Podwójna rejestracja dziecka
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
Podwójna rejestracja dziecka
Jest rok 1838, Lubelszczyzna. Dziecię zapisane w księdze greckokatolickiej. Następnego roku to samo dziecię (z tego samego ojca/matki, z takimi samymi świadkami) zgłoszone w księdze parafii rzymskokatolickiej we wsi obok ze wzmianką o chrzcie w rycie wschodnim. Nie było tu więc nic ukrywanego. Nie rozumiem zbytnio tej podwójnej procedury. Co miała na celu? Podzieliłam się tym odkryciem z pracownikiem archiwum, ten stwierdził, że znane są mu takie przypadki. Mam więc teraz dwa akty urodzenia. Jak to wytłumaczyć|?
-
Marek70

- Posty: 13877
- Rejestracja: wt 22 mar 2016, 14:05
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 23 times
Podwójna rejestracja dziecka
A czy mogłabyś wstawić linki. Kiedy był 1-y chrzest? Może było to zimą? Może dziecko nie rokowało? Może... Niedawno był temat na forum, w którym poruszona była podobna kwestia.
Pozdrawiam
Marek
Akceptujesz moje tłumaczenie - wpisz w temacie posta OK.
"O dziękowaniu" https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=112847
"Jak napisać prośbę o tłumaczenie..." https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=12392
Marek
Akceptujesz moje tłumaczenie - wpisz w temacie posta OK.
"O dziękowaniu" https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=112847
"Jak napisać prośbę o tłumaczenie..." https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=12392
Też o tym myślałam, ale w takim przypadku udaliby się chyba do tej samej parafii... Już mam mętlik w głowie...
1838 r., akt 4
https://szukajwarchiwach.pl/35/2125/0/2 ... RoC0YyPhSQ
1839 r., akt 15
https://szukajwarchiwach.pl/35/1853/0/2 ... 4vKfa38kYw
1838 r., akt 4
https://szukajwarchiwach.pl/35/2125/0/2 ... RoC0YyPhSQ
1839 r., akt 15
https://szukajwarchiwach.pl/35/1853/0/2 ... 4vKfa38kYw
-
Marek70

- Posty: 13877
- Rejestracja: wt 22 mar 2016, 14:05
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 23 times
Dobrze, że zgadza się data i miejsce urodzenia oraz rodzice 
A tak na serio to może zima była bardzo mroźna a do miejscowej cerkwi było bliżej niż do kościoła, a potem przypomnieli sobie po roku ... i wszystko "wyprostowali".
A tak na serio to może zima była bardzo mroźna a do miejscowej cerkwi było bliżej niż do kościoła, a potem przypomnieli sobie po roku ... i wszystko "wyprostowali".
Pozdrawiam
Marek
Akceptujesz moje tłumaczenie - wpisz w temacie posta OK.
"O dziękowaniu" https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=112847
"Jak napisać prośbę o tłumaczenie..." https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=12392
Marek
Akceptujesz moje tłumaczenie - wpisz w temacie posta OK.
"O dziękowaniu" https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=112847
"Jak napisać prośbę o tłumaczenie..." https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=12392