Wiara w przodka
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
- genealog1981

- Posty: 229
- Rejestracja: śr 03 paź 2007, 20:50
Wiara w przodka
Witam Wszystkich,
Chcialbym sie z Wami podzielic moimy myslami.
Moja prababcia Stanislawa Brudzinska jest corka Semickiego mezczyzny.
Tak powiedziala o niej jej synowa (moja babcia)
Stanislawy Brudzinskiej mama mieszkala na powislu i szyla meskie koszule.
Miala romans z Semickim klientem i zaszla w ciaze.
Na akcie urodzenia Stanislawy, jej ojciec jest wymieniony. Edward Brudzinski
Prawowity maz jej matki. Czy to moze prawda, moze byc. I czy na to sa dowody? Nie ma. Wiec nigdy nie mamy stu procentowej pewnosci, ze przodek wymieniony w aktach jest faktycznie naszym biologicznym przodkiem.
I taka mi mysl przeszla ze po co ja sie wogole zajmuje genealogia, skoro moze to wszystko byc nie prawda.
Czy ktos z Was tu tez tak ma?
Pozdrawiam,
Sandro
Chcialbym sie z Wami podzielic moimy myslami.
Moja prababcia Stanislawa Brudzinska jest corka Semickiego mezczyzny.
Tak powiedziala o niej jej synowa (moja babcia)
Stanislawy Brudzinskiej mama mieszkala na powislu i szyla meskie koszule.
Miala romans z Semickim klientem i zaszla w ciaze.
Na akcie urodzenia Stanislawy, jej ojciec jest wymieniony. Edward Brudzinski
Prawowity maz jej matki. Czy to moze prawda, moze byc. I czy na to sa dowody? Nie ma. Wiec nigdy nie mamy stu procentowej pewnosci, ze przodek wymieniony w aktach jest faktycznie naszym biologicznym przodkiem.
I taka mi mysl przeszla ze po co ja sie wogole zajmuje genealogia, skoro moze to wszystko byc nie prawda.
Czy ktos z Was tu tez tak ma?
Pozdrawiam,
Sandro
- marcin_kowal

- Posty: 1498
- Rejestracja: sob 04 lis 2017, 19:41
- Lokalizacja: Tarnobrzeg
- Otrzymał podziękowania: 1 time
- Kontakt:
Wiara w przodka
Polecam podstawowy test autosomalny DNA np na FTDNA (w promocji to około 250 zł), olbrzymia ilość matchow żydowskich potwierdzi plotkę. Ilosć śladowa bąź brak potwierdzi prawowite ojcostwo 
Marcin
______
https://genealogie-kresowe.pl
Digitalizacja - Księgi Metrykalne i Genealogie Szlacheckie
Zbiórka funduszy https://zrzutka.pl/8s38zh
______
https://genealogie-kresowe.pl
Digitalizacja - Księgi Metrykalne i Genealogie Szlacheckie
Zbiórka funduszy https://zrzutka.pl/8s38zh
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Wiara w przodka
wiara w słowa którego przodka?:) babci czy prapra?
babcia co zaszło dwa pokolenia wyżej to chyba ze szklanej kuli mogła wiedzieć
rok po ślubie? przy pierwszym dziecku?
wszystko możliwe ale
ojciec prawny jest, biologia nic (poza wnioskowaniem z DNA) nie zmienia
argument taki sobie te plotki
myślenie kwantyfikatorami zawsze, nigdy , przenoszenie na wszystkich (skoro "nigdy") plotek...to prawie defamacja:(
babcia co zaszło dwa pokolenia wyżej to chyba ze szklanej kuli mogła wiedzieć
rok po ślubie? przy pierwszym dziecku?
wszystko możliwe ale
ojciec prawny jest, biologia nic (poza wnioskowaniem z DNA) nie zmienia
argument taki sobie te plotki
myślenie kwantyfikatorami zawsze, nigdy , przenoszenie na wszystkich (skoro "nigdy") plotek...to prawie defamacja:(
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Markowski_Maciej

- Posty: 948
- Rejestracja: ndz 09 maja 2010, 22:22
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Wiara w przodka
Jest genealogia biologiczna. Jest też papierowa, metrykalna. Ale dla mnie najważniejsza jest ta kulturowa, socjalna: w której rodzinie się ktoś wychował, jakie wartości wzniósł z domu lub znienawidził. Wszystkie są jakoś do zbadania. Weryfikacja plotek to też ciekawy kierunek badawczy. A dowiedzenie się kto i dlaczego takie plotki w rodzinie rozsiewał to już samo miodzio.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Wiara w przodka
dowiedzieć się kto i dlaczego - to możliwe w ogóle? sprzed 5, 6 i więcej pokoleń? pomijam dzienniki, pamiętniki, listy
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Markowski_Maciej

- Posty: 948
- Rejestracja: ndz 09 maja 2010, 22:22
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Wiara w przodka
Jakaś drobna informacja w gazecie, jakiś dopisek w akcie metrykalnym jednym drugim. Coś u notariusza. A sprawa sądowa! Sam dobrze wiesz, ile jest możliwości. Plus znajomość natury ludzkiej.Sroczyński_Włodzimierz pisze:dowiedzieć się kto i dlaczego - to możliwe w ogóle? sprzed 5, 6 i więcej pokoleń? pomijam dzienniki, pamiętniki, listy
-
Janiszewska_Janka

- Posty: 1130
- Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Przepraszam, już milczę
Ostatnio zmieniony ndz 20 lut 2022, 17:07 przez Janiszewska_Janka, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Wiara w przodka
A jeśli ten rzekomy żyd był też z nieprawego łoża i choć w papierach miał wpisanego Icka Joselewicza to naprawdę był synem Stanisława Nowaka i w związku z tym tych matchów będzie śladowo to będzie to potwierdzeniem prawowitego ojcostwa?marcin_kowal pisze:Polecam podstawowy test autosomalny DNA np na FTDNA (w promocji to około 250 zł), olbrzymia ilość matchow żydowskich potwierdzi plotkę. Ilosć śladowa bąź brak potwierdzi prawowite ojcostwo
Olbrzymia liczna matchów żydowskich czyli jak rozumiem jakiejś spuźcizny genetycznej po prapradziadku? Mamy szesnaścioro prapradziadków. Jeden z nich mógłby sie tu okazać żydem. Dziedziczymy po nim jedynie 1/16 całej puli. Drobną cząstkę. Skąd więc olbrzymia ilość matchów???
Co to wogóle znaczy geny żydowskie lub nieżydowskie?
Nie ma czegoś takiego.
- Małgorzata_Kulwieć

- Posty: 1848
- Rejestracja: czw 16 lut 2012, 16:51
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Wiara w przodka
Hmmm, dla mnie bie jest ważne kto spłodził i kto urodził, a raczej kto wychował. I nie koniecznie dotyczy to genealogii, a całokształtu życia.
Mam w swoim drzewie "prakuzyna", który urodził się na Śląsku w rodzinie mieszczańskiej i w wieku 15 lat został przysposobiony przez Kulwiecia z Litwy. Mam dokumenty adopcyjne i inne, ale niestety nie jest tam napisane dlaczego taka późna adopcja i skąd rodziny sie znały.
Zanotowałam dane rodziców biologicznych "prakuzyna" i ich losy, ale dalszych przodków tej rodziny nie śledzę. Jeśli ów "prakuzyn" całe dalsze swoje życie spędził w otoczeniu Kulwieciów i utażsamiał sie z nimi (nie znalazłam żadnych informacji żeby kontaktował sie potem ze swym biologicznym ojcem - matka umarła niedługo po jego urodzeniu), to dla mnie on jest Kulwieć.
Mam w swoim drzewie "prakuzyna", który urodził się na Śląsku w rodzinie mieszczańskiej i w wieku 15 lat został przysposobiony przez Kulwiecia z Litwy. Mam dokumenty adopcyjne i inne, ale niestety nie jest tam napisane dlaczego taka późna adopcja i skąd rodziny sie znały.
Zanotowałam dane rodziców biologicznych "prakuzyna" i ich losy, ale dalszych przodków tej rodziny nie śledzę. Jeśli ów "prakuzyn" całe dalsze swoje życie spędził w otoczeniu Kulwieciów i utażsamiał sie z nimi (nie znalazłam żadnych informacji żeby kontaktował sie potem ze swym biologicznym ojcem - matka umarła niedługo po jego urodzeniu), to dla mnie on jest Kulwieć.
pozdrawiam
Małgorzata_Kulwieć
Szukam wszelkich informacji o: wszystkich Kulwiec(i)ach; Babińskich i Steckich z Lubelszczyzny, Warszawy, Włocławka i Turku; Sadochach i Knapach z okolic Mińska Maz.
Małgorzata_Kulwieć
Szukam wszelkich informacji o: wszystkich Kulwiec(i)ach; Babińskich i Steckich z Lubelszczyzny, Warszawy, Włocławka i Turku; Sadochach i Knapach z okolic Mińska Maz.
Re: Wiara w przodka
„Wszystko jest bez sensu,Sandro pisze:I taka mi mysl przeszla ze po co ja sie wogole zajmuje genealogia, skoro moze to wszystko byc nie prawda.
Wszystko pogmatwane,
Jak te winorośle,
Gąszcze cmentarniane.”
(Jarosław Iwaszkiewicz, Księga dnia i księga nocy. Księga nocy, XXXIII, 1929 – Piosenka dla zmarłej.)
Sandro,
może warto pomyśleć nad oczywistą prawdą, że bez Prababci Stanisławy Brudzińskiej z domu (?), nie byłoby Ciebie dzisiaj na tym świecie i zainteresować się bliżej jak wyglądało jej życie?
Osobiście w tym widzę sens zajmowania się genealogią.
No i z tego może przy okazji powstać interesująca opowieść dla wnucząt
Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu chwil radości oraz satysfakcji czerpanej z trudnych poszukiwań prawdy o życiu tych, którym zawdzięczasz istnienie –
Lidia Maria córka Marianny Michaëlii (w rodzinnym domu nazywanej Mania), która była córką Cecylii, która była córką Marianny, która była córką Franciszki
-
Marek70

- Posty: 13911
- Rejestracja: wt 22 mar 2016, 14:05
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 23 times
Re: Wiara w przodka
Ta drobna cząstka to około 425 cM, a to nie jest tak mało. Marcin zaproponował zrobienie podstawowego testu autosomalnego. I jeśli wyjdzie trochę match'ów (podobieństw) w okolicach 200-400 cM to wtedy będziesz miała pewność, że coś w tej opowieści było na rzeczy, tym bardziej jeśli uda Ci się papierowo zgrać ich z Warszawą.EWAFRA pisze:
... Olbrzymia liczna matchów żydowskich czyli jak rozumiem jakiejś spuźcizny genetycznej po prapradziadku? Mamy szesnaścioro prapradziadków. Jeden z nich mógłby sie tu okazać żydem. Dziedziczymy po nim jedynie 1/16 całej puli. Drobną cząstkę. .....
Oczywiście Ty sama Sandro musisz rozstrzygnąć, czy chcesz to badać, czy chcesz pozostać przy genealogii "papierowej".
A co do plotek, to pominę to szczególnie w obustronnych relacjach synowa<->teściowa.
Pozdrawiam
Marek
Akceptujesz moje tłumaczenie - wpisz w temacie posta OK.
"O dziękowaniu" https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=112847
"Jak napisać prośbę o tłumaczenie..." https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=12392
Marek
Akceptujesz moje tłumaczenie - wpisz w temacie posta OK.
"O dziękowaniu" https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=112847
"Jak napisać prośbę o tłumaczenie..." https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=12392
Re: Wiara w przodka
Nie wszystko drogi kolego bo ewentualnie jedynie pół. Praprababka chyba nie budzi wątpliwości jako biologiczna matka. Budzi je jedynie prapradziadek jako ojciec. Czy słusznie? Tego nigdy się nie dowiesz. Chyba, że odnajdziesz jakis zaginiony list prababki z wyznaniem wingenealog1981 pisze:Witam Wszystkich,
Chcialbym sie z Wami podzielic moimy myslami.
Wiec nigdy nie mamy stu procentowej pewnosci, ze przodek wymieniony w aktach jest faktycznie naszym biologicznym przodkiem.
I taka mi mysl przeszla ze po co ja sie wogole zajmuje genealogia, skoro moze to wszystko byc nie prawda.
Czy ktos z Was tu tez tak ma?
Pozdrawiam,
Sandro
Genealogia nieraz i z różnych przyczyn człowieka załamuje, ale najważniejsze to sie nie poddawać bo nie warto.
- genealog1981

- Posty: 229
- Rejestracja: śr 03 paź 2007, 20:50
-
vonklinkoff

- Posty: 288
- Rejestracja: wt 06 wrz 2011, 01:01
Re: Wiara w przodka
W odpowiedzi do tych, ktorzy pisza, ze liczy sie kto wychowal. Otoz, niestety w genach przenosimy wyglad, kolor oczu, wlosow, ksztalt nosa, wzrost, tendencje do chorob, otylosci, do bycia ladnym lub brzydkim. Prznosimy tez cechy charakteru, introweryzm lub ekstrawertyzm, przebojowosc lub melancholie. Przenosimy takze genetycznie zdolnosci - plastyczne, muzyczne, matematyczne. Jedyne czego nie przenosimy to umiejetnosc korzystania z tego inwentarza genow w zyciu.
W genealogii zakladam rodzicow metrykalnych. Jesli mam dowod, ze nie oni sa rodzicami dalej ciagne rodzicow biologicznych, a rodzice metrykalni sa tylko wzmiankowani w dopiskach biograficznych.
W genealogii zakladam rodzicow metrykalnych. Jesli mam dowod, ze nie oni sa rodzicami dalej ciagne rodzicow biologicznych, a rodzice metrykalni sa tylko wzmiankowani w dopiskach biograficznych.
Maciej
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Wiara w przodka
to skrajny i ryzykowny pogląd
ale nikt Ci nie broni go, nawet w tej wyznawanej formie, stosować
radziłbym jednak ograniczyć wnioski, tj nie rozciągać ich na populację
nie wmawiać równoważności skłonności z efektami
serio w badanych przez Ciebie biogramach rodzeństwo biologiczne takie samo?
zaufaj : można się rozwijać w bardzo szerokim zakresie, na samych genach daleko się nie zajedzie, a co pocieszające - poza skrajnymi przypadkami, mało kogo geny obciążą tak, że dojdzie do granic nieprzekraczalnych:)
ale nikt Ci nie broni go, nawet w tej wyznawanej formie, stosować
radziłbym jednak ograniczyć wnioski, tj nie rozciągać ich na populację
nie wmawiać równoważności skłonności z efektami
serio w badanych przez Ciebie biogramach rodzeństwo biologiczne takie samo?
zaufaj : można się rozwijać w bardzo szerokim zakresie, na samych genach daleko się nie zajedzie, a co pocieszające - poza skrajnymi przypadkami, mało kogo geny obciążą tak, że dojdzie do granic nieprzekraczalnych:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz