Pozdrowienia z dalekiej północy, 20 grudnia 1959 r.
Witaj drogi wuju!
Z gorącymui pozdrowieniami pisze do Ciebie Twój siostrzeniec Anatol A.
W pierwszych słowach mojego liściku spieszę powiadomić, że List Twój otrzymałem, za co bardzo dziękuję, za Twoje starania i niepokój o mnie.
Co do mnie, to żyję po staremu, pracuję też w tym samym miejscu, o czym już wcześniej pisałem. Wujku, pytasz czemu poszedłem pracować w kopalni, otóż dlatego, że u nas jest taki przemysł, węglowy. A gdyby nie iść pracować w kopalni, to trudno byłoby przeżyć, nie licząc odzieży i wyposażenia domu. Myślę że mnie zrozumiesz.
Wuju! Piszesz, że wysłałeś paczki do Polski, w tym coś i dla mnie. Oczywiście bardzo dziękuję, ale ja raczej tego nie dostanę, bo chciałem pojechać na urlop, ale mi nie zezwolono, i nie wim co dalej robić.
Wuju! Bywają u nas organizowane wycieczki turystyczne do was, do Ameryki, tylko są drogie, kosztują 10 tysięcy rubli, no i nie każdy może taką wycieczkę kupić.
Ot i tyle z mojej strony; opisuj swoje życie, jak ze zdrowiem, czym się obecnie zajmujesz.
Na tyle pozwolenie ogranicza mój mały i nieskomplikowany list. Do zobaczenia.
Pozdrawiam Cię z życzeniami na nadchodzący nowy 1960 rok, życząc długich lat życia i dobrego zdrowia na dalsze czasy.
Twój siostrzeniec Anatol.
Janusz
Szukam informacji o polskiej szkole i sierocińcu, zorganizowanych przez Związek Patriotów Polskich w mieście Atbasar w Kazachstanie w latach 1943-1946, oraz o powrocie sierot do Gostynina i Kwidzyna
Pozdrawiam, Elżbieta Grabowska z d. Cibińska
moje parafie:Cierno Oksa Węgleszyn Nagłowice (świętokrzyskie)
i Wysocice Sieciechowice (małopolskie) okolice