Kontekst jest taki: zabór pruski, r. 1819, wieś, ludność chłopska.
Wtedy i tam słowem „camerarius” określano ‘komornika’ w sensie ‘osoba mieszkająca na pokomornym’. Był to synonim łacińskiego „inquilinus” (lokator). Nie wiem, dlaczego w tej księdze raz jest napisane „camerarius”, a raz „inquilinus” — tak jakby to było coś innego.
W księdze z r. 1820 wymieniani są osobno „komornicy” i „gościnni”:
https://szukajwarchiwach.pl/53/3334/0/6 ... RoC0YyPhSQ
Ewidentnie jest to jakieś lokalne rozróżnienie; być może „inquilinus” to ‘komornik’, a „camerarius” — ‘gościnny’ (albo na odwrót?). Trzeba by porównać księgę z 1820 r. z innymi latami i sprawdzić dzieci tych samych rodziców; mogłoby to pomóc w wyjaśnieniu, jaki w tej księdze stosowano łaciński odpowiednik dla komornika, a jaki dla gościnnego.
W każdym razie nie chodzi tu o zawód ani o urząd, ale o pozycję społeczno-majątkową.