Strona 1 z 1

Zagłada nazwisk?

: wt 01 maja 2007, 10:04
autor: tyburski
Zakładając, że wszyscy ziemiania mają już swoje nazwiska (nowe nie przybywają) i że każdego roku wiele z tych nazwisk ginie (śmierć ostatniego nosiciela, małżeństwo i przyjęcie nazwiska współmałżonka itp) liczba nazwisk każdego roku się zmniejsza. Dzieło prof. Rymuta pokazuje, że takich zagrożonych nazwisk (noszą je obecnie pojedyncze osoby) jest całkiem sporo.
W dalekiej (pewnie bardzo dalekiej) przyszłości czeka nas zatem tylko jedno nazwisko. Można temu oczywiście przeciwdziałać upowszechniając metodę administracyjnej zmiany nazwisk. Tak było np. w Szwecji dotkniętej problemem powszechności tych samych nazwisk i imion co utrudniało bardzo np. komunikację personalną. (w Szwecji nazwiska najczęściej powstawały od imion ojców - np. Svensson - syn Svena). Czym jest jednak taka metoda dla genealogii? Prawdziwą tragedią. Jaki problem rodzi dla nas zmiana nazwiska naszego przodka wszyscy wiemy. Najczęściej tracimy jego wątek.
A może uznać nazwiska za dziedzictwo narodowe i je chronić? Zmiana nazwiska zagrożonego wymagałaby zgody "Krajowego Konserwatora Nazwisk", a jego nosiciel miałby obowiązek pozostawienia po sobie potomka?
Do zobaczenia zatem w świecie Nowaków.
Tak sobie pierwszomajowo
Wiktor Tyburski :lol:

Zagłada nazwisk?

: czw 03 maja 2007, 08:47
autor: GrzegorzKrupiński
Faktycznie niektóre nazwiska znikają ale wraz z napływem emigrantów pojawiają się nowe. Więc hegemonia Nowaków nam szybko nie zagrozi.
Wydaje mi się, że groźniejsze są numery np. NIP, Pesel i in. Już stają się najważniejszymi wiadomościami o osobie, tak więc może, za kilka pokoleń poszukiwania będą się odbywać "po numerach"?

trzeciomajowo

:k: :k: :k: :k: :k: :k:


GK