Skanery ręczne - przykłady, doświadczenia i opinie?
: pn 17 lip 2017, 10:54
Dzień dobry,
W związku z narastającą wręcz lawinowo ilością materiału w postaci zdjęć, zapisków odręcznych, dokumentów identyfikacyjnych które mam okazję odnaleźć wśród rodzinnych archiwów - a które niekoniecznie mogę ze sobą zabrać - pojawiła się przede mną potrzeba zorganizowania szybkiej mobilnej formy zbierania takich danych w sensownej formie i jakości.
Rozwiązanie przyszło mi do głowy dosyć szybko - skaner ręczny. Przejrzałem mniej więcej ofertę takich urządzeń dostępnych na rynku. Zauważyłem, że cena jest całkiem przystępna, szczególnie, że takie urządzenie z pewnością przyda mi się zarówno w pracy jak i przy digitalizacji dokumentów nie związanych bezpośrednio z genealogicznym hobby.
Wstępnie oceniłem, że lepszym pomysłem będzie kupno dwóch osobnych urządzeń.
Rolkowe, tj. przeciągane nad dokumentem czy stroną książki, które przydatne byłoby przy skanowaniu metryk czy książek. Ogólnie treści, których nie można rozczłonkować na pojedyncze arkusze. Tutaj zastanawiam się nad modelem Media Tech SCANLINE MT4090 jako przystępnego cenowo i zbierającego dosyć dobre opinie wśród recenzji w internecie.
Jeśli jednak chodzi o skanowanie zdjęć - obawiam się tutaj o zniekształcenia w ich treści przy nierównym przeciąganiu urządzenia nad zdjęciem. Dodatkowo stare zdjęcia są zazwyczaj powyginane (często sprawiają mi problem nawet przy skanowaniu tradycyjnym skanerem - najzwyczajniej w świecie podnoszą klapę przykrywającą szybę skanera do góry i muszę ją dociążać książkami). Nie "widzi" mi się także skanowanie kilkudziesięciu zdjęć przejeżdżając nad nimi rolką ze względu na najzwyczajniejsze zmęczenie ręki.
W przypadku zdjęć zastanawiam się nad skanerem szczelinowym - tj. takim, który przeciąga zdjęcie czy dokument przez wąski otwór - niweluje to problem wygiętych w łuk zdjęć i poruszenia w trakcie skanowania. Zdjęcie w takim skanerze szczelinowym zostaje łatwo "sprasowane" podczas czytania go przez sensor. Tutaj zastanawiam się nad modelem Doxie One. Koszt około 60$. Podobnie dobre opinie w sieci, jednak wymaga on sprowadzenia go zza granicy. Atutem tego modelu jest dołączona specjalna "ramka" na takie właśnie stare, pokryte często błyszczącą warstwą zdjęcia. W przypadku szczelinowego skanera odpada jednak możliwość skanowania większych woluminów, takich jak chociażby wszelkie księgi metrykalne.
Czy ktoś z was, szanowni użytkownicy, miał styczność lub posiada któreś z tych urządzeń (lub podobne) i mógłby mniej więcej opisać i podzielić się swoimi doświadczeniami z digitalizacją dokumentów z ich użyciem, ewentualnie zaprezentować swoje typy?
Z góry odrzucam aparat fotograficzny, czy to klasyczny, czy wbudowany w smartphone.
Dziękuję z góry za pomoc!
W związku z narastającą wręcz lawinowo ilością materiału w postaci zdjęć, zapisków odręcznych, dokumentów identyfikacyjnych które mam okazję odnaleźć wśród rodzinnych archiwów - a które niekoniecznie mogę ze sobą zabrać - pojawiła się przede mną potrzeba zorganizowania szybkiej mobilnej formy zbierania takich danych w sensownej formie i jakości.
Rozwiązanie przyszło mi do głowy dosyć szybko - skaner ręczny. Przejrzałem mniej więcej ofertę takich urządzeń dostępnych na rynku. Zauważyłem, że cena jest całkiem przystępna, szczególnie, że takie urządzenie z pewnością przyda mi się zarówno w pracy jak i przy digitalizacji dokumentów nie związanych bezpośrednio z genealogicznym hobby.
Wstępnie oceniłem, że lepszym pomysłem będzie kupno dwóch osobnych urządzeń.
Rolkowe, tj. przeciągane nad dokumentem czy stroną książki, które przydatne byłoby przy skanowaniu metryk czy książek. Ogólnie treści, których nie można rozczłonkować na pojedyncze arkusze. Tutaj zastanawiam się nad modelem Media Tech SCANLINE MT4090 jako przystępnego cenowo i zbierającego dosyć dobre opinie wśród recenzji w internecie.
Jeśli jednak chodzi o skanowanie zdjęć - obawiam się tutaj o zniekształcenia w ich treści przy nierównym przeciąganiu urządzenia nad zdjęciem. Dodatkowo stare zdjęcia są zazwyczaj powyginane (często sprawiają mi problem nawet przy skanowaniu tradycyjnym skanerem - najzwyczajniej w świecie podnoszą klapę przykrywającą szybę skanera do góry i muszę ją dociążać książkami). Nie "widzi" mi się także skanowanie kilkudziesięciu zdjęć przejeżdżając nad nimi rolką ze względu na najzwyczajniejsze zmęczenie ręki.
W przypadku zdjęć zastanawiam się nad skanerem szczelinowym - tj. takim, który przeciąga zdjęcie czy dokument przez wąski otwór - niweluje to problem wygiętych w łuk zdjęć i poruszenia w trakcie skanowania. Zdjęcie w takim skanerze szczelinowym zostaje łatwo "sprasowane" podczas czytania go przez sensor. Tutaj zastanawiam się nad modelem Doxie One. Koszt około 60$. Podobnie dobre opinie w sieci, jednak wymaga on sprowadzenia go zza granicy. Atutem tego modelu jest dołączona specjalna "ramka" na takie właśnie stare, pokryte często błyszczącą warstwą zdjęcia. W przypadku szczelinowego skanera odpada jednak możliwość skanowania większych woluminów, takich jak chociażby wszelkie księgi metrykalne.
Czy ktoś z was, szanowni użytkownicy, miał styczność lub posiada któreś z tych urządzeń (lub podobne) i mógłby mniej więcej opisać i podzielić się swoimi doświadczeniami z digitalizacją dokumentów z ich użyciem, ewentualnie zaprezentować swoje typy?
Z góry odrzucam aparat fotograficzny, czy to klasyczny, czy wbudowany w smartphone.
Dziękuję z góry za pomoc!