Adopcja - uzyskanie info o wstępnych biologicznych z USC

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Marek70

Sympatyk
Ekspert
Posty: 13877
Rejestracja: wt 22 mar 2016, 14:05
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 23 times

Adopcja - uzyskanie info o wstępnych biologicznych z USC

Post autor: Marek70 »

Witam Wszystkich,

Proszę Was o pomoc w rozwiązaniu pewnego problemu, którym podzielił się ze mną mój dobry znajomy, wiedząc iż od pewnego czasu zajmuję się genealogią mojej rodziny i pomagam (na ile mogę) innym znajomym "startującym" w tym temacie.

W latach 90-tych XX wieku, mój znajomy mając lat dwadzieścia kilka odkrył, że jest adoptowany (dotarł do wyroku sądu, odpisu zupełnego aktu urodzenia z USC, aktu chrztu w parafii). Spotkał się nawet kilka razy z biologiczną matką i babką (mieszkały cały czas w tym samym miejscu od tylu lat). Okazało się, że był nieślubnym dzieckiem, ale matka biologiczna (przy którejś tam wizycie, po szczerej rozmowie) wyjawiła nazwisko biologicznego ojca (w zupełnym akcie urodzenia jest podane jego prawdziwe imię). I do niego też dotarł, ale ten na spotkaniu wyparł się ojcostwa, więc dalej tematu nie drążył.

W przeciągu ostatnich kilkunastu lat odeszli jego rodzice adopcyjni oraz matka i babka biologiczna. Ponieważ zna historię swojej rodziny adopcyjnej dosyć dobrze, postanowił poszperać trochę w historii "krwi" (tak to nazwijmy), gdyż posiadał jakieś szczątkowe informacje na ten temat. W tym celu udał się do USC i postanowił "wyciągnąć" informacje o matce i babce biologicznej na początek (zaznaczę, że zna datę i miejsce urodzenia i zgonu matki biologicznej oraz datę urodzenia, datę i miejsce zgonu babki biologicznej, a nawet miał podobne informacje na temat byłego męża babki biologicznej).

Niestety pracownik USC (po konsultacji z kierownikiem) odmówił mu wydania aktów z informacjami na temat jego wstępnych biologicznych, o których złożył wnioski. Na jego pytanie o podstawę prawną takiej decyzji usłyszał ustne uzasadnienie - "była adopcja i nastąpiło przerwanie więzi z tymi ludźmi". Mówił mi, że próbował różnych argumentacji, ale to nic nie dało, a jak to ujął "zaczęło mu się coraz bardziej podnosić ciśnienie z powodu walenia głową w mur". W związku z tym poprosił o pisemne (listowne) uzasadnienie odmowy z podaniem podstaw prawnych. Wtedy pojawił się nawet kierownik tegoż USC z prośbą o podanie numeru telefonu i stwierdzeniem, że jak sprawdzą to oddzwonią, ale znajomy był już tak na nich wkurzony, że poprosił jednak o pisemne uzasadnienie.

Mając nadzieję, że powyższy opis problemu mojego znajomego jest w miarę czytelny, proszę Was o odpowiedź na poniższe pytanie, gdyż być może inni też spotkają się z podobną sytuacją, a na forum po przejrzeniu postów na temat adopcji nie znalazłem odpowiedzi.

Czy w przypadku osoby adoptowanej USC może odmówić wydania aktów UMZ wstępnych biologicznych takiej osoby, pomimo posiadania przez wnioskodawcę sporej wiedzy na ich temat (jak się w końcu okazało)?


Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
Pozdrawiam
Marek

PS: Oczywiście znajomy czeka również na pisemne uzasadnienie odmowy i podanie podstaw prawnych. Ciekawe co "wyprodukują"?
Awatar użytkownika
piotr_nojszewski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1687
Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 3 times
Kontakt:

Adopcja - uzyskanie info o wstępnych biologicznych z USC

Post autor: piotr_nojszewski »

Ciekawy temat. ;-)

Kodeks rodzinny z 1964
Art. 121. § 1. Przez przysposobienie powstaje między przysposabiającym
a przysposobionym taki stosunek, jak między rodzicami a dziećmi.
§ 2. Przysposobiony nabywa prawa i obowiązki wynikające z pokrewieństwa
w stosunku do krewnych przysposabiającego.

§ 3. Ustają prawa i obowiązki przysposobionego wynikające z pokrewieństwa
względem jego krewnych, jak również prawa i obowiązki tych krewnych względem
niego.

Na oko, o ile cos nie wynika z innych przepisów bardziej szczegółowych to formalnie Twój Znajomy nie ma faktycznie prawa do tych danych.

Ale ten par dopisano później
§ 4. Skutki przysposobienia rozciągają się na zstępnych przysposobionego.

Zapewne jakis wnuczek dochodził czegoś. To moze byc jakas szansa w sensie czy to dotyczy "starych adopcji"
pozdrawiam
Piotr
Marek70

Sympatyk
Ekspert
Posty: 13877
Rejestracja: wt 22 mar 2016, 14:05
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 23 times

Adopcja - uzyskanie info o wstępnych biologicznych z USC

Post autor: Marek70 »

Piotrze,
Dzięki za szybką odpowiedź. Co prawda, trochę "podcinającą skrzydła", ale przynajmniej podałeś od razu podstawę prawną, czego pracownicy USC nie potrafili. Z jego relacji bardziej wynikało "nie, bo nie" jak w skeczu KMN.
Adopcja mojego znajomego miała miejsce na początku lat 70-tych, więc pewnie wtedy obowiązywał już przytoczony przez Ciebie Kodeks Rodzinny.
Coś mi się wydaje, że mój znajomy będzie musiał mimo wszystko zasięgnąć porady jakiegoś prawnika.

Pozdrawiam
Marek
Awatar użytkownika
piotr_nojszewski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1687
Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 3 times
Kontakt:

Adopcja - uzyskanie info o wstępnych biologicznych z USC

Post autor: piotr_nojszewski »

Raczej tak. Jest szansa, ze ten § 4. jest wynikiem jakiegos wyroku.
W bazie Lex lub podobnej cos moze być.

Dodatkowo jest cos takiego jak przysposobienie niepełne. Wtedy do danych dziadków być moze miałby prawo.
Ale to wynika z konkretnego orzeczenia sądu.

Te zapisy sa z jednej strony zrozumiałe z drugiej ograniczaja prawo do poznania własnej tożsamości.
pozdrawiam
Piotr
Marek70

Sympatyk
Ekspert
Posty: 13877
Rejestracja: wt 22 mar 2016, 14:05
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 23 times

Re: Adopcja - uzyskanie info o wstępnych biologicznych z USC

Post autor: Marek70 »

piotr_nojszewski pisze: Te zapisy sa z jednej strony zrozumiałe z drugiej ograniczaja prawo do poznania własnej tożsamości.
Właśnie przed chwilą wpadłem na to samo. Przecież to nie mój znajomy chciał być adoptowany, a tak za niego postanowili inni. Ale dlaczego to właśnie odbiera mu prawo do poznania swojej tożsamości?
Może to jest furtka do rozwiązania problemu, bo po co w takim razie możliwość otrzymania zupełnego aktu urodzenia przez adoptowanego po osiągnięciu pełnoletności.

Swoją drogą ciekawe, co dzieje się w przypadku wystąpienia u adoptowanego chorób w leczeniu których potrzebne są przeszczepy organów, a jak wiadomo najlepiej zacząć dopasowania od najbliższej rodziny. Czy w tym przypadku musi decydować sąd?
Ostatnio zmieniony pt 01 lut 2019, 01:23 przez Marek70, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam
Marek
Akceptujesz moje tłumaczenie - wpisz w temacie posta OK.
"O dziękowaniu" https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=112847
"Jak napisać prośbę o tłumaczenie..." https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=12392
Awatar użytkownika
piotr_nojszewski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1687
Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 3 times
Kontakt:

Re: Adopcja - uzyskanie info o wstępnych biologicznych z USC

Post autor: piotr_nojszewski »

To sa bardzo jednostkowe przypadki. A te zapisy sa też uzasadnione i sprawdzone przez lata.
Brak zerwania więzi moze skutkowac bardzo bardzo, źle dla adoptowanego.

Wyobraź sobie, ze jesteś adoptowany z cięzko patologicznej rodziny i taki ojciec pozywa cie jako dziecko o alimenty.

Albo postanawia sobie wypożyczyc dziecko....

"To nie są proste sprawy"
pozdrawiam
Piotr
Marek70

Sympatyk
Ekspert
Posty: 13877
Rejestracja: wt 22 mar 2016, 14:05
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 23 times

Re: Adopcja - uzyskanie info o wstępnych biologicznych z USC

Post autor: Marek70 »

Rozumiem, że życie nie jest czarno-białe. Ale z drugiej strony są też przypadki takie, że rodzice adopcyjni godzą się na utrzymywanie więzi z rodzicami biologicznymi. Nie mi oceniać, jaki to ma wpływ na psychikę dziecka. Nie jestem psychologiem.
Według mnie, jeśli biologiczny rodzic zrzeka się swoich praw do swojego dziecka, to powinien mieć pełną świadomość tego, że nie może od niego niczego oczekiwać. Dziecko natomiast ma prawo do poznania swojej tożsamości, czy to adopcyjnej, czy to biologicznej i w moim mniemaniu, nikt nie powinien mu tego zabraniać.
Pozdrawiam
Marek
Akceptujesz moje tłumaczenie - wpisz w temacie posta OK.
"O dziękowaniu" https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=112847
"Jak napisać prośbę o tłumaczenie..." https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=12392
lukas_07

Sympatyk
Posty: 150
Rejestracja: czw 17 paź 2013, 16:10

Post autor: lukas_07 »

Jeżeli była to adopcja (przysposobienie pełne czy też całkowite) bo z opisu sytuacji na to wskazuje to kierownik USC postąpił prawidłowo. Prawnie poprzez takie przysposobienie następuje zerwanie więzi z rodziną naturalną i nawiązanie więzi z nową rodziną. Innym aspektem jest aspekt psychologiczny i chęć uzyskania informacji o rodzinie biologicznej. Niemniej jednak kierownik USC powinien udzielić wyjaśnienia wyczerpującego na piśmie z powołaniem się na konkretne przepisy. Aby zatem uzyskać odpisy ASC członków rodziny biologicznej pozostaje jedynie wykazanie interesu prawnego, co w praktyce będzie trudne do zrealizowania.
Pozdrawiam
Łukasz
Marek70

Sympatyk
Ekspert
Posty: 13877
Rejestracja: wt 22 mar 2016, 14:05
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 23 times

Post autor: Marek70 »

Czyli z jednej strony przepisy, a z drugiej jak zwykle ludzka życzliwość albo kombinowanie. W każdym bądź razie, tak jak napisałem wcześniej, coś tu jest niespójnego. Adoptowany może dostać odpis zupełny aktu urodzenia, ale nie może zgodnie z przepisami drążyć tematu dalej, bo prawo go stopuje. Czyli po co mu ta wiedza z zupełnego AU?
Pozdrawiam
Marek
Akceptujesz moje tłumaczenie - wpisz w temacie posta OK.
"O dziękowaniu" https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=112847
"Jak napisać prośbę o tłumaczenie..." https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=12392
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Przepisy nie wykluczają prawa do poznania tożsamości. Owszem, zdarza się, że ograniczona wiedza "o porządku prawnym" (ograniczona do Pr. o ASC:) utrudni proces
http://repozytorium.uni.wroc.pl/Content ... ziecka.pdf
i wiele innych

z boku ASC: dość interesujący dokument Konferencji Episkopatu Polski z zeszłego roku (np badanie pokrewieństwa biologicznego narzeczonych - przy braku informowania o pewnych faktach, jeśli stanowiłoby to nową informację dla badanych - nie dowie się, jeśli nie zapyta)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Marek70

Sympatyk
Ekspert
Posty: 13877
Rejestracja: wt 22 mar 2016, 14:05
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 23 times

Post autor: Marek70 »

Włodku,
Wielkie dzięki za link do kolejnej lektury. Jak przeczytam, to zapewne pojawią się kolejne pytania i wtedy je zadam.

A co do prawa do poznania swojej tożsamości w przypadku mojego adoptowanego znajomego będącego obecnie w sile wieku to, tak jak napisałem "może dostać odpis zupełny aktu urodzenia, ale nie może zgodnie z przepisami drążyć tematu dalej, bo prawo go stopuje" (Art.121.KRiO). A on ma już naprawdę, w moim mniemaniu, dużo danych na temat swoich biologicznych bezpośrednich przodków.
Powiem nawet więcej, zrobił badania w FTDNA i wyszło, że jednak jego ojcem biologicznym jest człowiek, z którym kiedyś się spotkał. Dowiedział się o tym, od dalszego kuzyna tego człowieka, któryż to kuzyn również zrobił testy w FTDNA.
Pozdrawiam
Marek
Akceptujesz moje tłumaczenie - wpisz w temacie posta OK.
"O dziękowaniu" https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=112847
"Jak napisać prośbę o tłumaczenie..." https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=12392
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Stopować może go nie prawo, a brak determinacji w egzekwowaniu należnych mu praw. Nie chciałbym o indywidualnych przypadkach pisać, ale naprawdę - można sporo.
Jeśli się chce i o ile nie narusza to praw innych (w tym "do nieświadomości")
Tyle, że ścieżka "znajomy dowie się przez forum" nie jest najszczęśliwiej wybraną drogą. Nawet do namiarów na podmioty komercyjne mające doświadczenie w obsłudze prawnej tego typu zagadnień:) A to (jeśli nie ma większych problemów z budżetem, poruszaniem się etc etc) chyba najlepsze rozwiązanie.

W sumie to chodziło mi tylko o to, żeby nie pozostało na forum takie w zawieszeniu "nic nie można, prawo nie zezwala, a jak ktoś się dowiedział czegoś to dzięki 'życzliwości' urzędników"..gdzie życzliwość wręcz w opozycji do porządku prawnego:) Nie! W obecnym porządku prawnym można b. dużo, można ew. też ten porządek w jakiś sposób kształtować orzecznictwem (tj domagać się rozstrzygnięć), sięgającym nawet do konwencji podpisanych przez Polskę. Urzędnik nie łamie prawa udzielając informacji (zainteresowanemu w rozumieniu podmiot: przysposobiony, zstępny przysposobionego etc). Życzliwość polega być może na wskazaniu praw, uświadomienia obywatela, że te prawa ma (co wykracza poza obowiązki urzędnicze) - nie na nagięciu prawa na potrzeby sprawy
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Marek70

Sympatyk
Ekspert
Posty: 13877
Rejestracja: wt 22 mar 2016, 14:05
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 23 times

Post autor: Marek70 »

I tu się z Tobą Włodku zgadzam w całej rozciągłości.
Znajomemu nie brakuje determinacji. Już szuka dobrego prawnika na wszelki wypadek, a ja zbieram info z tego forum. I jednocześnie czekamy na pisemne uzasadnienie odmowy wydania aktów z USC.

W drugim akapicie powyższego maila bardzo dobrze ująłeś meritum opisywanej sprawy, czego sam był lepiej nie zrobił. Niestety, cały czas trafiamy w urzędach na ludzi, którzy nie mają podstawowej wiedzy z zakresu jakim się zajmują. Ale nie chcę uogólniać, gdyż nieraz trafiałem także na urzędników przez duże U, którzy byli mi bardzo pomocni. I to nie tylko teraz, ale nawet kilkanaście lat temu. Pani Kierownik USC w Kadzidle zaczekała na mnie godzinę, aby wydać mi poprawiony akt urodzenia mojej babci, za co jestem jej do tej pory bardzo wdzięczny, gdyż to w pewnym sensie spowodowało we mnie chęć poszukiwania swoich korzeni.
Pozdrawiam
Marek
Akceptujesz moje tłumaczenie - wpisz w temacie posta OK.
"O dziękowaniu" https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=112847
"Jak napisać prośbę o tłumaczenie..." https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=12392
Marek70

Sympatyk
Ekspert
Posty: 13877
Rejestracja: wt 22 mar 2016, 14:05
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 23 times

Post autor: Marek70 »

No i znajomy dostał odpowiedź z USC. Oczywiście powołali się na art.45. Prawa o aktach stanu cywilnego oraz art.121. Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego z konkluzją, że poprzez przysposobienie doszło do zerwania więzi z rodziną biologiczną. Ponadto wezwali do dostarczenia w ciągu 7 dni dokumentu wykazującego interes prawny w uzyskaniu odpisów, o które wnioskował znajomy.
Na razie wiem tylko tyle. Zapomniałem spytać o prawnika.
Pozdrawiam
Marek
Akceptujesz moje tłumaczenie - wpisz w temacie posta OK.
"O dziękowaniu" https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=112847
"Jak napisać prośbę o tłumaczenie..." https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=12392
Heropolitanska_Izabela

Sympatyk
Adept
Posty: 425
Rejestracja: sob 25 sie 2007, 16:25

Post autor: Heropolitanska_Izabela »

Uważam, że USC miał rację odmawiając wydania odpisów aktów stanu cywilnego adopcyjnej matki i adopcyjnej babki. Powołał się także na właściwe przepisy jakimi są art. 45 prawa o aktach stanu cywilnego oraz art.121. kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Również słusznie zażądał wykazania interesu prawnego bowiem po adopcji osoba adoptowana jest dla wstępnych biologicznych obca z punktu widzenia przepisów prawa. Przy czym interes prawny należy wykazać przez powołanie się na odpowiednie przepisy prawne a nie ma obowiązku udowodniania go dokumentami.
Tak więc w tej chwili trzeba się zastanowić nad wykazaniem interesu prawnego, myślę, że jest to do wykazania, a nie nad negowaniem odmowy wydania dokumentów. Przy czym jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że pomimo wykazania tego interesu prawnego, w ocenie żądającego, USC wyda decyzję odmowną. I wg mnie to też będzie rozsądne. Sprawa jest bowiem precedensowa i byłoby dobrze gdyby rozstrzygnął spór nawet Naczelny Sąd Administracyjny. Reasumując, bezwzględnie trzeba napisać do USC wykazując interes prawny i jednocześnie polemizując z żądaniem udowodnienia dokumentami, że on istnieje. Nie będzie to prosta i szybka „ścieżka”, ale sprawa też nie jest tzw. gardłowa.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”