Zmartwychwstały ojciec
: sob 23 mar 2019, 09:22
Witam, mam taką tajemnicę rodzinną:
10 listopada 1837 umiera Walenty Bantel pozostawiając owdowiałą żonę Annę Bekin
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 654&y=1866
18 lutego 1838 roku rodzi się syn Walentego i Anny Bekin
I nie byłoby w tym nic dziwnego (3 miesiące po śmierci ojca), gdyby nie to, że w akcie stwierdzono, iż
"stawił się Walenty Bantel ... i okazał nam dziecię..."
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 1620&y=670
Czy ktoś się spotkał z podobną sytuacją?
Dodam, iż akt sporządzono dopiero 4 marca, co trochę dziwi, bo zwykle było to maksymalnie kilka dni po narodzinach. Wytłumaczeniem może być ciężka zima a do kościoła było 10 km.
Robert
10 listopada 1837 umiera Walenty Bantel pozostawiając owdowiałą żonę Annę Bekin
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 654&y=1866
18 lutego 1838 roku rodzi się syn Walentego i Anny Bekin
I nie byłoby w tym nic dziwnego (3 miesiące po śmierci ojca), gdyby nie to, że w akcie stwierdzono, iż
"stawił się Walenty Bantel ... i okazał nam dziecię..."
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 1620&y=670
Czy ktoś się spotkał z podobną sytuacją?
Dodam, iż akt sporządzono dopiero 4 marca, co trochę dziwi, bo zwykle było to maksymalnie kilka dni po narodzinach. Wytłumaczeniem może być ciężka zima a do kościoła było 10 km.
Robert