoligacone już dawno. Proszę podać na jaki adres mailowy mam wysłać te informacje.
Tadeusz

: pt 17 mar 2017, 20:17
autor: Białobrzeski_Marek
Witam Serdecznie!

Dziękuję za docenienie :D. Księgi notarialne to skarbnica wiedzy o naszych przodkach. Problem jest w tym, że ówczesne granice powiatów i okręgów sądowych zatarły się w pamięci potomnych. W przyszłym roku zamierzam wydać publikację książkową, która rozjaśni tę problematykę zainteresowanym :). Dla przykładu, z notariatu pułtuskiego z lat 1808-1876 zachowała się niestety tylko jedna księga z jednej kancelarii notarialnej (w sumie nawet nie jest wiadome czemu akurat ta). Obejmuje ona pierwsze półrocze z roku 1837. Równolegle działało w tym mieście 2 notariuszy. Zakładając, że wytwarzali rocznie po 2 grube tomiska, to ta księga stanowi 1/4 wszystkich aktów notarialnych sporządzonych w całym notariacie pułtuskim w roku 1837. Poniżej zamieszczam mapę wschodniej części województwa płockiego z 1826 r. Widać na niej granice ówczesnego powiatu pułtuskiego, to jest zakres właściwości miejscowej notariuszy pułtuskich. Patrząc na dzisiejsze granice powiatów to w sumie: całe lub prawie całe powiaty: pułtuski, makowski, wyszkowski oraz skrawki: przasnyskiego, płońskiego, nowodworskiego, legionowskiego, ostrowskiego i ostrołęckiego. Można się zdziwić, prawda :)? Taki stan rzeczy panował do 1/13 lipca 1876 r. Na tym terenie z czasem powstały kancelarie w Makowie [Mazowieckim] od 1868 r. i w Nasielsku od 1875 r., notariusze tam urzędujący też byli właściwi miejscowo do całego terenu, ale z ich usług raczej korzystali mieszkańcy najbliżej położonych miejscowości (reforma administracyjna była przeprowadzona 31 grudnia 1866 r., ale sądownictwo funkcjonowało według starych okręgów jeszcze przez 9,5 roku). To tak dla pewnego rozjaśnienia sprawy na powyższym przykładzie :).

http://www.mapywig.org/m/Polish_maps/se ... st_PBC.jpg

Pozdrawiam!

Marek

: pt 17 mar 2017, 22:05
autor: Obidka
Do Tad_:
Wysłałam wiadomość na priv.
Pozdrawiam
Barbara

: pt 17 mar 2017, 22:30
autor: Łucja
W Różanie w 1858 r. burmistrzem był ponoć Marceli Rościszewski, ale nie znam źródła tej informacji (podaje ją Łempicki), może ktoś coś przypadkiem, jak już o Różanie mowa.

Łucja