Pociągnę jeszcze ten temat...
1. co do prezentacji graficznej -> uważam, że nie należy się upierać, że jeden program powinien wystarczyć do wszystkich rodzajów wydruków. Bo wydruki robi się do bardzo różnych celów. Np. do pracy nad danym fragmentem rodziny nie drukuję wszystkiego, tylko wybrany zakres - ważne dla mnie jest również to, żeby nie były to "suche" informacje. Dlatego "program podstawowy" (=tj. program którego używam do pracy) musi mieć możliwość drukowania też moich osobistych notatek.
(powyżej fragment wydruku)
W ustawieniach mam możliwość wyboru, które dane mają być ujęte w formie graficznej.

Mogę wybrać imię i nazwisko, albo odwrotnie. Nazwisko rodowe, lub "po mężu", albo i oba. Danych dodatkowych jest 8, w 4 linijkach. Ale nie trzeba ze wszystkich korzystać. Ustawień oczywiście jest dużo więcej - od kolorystyki, poprzez wielkość okienka i jego kształt.
Niektórzy jednak drukują całe "skończone" drzewa i chcą na wydruku listki, amorki czy też jakieś inne upiększenia. Wówczas można wyeksportować z "programu podstawowego" plik *.ged i importować go do "programu wizualizacyjnego". I już.
Sęk w tym, że pliki ged - obsługiwane przez wszystkie szanujące się programy do genealogii - nie przenoszą dokładnie wszystkich danych. Przenoszą te podstawowe. Zazwyczaj właśnie te, które są na wydruku. A do pracy potrzebujemy więcej niż podstawowe...
2. przenoszenie danych
Tak jak wyżej wspomniałam, z przenoszeniem danym różnie bywa. Dlatego ma to sens tylko na potrzeby jednorazowego wydruku. Często nie przenosi się wszystko, a i z czcionkami potrafi być problem. Jednak mój program jest 100% polski, obsługuje się wszystkie polskie ogonki. A z tą uniwersalnością pliku xls - nie przesadzałabym.. Excel też ma różne wersje i starsze wersje oprogramowania nie koniecznie potrafią przeczytać nowe pliki. Jest wprawdzie darmowy program excelopodobny, ale i on ma czasem problem z kompatybilnością i potrafi wyświetlać cuda. Oczywiście można mieć cały czas najnowszego excela i nie mieć takich problemów, ale... najnowszy MS Office Home kosztuje ponad 1000zł (właśnie zmieniam kompa i jestem na bieżąco - MS Office jest droższy sam komp razem z windowsem ;-(( ).
3. baza danych
Każdy tworzy swoją własną bazę danych - zgodnie w własną filozofią. Stosuje własne nazewnictwo plików i katalogów. Ma własny sposób opisywania źródeł. Program genealogiczny tylko pomaga w jej obróbce. Dwie osoby korzystające z tego samego programu stworzą dwie zupełnie różne bazy danych.
Ten mój program w gruncie rzeczy bardzo przypomina excel - podstawowe okno to właśnie tabela. Programy zazwyczaj mają sztywno zdefiniowane pola do wpisywania. Ten "mój" ma ich naprawdę dużo (nie korzystam ze wszystkich), a dodatkowo 4 nie predefiniowane - do własnej konfiguracji. Ja np. wykorzystuję dodatkową kolumnę do szybszej nawigacji.
Dane mogę sortować (raczej nie używam) i wyszukiwać (z tego często). Np. mam wpisanych 47 Józefów i tylko 10 Tomaszów. Ale to ma i zwykły excel. Najlepsze są jednak powiązania. Np. szybkość przełączania się na inną gałąź. Mam tak, że moi praaa.. oboje byli wdowcami przed swoim ślubem. Jeden klik i już jestem w drugiej rodzinie.
https://www.dropbox.com/s/am3rgvklrr4qn66/3.jpg?dl=0
a tak wygląda okno do wprowadzania danych
https://www.dropbox.com/s/92czfpf9olyek0z/4.JPG?dl=0
Nie znam różnych programów genealogicznych - pracuję na jednym. Dawno temu porównywałam je, ale podjęłam decyzję, że akurat ten jest dla mnie najodpowiedniejszy, bo w innych się gubiłam. Dlatego pokazuję możliwości akurat tego (a jest ich znacznie więcej niż tu opisane).
Niezależnie od wyboru - naprawdę polecam korzystanie z programu do genealogii - to znacznie ułatwia pracę.
P.S
DG = DG II (nazewnictwo samego programu nie jest mocną stroną PL-SOFT)
Program kupuje się z licencją roczną. Po roku nadal program działa i jest w pełni funkcjonalny, nie można jednak robić update oprogramowania. Można wykupić licencję na następny rok (jest dużo tańsza, bo to tylko uaktualnienia - a nie nowa licencja), ale nie trzeba.