Mieleszyn , pow. wieruszowski, gm.Bolesławiec.
: pt 27 lis 2009, 12:12
Szanowni Państwo
Zwracam się z prośbą do osób które posiadają informację odnośnie XVII-XVIII wiecznych mieleszyńskich ksiąg parafialnych.
Sprawa wydaje się dosyć dziwna.
Wiem że w latach 60 tych ubiegłego wieku, księgi chrztów i zaślubin z interesującego mnie okresu były przechowywane w archiwum parafialnym. Po tym okresie, księgi zniknęły. Ponoć miały być przekazane do archiwum lub muzeum. Napisałem list z zapytaniem do wszystkich możliwych miejsc, nikt nawet nie słyszał o takich księgach. Znam osoby, które na własne oczy widziały te materiały więc wiem że istniały. Ocalały po wojnie. W archiwum parafialnych ksiąg nie ma - przynajmniej taka jest oficjalna wersja.
Z okresu tego, zachowała się jedynie księga zgonów , która przypadkowo znaleziona została nad organistką w sąsiednim kościele. Obecnie jest w Archiwum Diecezjalnym w Częstochowie.
Proszę o pomoc w rozwikłaniu tej zagadki. Wiem że wśród osób korzystających z forum PolTG są osoby poszukujące przodków na tym terenie, może wiece coś więcej niż ja.
Pozdrawiam
Piotrek
Zwracam się z prośbą do osób które posiadają informację odnośnie XVII-XVIII wiecznych mieleszyńskich ksiąg parafialnych.
Sprawa wydaje się dosyć dziwna.
Wiem że w latach 60 tych ubiegłego wieku, księgi chrztów i zaślubin z interesującego mnie okresu były przechowywane w archiwum parafialnym. Po tym okresie, księgi zniknęły. Ponoć miały być przekazane do archiwum lub muzeum. Napisałem list z zapytaniem do wszystkich możliwych miejsc, nikt nawet nie słyszał o takich księgach. Znam osoby, które na własne oczy widziały te materiały więc wiem że istniały. Ocalały po wojnie. W archiwum parafialnych ksiąg nie ma - przynajmniej taka jest oficjalna wersja.
Z okresu tego, zachowała się jedynie księga zgonów , która przypadkowo znaleziona została nad organistką w sąsiednim kościele. Obecnie jest w Archiwum Diecezjalnym w Częstochowie.
Proszę o pomoc w rozwikłaniu tej zagadki. Wiem że wśród osób korzystających z forum PolTG są osoby poszukujące przodków na tym terenie, może wiece coś więcej niż ja.
Pozdrawiam
Piotrek